Trener się tłumaczy

Fatalnym obrazem dopełniającym słabości naszej reprezentacyjnej piłki jest porażka kadry U-21 Adama Majewskiego na początek młodzieżowego Euro z Gruzją 1:2…

Mariusz Fornalczyk – najlepszy zawodnik meczu z Gruzją – zamienia Koronę na Widzew. To hit letniego okienka! Fot. Grzegorz Momot / PAP

REPREZENTACJA U-21

Przed wyjazdem na turniej z ust niektórych polskich zawodników można było usłyszeć, że na Słowację jedziemy po… medal! Eliminacje były udane. Mimo drugiego miejsca w grupie D za Niemcami, którzy swoje zmagania rozpoczęli w czwartek, awansowaliśmy bez barażów jako jedna z trzech najlepszych drużyn z drugich lokat (oprócz nas jeszcze Francja i Ukraina).

Z Korony do Widzewa!

W naszej młodzieżówce nie brakuje dobrych piłkarzy, za którymi już występy w narodowym zespole. W młodzieżówce jest sześciu zawodników, którzy grali w dorosłej kadrze. To Patryk Peda, Dominik Marczuk, Mateusz Łęgowski, Jakub Kałuzinski, Antoni Kozubal i Kacper Kozłowski, który przecież grał już nawet na dorosłym Euro przed czterema laty. Niestety, większość z nich w środę zawiodła. Wprawdzie Kałuziński – nie wiedzieć czemu – został piłkarzem meczu Polska z Gruzją, to jednak nie on był najlepszy na murawie. W całym spotkaniu nie było lepszego od szarpiącego i walczącego za dwóch Mariusza Fornalczyka. Tym bardziej wszystkich zdziwiła zmiana w końcówce dokonana przez trenera Adama Majewskiego.

– Jak było z tą zmianą? Wiadomo, człowiek nie chce schodzić. Trener zapytał mnie: „Ile jeszcze? Ale powiedz szczerze”. Ja odpowiedziałem, że pięć minut. Więc tak to wyglądało, kiedy schodziłem z boiska – tłumaczył po meczu „Sportowi” Mariusz Fornalczyk, którego zastąpił Michał Rakoczy, co – jak się potem okazało – było fatalną decyzją szkoleniowca.      

– Zmiana wyniknęła z prostej przyczyny – Mariusz Fornalczyk nie wytrzymał tego spotkania fizycznie. Poprosił o zmianę, dlatego podjęta została taka, a nie inna decyzja... Wynik meczu nie jest sprawiedliwy. Kluczem była pierwsza połowa. Mogliśmy zdobyć kilka bramek, ale to się nie udało. Bardzo proste błędy spowodowały, że przegraliśmy. Gruzini zagrali w swoim stylu, jak na poprzednich ME – komentował po meczu trener Majewski.   

Fornalczyk dawał nam sporo jakości z przodu, wygrywając kolejne dryblingi. To po jego podaniu w słupek trafił Kozubal. Wcześniej piłka odbiła się od obramowania również po strzale głową Ariela Mosóra.

– Co mecz staram się dawać dobre występy, napędzać drużynę. Wyglądało to okej, ale moje starania schodzą na drugi plan. Przegrywamy z Gruzją i trzeba patrzeć na kolejne spotkania. Portugalia, grając z nami w sobotę, na pewno będzie szukała gry 1 na 1, może będzie więcej miejsca. W każdym razie na pewno będziemy pod każdym kątem przygotowani. Jest sportowa złość, z Niemcami w eliminacjach też nam nie było łatwo (3:3 – przyp. red.), więc postaramy się, żeby teraz z tymi silnymi zespołami było podobnie – podkreśla wychowanek Polonii Bytom. Fornalczyka na Stadionie pod Dubnom dopingowała narzeczona z rodziną oraz kuzyn z żoną. Podobnie ma być w Trenczynie w sobotę i potem ponownie w Żylinie z Francją (17 czerwca, wtorek).

– Wiemy, że przed nami dwa ciężkie spotkania, ale nastawiamy się bojowo, nie będziemy odstawiać nogi – podkreśla Fornalczyk, którego na ostatnim zgrupowaniu pierwszej kadry narodowej komplementował Kamil Grosicki. – Widziałem i pisałem z nim. Mamy fajny kontakt, bardzo to doceniam. Wiem, że „Grosik” widzi we mnie potencjał, ale jeszcze dużo pracy przede mną – podkreśla skrzydłowy, który w nowym sezonie będzie grał w Widzewie. Z łódzkim klubem właśnie podpisał czteroletni kontrakt.

Fatalne wejście  

Niestety, wielu z naszych graczy zawiodło. Z przodu praktycznie nie widzieliśmy rajdów Marczuka. W środku pola niewidoczny był Kozłowski. Z kolei do grającego ponad godzinę Arkadiusza Pyrki trudno było mieć pretensje, skoro przez pół roku nie występował, bo został odsunięty od pierwszego zespołu Piasta… Negatywnym bohaterem był jednak Rakoczy. Wszedł za Fornalczyka, żeby już w doliczonym czasie zawalić przy straconym przez nas golu, kiedy przy linii końcowej pozwolił zagrać prawemu obrońcy Giorgiemu Maisuradze, który podał do Vasila Gordezianiego, a ten zanotował trafienie na 2:1. Z kolei potem Rakoczy nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Z młodzieżowym Euro jeszcze się nie żegnamy, ale tradycyjnie w drugim meczu turnieju gramy o… wszystko. Spotkanie z Portugalią odbędzie się w sobotę w Trenczynie o godzinie 21.00 (relacja w TVP Sport).

Michał Zichlarz, Żylina   

Młodzieżowe Mistrzostwa Europy

Grupa B

Czechy – Anglia 1:3 (0:1) 

0:1 Elliott (39), 0:2 Rowe (48), 1:2 Fila (51), 1:3 Cresswell (76)

Niemcy – Słowenia 3:0 (2:0)

1:0 Woltemade (19), 2:0 Woltemade (42), 3:0 Woltemade (82 karny)

Grupa D

Ukraina – Dania 2:3 (1:0)

1:0 Wołoszyn (22), 1:1 Bischoff (62), 2:1 Bragaru (78), 2:2 Boving (81), 2:3 Osula (85) 

Finlandia – Holandia 2:2 (2:0) 

1:0 Terho (25), 2:0 Keskinen (28), 2:1 Valente (58), 2:2 Poku (90+3) 

Piątek to dzień przerwy.