To tylko jeden mecz...

W tenisie częściej się przegrywa niż wygrywa. Nie czuję więc, żebym musiała się po czymkolwiek „podnosić” – tak zdumionym dziennikarzom Iga Świątek tłumaczyła porażkę w 1/8 finału w Nowym Jorku.

Polka przekonuje, że nic się nie stało... Fot. PAP / EPA

US OPEN

Sezon 2026 jest pierwszym od 2021, który Iga Świątek skończy bez wielkoszlemowego tytułu. W dorobku ma cztery triumfy we French Open (2020, 2022-24) oraz po jednym w US Open (2022) i w Wimbledonie (2025). W przyszłotygodniowym notowaniu rankingu WTA spadnie z ósmego na dziewiąte miejsce. W rankingu Race – obejmującym tylko tegoroczne wyniki – też jest poza pierwszą ósemką (10.), a tylko ta w listopadzie zagra w WTA Finals w Indian Wells.

W poniedziałek była liderka rankingu przegrała w 1/8 finału w Nowym Jorku z Qinwen Zheng 5:7, 3:6, prowadząc w pierwszym secie 5:0. Wydawało się, że jest na dobrej drodze do ósmej wygranej z Chinką w ich dziewiątym pojedynku. Jednak losy meczu się odwróciły, a w grze Świątek było widać coraz więcej nerwowości.

- Czułam, że zaczęłam psuć zbyt wiele uderzeń. Rywalka z kolei zaczęła grać lepiej, a ja pozwoliłam jej wrócić do meczu. Byłam jednak skupiona tak, jak zawsze. Chciałam grać tak, jak zwykle, ale po prostu zaczęłam się zbyt często mylić. Chciałam to skorygować, ale w tamtym momencie nic nie działało. Wiedziałam, że będę miała jeszcze szansę i chciałam ją wykorzystać, ale wszystkie zmarnowałam - przyznała podopieczna Francisco Roiga.

Nic szczególnego?

Chinka natomiast po raz drugi z rzędu wybrnęła z bardzo trudnej sytuacji. W sobotę wygrała z rozstawioną z numerem 22. Amerykanką Madison Keys 1:6, 7:6 (7-3), 7:5, choć w trzecim secie przegrywała już... 0:5 i obroniła piłkę meczową.

- Nie powiedziałabym, że miało to związek z psychiką. Chodziło raczej o to, że zaczęłam popełniać błędy przy łatwych piłkach, a Qinwen przestała je robić. Po prostu grała lepiej - oceniła Świątek.

Podczas konferencji prasowej Polka zirytowała się pytaniem, odnośnie dalszych konsekwencji tej porażki.

- To tylko jeden mecz. Będę po prostu starała się grać tak, jak zwykle. Co masz na myśli? Czy uważasz, że to coś nadzwyczajnego? Można przegrać seta przy każdym wyniku, więc nie ma w tym nic szczególnego. Tak się po prostu stało i tyle - zwróciła się nieco nerwowo do dziennikarza.

W trakcie meczu Polka poprosiła o przerwę medyczną.

- Bywałam już bardziej wypoczęta. Mięsień czworogłowy jest dość zmęczony, ale nie miało to wpływu na moją grę. Chciałam po prostu dodać sobie trochę energii - przyznała była liderka światowego rankingu.

Będą okazje...

Roztrwonienie prowadzenia 5:0 wcześniej Świątek prawdopodobnie się nie zdarzyło, ale nagłe załamania w jej grze miały już miejsce. W 3. rundzie Wimbledonu 2024 wygrała pierwszego seta z Julią Putincewą, ale od stanu 1:1 w drugiej partii przegrała aż dziewięć gemów z rzędu i po trzech partiach reprezentantka Kazachstanu była górą.

- Szczerze mówiąc, każdy turniej US Open, poza tym z 2022 roku, który wygrałam, wyglądał podobnie. Doświadczamy wielu porażek – oczywiście nie brzmi to najlepiej, ale w tenisie częściej się przegrywa, niż wygrywa. Nie czuję więc, żebym musiała się po czymkolwiek „podnosić”. Muszę po prostu skupić się na pracy przed kolejnymi turniejami. Będą jeszcze okazje do dobrej gry, a ja skupię się na rozwoju i doskonaleniu swojej gry - podsumowała Świątek.

Z Nowego Jorku Marcin Cholewiński/PAP

10 GEMÓW z rzędu przegrała jedna z tenisistek w czerwcu, podczas wielkoszlemowego Rolanda Garrosa w Paryżu – prowadziła w ćwierćfinale z Dianą Sznajder 6:3 i 5:3,ale od tego momentu nie wygrała już żadnego gema i odpadła; to była aktualna liderka rankingu, Aryna Sabalenka.


Kadra na Australię

Kamil Majchrzak, Maks Kaśnikowski, Jan Zieliński, Karol Drzewiecki i Jan Sadzik zagrają 19-20 września w meczu Pucharu Davisa Polska - Australia, który odbędzie się w Brisbane. Zwycięzca awansuje do fazy Qualifiers, ostatniej przed finałami Pucharu Davisa 2027.

Sabalenka się broni

Aryna Sabalenka przegrywała z Lindą Noskovą w trzecim secie 2:4, ale odrobiła stratę przełamania, następnie wygrała super tie-breaka 10-7 i szósty rok z rzędu zagra w półfinale US Open. Jeśli w Nowym Jorku Białorusinka sięgnie po trzeci z rzędu tytuł, powtórzy osiągnięcie Sereny Williams z lat 2012-14. 28-latka z Mińska walczy też o utrzymanie pozycji liderki rankingu, ale to nie zależy tylko od niej. Jeśli bowiem Jelena Rybakina wygra w środowym ćwierćfinale z Chinką Qinwen Zheng, bez względu na inne wyniki to reprezentantka Kazachstanu zostanie światową „jedynką”.


           WYNIKI            

4 runda – 1/8 finału

Kobiety

Rybakina (Kazachstan, 2) - Osaka (Japonia, 13) 6:1, 6:4, Gauff (USA, 4) - Jovic (USA, 14) 6:1, 6:4.

Mężczyźni

Zverev (Niemcy, 1) - Darderi (Włochy, 21) 6:2, 6:2, 7:6 (7-3), Blockx (Belgia, 28) - Cerundolo (Argentyna, 24) 6:3, 4:6, 7:5, 7:5, Chaczanow (bez przynależności - bp) - Tien (USA, 14) 7:5, 4:6, 6:7 (6-8), 6:1, 6:4, Van de Zandschulp (Holandia) - Gea (Francja) 3:6, 6:7 (0-7), 7:6 (9-7), 7:6 (7-3), 6:4.

Ćwierćfinały

Kobiety

Sabalenka (bp, 1) - Noskova (Czechy, 6) 7:6 (7-1), 3:6, 7:6 (10-7).

Pozostałe pary: Pegula (USA, 3) - Navarro (USA, 26), Rybakina – Zheng (Chiny), Gauff – M. Andriejewa (bp, 5).

Mężczyźni

Pary: Michelsen (USA) - Tiafoe (USA, 11), Alcaraz (Hiszpania, 2) - Shelton (USA, 8), Zverev - Van de Zandschulp, Chaczanow – Blockx.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się