Tomczyk jeszcze nie wie
Cztery gole w siatce rywala, przepiękne trafienie Jakuba Araka, 9. zwycięstwo i awans na 3. miejsce - to bilans Polonii w potyczce ze Stalą. Tylko co dalej z trenerem Łukaszem Tomczykiem?
W Bytomiu mają powody do radości, beniaminek już po rundzie jesiennej praktycznie zapewnił sobie utrzymanie… Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus
Od czwartku piłkarska Polska żyje trenerskim puzzle na linii Legia - Raków - Polonia, w którym szkoleniowiec bytomian Łukasz Tomczyk miałby zastąpić w Częstochowie Marka Papszuna, gdy ten już przeniesie się do stolicy. Według naszych informacji, które podaliśmy w sobotę, pierwsza oferta właściciela Rakowa Michała Świerczewskiego dla 37-letniego Tomczyka była tak słaba, że nie do przyjęcia dla pochodzącego z Częstochowy szkoleniowca, uważanego za objawienie trenerskie w naszym kraju, który właśnie w połowie sezonu I ligi poprowadził beniaminka do 3. pozycji.
- Propozycja z Rakowa była - w tym momencie pytany przez „Sport” Łukasz Tomczyk „zawiesił” się na chwilę, po czym dodał: - Jest propozycja. Cały czas trwają rozmowy, ale stąpam twardo po ziemi i chciałbym się zajmować tym, co jest tu i teraz. Sytuacje są dynamiczne w życiu i nigdy nie można powiedzieć w stu procentach niczego, ale ze względów swoich, osobistych, chcę poprowadzić Polonię do końca tej rundy - zadeklarował szkoleniowiec. Dodajmy, że na meczu widziano także Jakuba Dziółkę, wymienianego jako jednego z faworytów do przejęcia sztabu Polonii.
Seria Araka
Efektowna wygrana w sobotni mroźny wieczór (horrendalna pora!) była dziewiątą beniaminka w sezonie, który zgromadził już 30 punktów - w poprzednim sezonie taki dorobek dał utrzymanie. Najbardziej przysłużył się Jakub Arak, który zdobył dwa gole - na 2:0 i 3:1. Zwłaszcza ten pierwszy był przepięknej urody - strzał z ponad 20 metrów wylądował w okienku bramki Michała Matysa.
- Wiadomo, najbardziej cieszy zwycięstwo drużyny, ale napastnik rozliczany jest też z bramek, także jestem szczęśliwy. Te gole są potwierdzeniem mojej dyspozycji od dłuższego czasu - stwierdził 30-letni napastnik, który trafił do siatki w trzecim kolejnym meczu i ma już w sezonie 7 goli.
Czy w szatni Polonii już się pogodzono, że Łukasz Tomczyk odchodzi do Rakowa? - Nie mamy wpływu na to, co się dzieje w mediach. To są dywagacje. Na pewno prędzej czy później każdy z nas - czy trener, czy zawodnik - z klubu odejdzie, ale na dziś chcemy wykorzystać to, co mamy tu i teraz. Skupiamy się tylko na piątkowym meczu z Górnikiem Łęczna - przekonywał Jakub Arak.
Stal miała szanse
Trener Stali Ireneusz Mamrot żałował, że zwłaszcza w pierwszej połowie jego drużyna - pomimo licznych okazji - nie strzeliła więcej goli, a rozmiary porażki w jego opinii były za wysokie. Fakt, mielczanie zaprzepaścili kilka znakomitych szans, trafiali też w słupek i poprzeczkę - po tym ostatnim uderzeniu, piłka odbiła się od pleców Holewińskiego, a piłkę z linii wybijał Jakub Szymański. Była jednak 90 minuta i nawet gol nic by już Stali nie dał. Wcześniej bowiem goście"głupieli" przy wysokim pressingu Polonii, z czego stracili dwa gole.
- To był dziwny mecz, bo w pierwszej połowie stworzyliśmy sporo okazji, wchodziliśmy w pole karne rywala, zdobyliśmy gola, ale za mało z tego wyciskamy. Zamiast remisu, po przerwie w dwie minuty zrobiło się minus trzy, choć nic tego nie zapowiadało, a mogliśmy nawet przegrać wyżej - skomentował Mamrot.
Tomasz Mucha
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Polonia Bytom - Stal Mielec 4:1 (2:1)
1:0 - Szymusik, 11 min (głową), 2:0 - Arak, 21 min, 2:1 - Kruszelnicki, 23 min, 3:1 - Arak, 57 min, 4:1 - Gajda, 58 min
POLONIA: Holewiński – Szymusik (70. Matić), Krzyżak, Szymański - Calavera (70. Apolinarski), Łabojko (77. Bakala), Terlecki, Zieliński - Gajda - Andrzejczak (70. Kwiatkowski), Arak (70. Wojtyra). Trener Łukasz TOMCZYK.
STAL: Matys – Szeliga, Kowalik, Senger - Gerbowski (70. Sadłocha), Pisek (82. Niedźwiedź), Wlazło, Domański (70. Losada), Kruszelnicki (78. Bukowski), Matynia - Fućak (82. Odolak). Trener Ireneusz MAMROT.
Sędziował Piotr Rzucidło (Warszawa). Widzów 850. Żółta kartka: Wlazło.
