Trener tłumaczy porażkę
GÓRNIK ZABRZE
Górnicy (ciemne stroje) nie popisali się w sparingowym meczu z Odrą Opole. Fot. gornikzabrze.pl
– Jest to dla nas materiał do analizy, mogliśmy przyjrzeć się zawodnikom, którzy dotychczas grali nieco mniej. W tym spotkaniu nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji i w ofensywie praktycznie nie istnieliśmy. Jeśli chodzi o defensywę, na samym początku meczu zabrakło nam odpowiedniej koncentracji, co skutkowało szybką stratą dwóch bramek. Najbardziej martwi jednak nasza całkowita niemoc w ataku, zwłaszcza że mierzyliśmy się z zespołem z niższej ligi. Zdecydowanie mamy co analizować – trzeźwo ocenił wszystko Michal Gasparik. Szkoleniowiec Górnika został we wrześniu wybrany trenerem miesiąca ekkstraklasy. Nie mogło być inaczej, bo przecież drużyna pod jego okiem w lidze tak się rozkręciła, że wskoczyła na pierwsze miejsce, wygrywając w poprzednim miesiącu spotkanie za spotkaniem.
Wracając do nieszczęsnego meczu z Opolanami, który odbył się na bocznym boisku górniczego klubu, słowacki szkoleniowiec, komentując wszystko, dodał:
– Zależało nam na utrzymaniu rytmu meczowego, dlatego w pierwszej połowie wystąpili głównie zawodnicy z podstawowego składu, którzy są najbliżej wyjściowej jedenastki na mecze ekstraklasy. Ich zadania taktyczne były jednak nieco inne. Ze względu na brak nominalnego lewego obrońcy zmieniliśmy nasze ustawienie w ofensywie. Josema częściej włączał się do rozegrania w trzyosobowym bloku, zagęściliśmy środek pola, a prawą stroną graliśmy bardzo wysoko, wykorzystując skrajnego obrońcę z zespołu U-19. W drugiej połowie wróciliśmy już do naszego standardowego systemu 1-4-3-3. Niestety, w obu częściach spotkania pokazaliśmy stanowczo za mało w ataku, a o końcowym wyniku zadecydowały błędy w obronie popełnione na samym początku – powiedział trener Gasparik.
(zich)
