TOMASZ PIEŃKO
Zagłębie Lubin / Raków Częstochowa
Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
To, że nasza młodzieżówka jak burza szła jesienią przez eliminacje ME, jest w sporej mierze zasługą jej kapitana. „Czuję się liderem” - mówił „Sportowi” bez fałszywej skromności. I tak grał – zarówno z orzełkiem na piersi, jak i w koszulkach Zagłębia i Rakowa. Do częstochowskiego zespołu – kupiony za budzące uznanie prawie 2 mln euro – wszedł bez kompleksów, choć – jak mówi – na jego pozycję jest aż sześciu kandydatów! Pewnie chciałby mieć jeszcze lepsze liczby w ekstraklasie (wiosną – cztery gole i dwie asysty dla lubinian, jesienią – jeden gol i dwie asysty dla Rakowa), ale 120 gier o punkty w wieku 21 lat robi wrażenie, a jego boiskowa rola dalece wykracza poza zdobywanie bramek.
