Trójmiasto ma lidera
Sytuacja dawno niewidziana - na czele tabeli dwa zespoły znad morza!
Gdynia się cieszy! Fot. Facebook Arka Gdynia Kosz
◼ Na czele Orlen Basket Ligi są dwa zespoły z Trójmiasta! Arka Gdynia i Trefl Sopot w dziewięciu kolejkach wygrały po siedem razy. Gdynianie to specjaliści od występów w obcych halach, gdzie na 6 meczów triumfowali aż 5-krotnie. W ostatniej kolejce w Krośnie nie dali szans beniaminkowi. - Brak trzech kadrowiczów w okresie przygotowawczym i długa podróż do Krosna to sprawy, które nas niepokoiły. Wiedzieliśmy, że po zmianie trenera gospodarze będą gryźć parkiet do końca. Trenerzy nas uczulali, żeby wyjść z nastawieniem na walkę fizyczną. I w sumie tak było od początku - mówił Adam Hrycaniuk, środkowy Arki.
◼ W Słupsku Zastal zdeklasował tamtejszych Czarnych. Wizyta zespołu z Zielonej Góry zakończyła się wygraną różnicą 32 punktów! - Powiedzieć „przepraszam" to nic nie powiedzieć. Nasza dzisiejsza gra była nie do zaakceptowania. Zagraliśmy bardzo słaby mecz - trener Roberts Stelmahers był mocno zdenerwowany występem swoich graczy. - Prawdopodobnie to jest jeden z gorszych meczów drużyn, w których grałem. W pewnym momencie przestaliśmy zdobywać punkty i przestaliśmy bronić - wtedy wszystko się rozpadło. Zastal nas dzisiaj zniszczył - dodawał rozgrywający Aigars Skele.
Trener Zastalu Arkadiusz Miłoszewski mógł być zadowolony z gry swoich podopiecznych. - Powiedziałem zawodnikom, że podstawą zwycięstwa będzie dobra obrona i zdecydowanie tak było. Cieszę się bardzo, że drużyna była skupiona przez cały mecz i zagraliśmy dobrze przez 40 minut. Bardzo cieszy mnie ta wygrana, a przed nami seria meczów domowych, więc postaramy się grać jeszcze lepiej przed własną publicznością - mówił na konferencji prasowej.
◼ Dużo dzieje się w Wałbrzychu. Barret Benson, środkowy Górnika wziął właśnie ślub. „Z ogromną radością informujemy, że Barret powiedział sakramentalne „tak” i rozpoczął nowy, piękny rozdział życia u boku swojej wybranki. Cała nasza klubowa rodzina jest niezwykle wzruszona i dumna, że mogliśmy być świadkami tak ważnego momentu. W imieniu klubu, sztabu trenerskiego, zawodników oraz wszystkich kibiców chcemy złożyć najserdeczniejsze gratulacje Młodej Parze" - taki wpis pojawił się w mediach społecznościowych Górnika.
Kontrakt w Wałbrzychu podpisał Marc Garcia, znakomity strzelec, który wcześniej grał w Dąbrowie Górniczej. Z nową energią wałbrzyszanie pojechali do Szczecina i sprawili dużą niespodziankę, pokonując Kinga. Bohaterem spotkania był Lovell Cabbil, który poza 24 punktami zanotował 9 przechwytów. Statystycy odnotowali, że Amerykanin został czwartym koszykarzem naszej ekstraklasy, który miał co najmniej 9 przechwytów w meczu. Po raz ostatni coś takiego zdarzyło się 17 lat temu, gdy Kevin Hamilton z Kotwicy Kołobrzeg zaliczył 10 przechwytów.
◼ Emocji nie brakowało w derbach województwa śląskiego. GTK prowadziło w Dąbrowie Górniczej już 15 punktami, ale potem role się odwróciły i 16 „oczkami" wygrał MKS. - Zaczęliśmy dosyć ospale i nerwowo. Byliśmy sparaliżowani tym początkiem, a gliwiczanie zaczęli bardzo dobrze. Wiedzieliśmy jak ważny to mecz. Mimo tak słabej pierwszej połowy, kibice cały czas byli z nami. W przerwie w szatni dokonaliśmy kilku zmian, także w systemie gry, postawiliśmy na kilka rzeczy, które chcieliśmy egzekwować. Udało się! Bardzo się cieszę. Trzecią kwartę zagraliśmy świetnie, całą drugą połowę zagraliśmy w defensywie tak, jak chcemy grać zawsze – tłumaczył trener zwycięzców Krzysztof Szablowski.
(pp)
