To uderza młodość!
W Modrym Lesie odbył się ostatni turniej przed finałem 5 Stars Junior Cup by Adrian Meronk.
Przed zawodnikami decydujące zawody we Wrocławiu. Fot. Marek Darnikowski
Czech, Holender i Polak
W środę w trudnych warunkach najlepiej poradzili sobie Konstanty Łuczak oraz Holender Toon van der Nol. Jedno uderzenie więcej potrzebowali Franciszek Moczarski i Jakub Sutor, z czeskiego klub Golf Club Třinec. W czwartek Jakub popisał się wyrównaniem rekordu pola – 67, z białych tee, trafiając po drodze 5 birdie i prowadząc z wynikiem -4. Dwa uderzenia straty miał do niego Kostek Łuczak, który drugiego dnia zagrał -2. Na trzecim miejscu usadowili się Holendrzy Teun van der Schoof i van der Nol – obaj z parem po dwóch dniach. W finale Sutor nie dał szans rywalom, grając rundę 69 i z łącznym rezultatem -7 zwyciężając w klasyfikacji WAGR i w kategorii 19–25. Trzy uderzenia więcej miał van der Schoof, grając w piątek 68 i zajmując drugie miejsca w klasyfikacji WAGR i wśród mężczyzn 19–25. Trzeci był Łuczak, notując w piątek rundę -1 i wyprzedzając van der Nola, który zagrał w trzeciej rundzie par, kończąc na trzeciej lokacie w kategorii 19–25.
„Grałem solidnie i równo. Świetnie puttowałem, dobrze grałem wedge’ami, dlatego mój wynik był dobry” – relacjonował Jakub Sutor. „W ostatnich rundach nie popełniałem błędów – tylko jednego bogeya na ostatnim dołku w finale – więc nie dałem szans rywalom. Pierwszego dnia pogoda była straszna, ale wszyscy mieliśmy takie same warunki i daliśmy radę. Wracam teraz na studia, więc nie będę mógł zagrać w finałowym turnieju we Wrocławiu, ale staram się brać udział w przynajmniej jednym turnieju 5 Stars każdego roku”.
Liderka od samego początku
W rywalizacji dziewcząt w WAGR od początku prowadziła Martyna Muchajer, po rundzie 73 uzyskując trzy uderzenia przewagi nad Marysią Moczarską i cztery nad Nataszą Klimko. W czwartek Martyna zagrała +2 i wciąż prowadziła dwoma punktami. Druga była Klimko, która drugiego dnia zagrała +1. Marysia po rundzie 79 spadła na trzecią pozycję, dzieląc ją z Blancą Liberą. W finale Martyna powtórzyła wynik z pierwszego dnia i z trzema uderzeniami przewagi zwyciężyła w klasyfikacji WAGR dziewcząt i 19–25, połączonej z U18. Ze stratą trzech uderzeń drugie miejsce zajęła Natsza, a trzecia była Marysia.
„W tym roku był to mój najlepszy występ, grało mi się bardzo w porządku czułam, że w końcu wszystkie aspekty gry, nad którymi pracowałam w końcu złożyły się w całość” – depeszowała triumfatorka. „Wiadomo, czułam niedosyt bo oczekiwałam od siebie lepszych rund, ale i tak byłam bardzo zadowolona. Oczywiście planują grać finał we Wrocławiu, a nastawienie jest bojowe”!
Natka Klimko ma sentyment do Modrego Lasu: „Warunki były wymagające. Pierwszego dnia cały czas padało, a trzeciego było gorąco. Moja gra przez cały turniej była bardzo powtarzalna, dobrze ratowałam się z kłopotów i dzięki temu dałam radę zagrać trzy dobre rundy. Modry Las to zdecydowanie jedno z najładniejszych pól na jakich miałam okazję grać, także biorąc pod uwagę pola zagraniczne. Bardzo lubię tam wracać, ponieważ właśnie tam miałam swoją pierwszą rundę poniżej par. Pole jest dobrze przygotowane, co jest dobrym znakiem przed rozgrywanymi tam przyszłotygodniowymi Mistrzostwami Polski Juniorów. Moim najlepszym tegorocznym występem na 5 Stars był właśnie ten turniej, a w poprzednich sezonach wygrywałam w kategorii U15”.
„5 Stars jak zwykle przebiegł w fajnej atmosferze. Pogoda była deszczowa, ale z dnia na dzień było lepiej. Moja gra była dobra, ale zbyt dużo prostych błędów zaważyło o zepsutej drugiej rundzie. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w turnieju” – podsumowywała Marysia Moczarska.
Z Irlandii do Modrego Lasu
W klasyfikacji chłopców U18 bezkonkurencyjny był Kostek Łuczak. Rundy 72-70-71 dały mu przepastne 8 uderzeń przewagi nad Marcelem Baryłą, który wskoczył na drugie miejsce, dzięki świetnej finałowej rundzie -2. Ostatni na podium był Marcin Bogusz.
Kostek – ubiegłoroczny mistrz Polski oraz trzon drużyny z mistrzostw Europy w Irlandii - już czeka na finał we Wrocławiu: „Grało mi się bardzo dobrze, widać progres z turnieju na turniej. Najbardziej zadowolony jestem z pierwszej rundy, gdzie mimo trudnych warunków zagrałem solidnie. Nie wiem, który jestem w rankingu i nie patrzę na to za bardzo. Tak, nie mogę doczekać się finału, ale jeszcze nie mam pytań do Adriana. Jestem bardzo dumny, że byłem częścią drużyny w Irlandii. Trener od początku mówił, że najważniejszy będzie pierwszy mecz, aby zostać w pierwszej dywizji, co było naszym celem. Trafiliśmy na Czechów, którzy otarli się o pierwszą ósemkę po rundzie stroke, ale wiedzieliśmy że match play to zupełnie inna gra i mamy szanse z każdym. Skończyło się na mojej dogrywce i na 21. dołku wygrałem, po czym cieszyliśmy się tak samo, jak nie bardziej niż w zeszłym roku na wejście do D1. Później graliśmy na dużo mniejszym stresie, bo cel został osiągnięty. Myślę, że ten luz pomógł nam w meczu z Hiszpanami, który znów wygraliśmy w dogrywce”.
Turniej w Modrym Lesie wyłonił też zwycięzcę w rankingu Race to Rosa, który zgarnął „dziką kartę" na turniej Rosa Challenge Tour. Przed turniejem szanse mieli przede wszystkim Łukasz Bogusz i Teun van der Schoof, ponieważ Kamil Nowak nie zagrał w Modrym Lesie. Okazało się, że to Holender, zajmując drugie miejsce, zapewnił sobie bilet na występ we wrześniowych zawodach HotelPlanner Tour w Konopiskach pod Częstochową. „Na początku sezonu nie spodziewałem się, że zagram w Challenge Tourze. Po pierwszym zwycięstwie w Karolinka Golf Park zrozumiałem, że grając dobrze w kolejnych turniejach mogę osiągnąć ten cel. Teraz będę dużo grał w Rosa Golf Club, aby przyzwyczaić się do tego pola. Gram w Polsce, lubię ten kraj, ludzie są fajni, dobrze mi się tu gra. Pierwsze dwa dni nie czułem presji, ale dziś rano już tak. Starałem się jednak grać dobry golf i dobrze bawić się z kolegami z grupy. Grałem dobrze, popełniłem kilka drobnych błędów, chybiłem kilka puttów, ale to był dobry golf - powiedział Teun van der Schoof po rozdaniu nagród.
Młodsze roczniki
W kategorii U14 chłopców zwyciężył Karol Gil, uzyskując 11 uderzeń przewagi nad pochodzącym z Turcji, Ömerem İlhanem Şahinem. Trzeci był Jan Pawluczuk. Wśród dziewcząt w tej samej kategorii triumfowała Natalia Domańska. Oliwia Gałka straciła do niej tylko dwa uderzenia, a trzecie miejsce zajęła Zofia Szermach.
Oliwka lubi rywalizować w Modrym Lesie: „Turniej toczył się na moim ulubionym polu golfowym. Gra tam to dla mnie zawsze duże wyzwanie, ale też świetne doświadczenia. Pierwszy dzień był dość wymagający ze względu na ulewny deszcz. Szczególne trudne było puttowanie na mokrych i nieprzewidywalnych greenach. Pomimo deszczu zagrałam całkiem niezłą rundę, bo wolę taką pogodę niż upały. Po pierwszej rundzie objęłam prowadzenie wśród dziewczyn w kategorii U14. Niestety w czwartek nie poszło mi najlepiej. Grałam wtedy z koleżankami, które startowały z niebieskich tee, a ja jako jedyna grałam z czerwonych. Dziewczyny nie czekały na mnie, tylko od razu szły do swoich piłek i trudno było mi się skupić. Miałam problem z koncentracją i zachowaniem własnego tempa gry, co wpłynęło na wynik. Ostatniego dnia odzyskałam pewność siebie i zagrałam solidnie, co pozwoliło mi włączyć się do walki o zwycięstwo. Ostatecznie z niewielką stratą zajęłam drugie miejsce. Ten turniej wiele mnie nauczył i na pewno wykorzystam te doświadczenia w kolejnych zawodach. Moje najlepsze, tegoroczne zawody 5 Stars to Karolinka. Udało mi się tam rozegrać trzy dobre rundy oraz wygrać w swojej kategorii”.
W grupie chłopców U12 bezkonkurencyjny znowu okazał się Krzysztof Bereszyński, finiszując z wynikiem +4 z czerwonych tee. Drugie miejsce zajął Mateusz Niedworok, a trzecie Niemiec Julian Klocke. „Modry Las to jedno z moich ulubionych pól golfowych. Co roku biorę tu udział w obozie golfowym” – opisywał sytuację Krzyś. „Mieszkamy z kolegami wtedy na polu i codziennie razem gramy. Cieszę się, że ten turniej organizowany jest również na tym polu. Pierwszego dnia cały dzień padał deszcz, ale nie przeszkadzało mi to tak bardzo. Drugiego i trzeciego dnia była już idealna pogoda. W tej edycji także zająłem pierwsze miejsce i jestem bardzo zadowolony - po prostu lubię to miejsce. Czekam na turniej 5 Stars we Wrocławiu, gdzie spotkam się z Adrianem Meronkiem. Zawsze fajnie przybić z nim piątkę. Chciałbym bardzo móc zobaczyć na żywo jak gra w jednym z turniejów zawodowych”.
Dominik Klepacki z dużą przewagą zwyciężył wśród dzieci U10, które codziennie rozgrywały 9 dołków. Drugą lokatę zajął Jan Styczek, a trzeci był Igor Grenda.
Iwo się rozpędza
W turnieju wystąpił też 16-letni Iwo Czerkawski, syn słynnego hokeisty, a teraz również świetnego golfisty – Mariusza Czerkawskiego. Z Modrego Lasu Iwo udał się z tatą do Amber Baltic na XXX edycję kultowego Polonia Cup, gdzie po rundach 71-76-71 z wynikiem +2 zajął fantastyczne drugie miejsce, 7 strzałów za Jasiem Szmidtem. „Iwo jak ja jest praworęczny, ale gramy na lewo w golfa. 99% praworęcznych hokeistów gra w ten sposób, bo dominującą ręką w hokeju jest ta na górze kija, która jest wiodąca” – relacjonował z Amber Baltic „Mario”. „Iwo też zaczynał jako młody hokeista, bo już w wieku sześciu lat grał w drużynie hokejowej. Po pięciu latach hokeja, zaczął grać w koszykówkę. Golf zawsze u niego był, ale nigdy na poważne, dopiero od dwóch lat zaczął o nim myśleć na serio. Fajnie, że miał podstawy golfowe, bo kij trzymał już w rękach jako kilkulatek. Mistrzostwa Polski Juniorów będą fajną przygodą, zaraz po kultowym Polonia Cup. W sierpniu przed Iwo jeszcze kilka turniejów, zanim zacznie na poważnie przygodę z golfem w akademii Jasona Floyda w Hiszpanii, kiedy we wrześniu rozpocznie tam rok szkolny”.
Finałowy 5 Stars Junior Cup - z udziałem ambasadora cyklu Adriana Meronka – odbędzie się w dniach 26–28 września, tradycyjnie we Wrocław Golf Club.
Kasia Nieciak
WYNIKIW 5 Stars rywalizują również naprawdę młodzi golfiści. Fot. Marek Darnikowski
W Modrym Lesie wystartowało aż 117 zawodników. Fot. Marek Darnikowski
Rywalizacja toczyła się na jednym z piękniejszych pól w Polsce. Fot. Marek Darnikowski
