W ostatnich latach Brandon Clarke był ważną częścią Memphis Grizzlies.
Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
Memphis Grizzlies poinformowały, że 29-letni Brandon Clarke został znaleziony martwy w swoim domu. W trakcie siedmiu lat na parkietach NBA rozegrał 309 meczów sezonu zasadniczego, notując średnio 10,2 pkt oraz 5,6 zbiórki przy skuteczności rzutów z gry przekraczającej 60 procent. Jego karierę mocno wyhamowały kontuzje. Po ciężkich urazach (w tym zerwaniu ścięgna Achillesa), w bieżących rozgrywkach pojawił się na parkiecie w zaledwie dwóch spotkaniach. Obecnie trwa dochodzenie w sprawie przyczyn jego śmierci. Ostatnie tygodnie życia Clarke'a upłynęły na problemach z prawem. 1 kwietnia został aresztowany w Arkansas po ponadmilowym pościgu, podczas którego pędził ponad 160 km/h. Jak wynika z dokumentów policyjnych, do których dotarł dziennik The Memphis Commercial Appeal, w jego aucie znaleziono ponad 230 gramów kratomu, rośliny o działaniu psychoaktywnym. US Today informuje, że choć biuro lekarza sądowego w Los Angeles przeprowadziło już sekcję zwłok, oficjalną przyczynę zgonu poznamy dopiero po uzyskaniu wyników toksykologicznych. Służby badają sprawę pod kątem przedawkowania – na miejscu tragedii znaleziono akcesoria służące do zażywania narkotyków.
(pp)
Materiał premium
Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów
Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.