To nie tak miało być

Presja w Tottenhamie narasta, a trener Thomas Frank jak najszybciej musi znaleźć receptę na wszelkie bolączki.

Conor Gallagher wrócił do Anglii w styczniu. Tottenham kupił go z Atletico za 40 mln euro, aby pomógł drużynie się ogarnąć. Fot. PAP/EPA

ANGLIA

Wedle różnych luźnych wycen, skład Spurs jest piątym najwyżej wycenianym w Premier League. Nie trzeba więc specjalnie tłumaczyć, dlaczego 15. miejsce w stawce jest tam dalece niesatysfakcjonujące – choć to i tak lepsze niż.. 17. lokata, na której Tottenham skończył poprzedni sezon (tak, ostatnia bezpieczna). Z tego właśnie powodu pracę stracił tam trener Ange Postecoglou, którego nie uratował nawet triumf w Lidze Europy, dający Londyńczykom możliwość udziału w Lidze Mistrzów.

Paradoksalnie... Champions League to jedyne rozgrywki, w których Spurs obecnie nie zawodzą. Zajęli miejsce w top 8, co jednak w niewielkim stopniu rekompensuje słabą grę w lidze oraz odpadnięcia z obu krajowych pucharów. Latem misję odbudowy Tottenhamu powierzono trenerowi Thomasowi Frankowi. Wydawało się, że Brentford nie poradzi sobie bez Franka (i kilku zawodników), ale okazuje się, że to Frank nie radzi sobie bez Brentfordu – bo Pszczoły realnie walczą o europejskie puchary. Duński szkoleniowiec ma problem. Nie wygrał w Premier League żadnego z 7 ostatnich spotkań, zdobywając 4 punkty na 21 możliwych. Tottenham ma tyko 6 „oczek” przewagi nad strefą spadkową, więc nie może dziwić, że już przewijają się nazwiska potencjalnych następców. Roberto De Zerbi (dziś Olympique Marsylia), Robbie Keane (Ferencvarosi), Mauricio Pochettino (USA), Xavi i Xabi Alonso (obaj bezrobotni) – tych trenerów wymieniają media.

Zawsze jednak pojawia się pytanie, czy słaba gra to tylko wina trenera. Gwiazda Tottenhamu i podstawowy obrońca Argentyny Cristian Romero niedawno wybuchł, atakując szefostwo klubu, że zespół ma zbyt wąską kadrę, która jest bombardowana kontuzjami. To drugi sezon z rzędu, w którym lista absencji jest w londyńskiej ekipie wyjątkowo okazała: Davies, Porro, Bentancur, Bergvall, Kulusevski, Maddison, Kudus, Richarlison... Wielu z nich to piłkarze podstawowego składu, z których Frank nie może korzystać. Inne pytanie jednak brzmi, czy trener nie powinien zmienić swojego podejścia i dostosować taktyki do materiału, który posiada? Czy Duńczyk wymyśli coś ciekawego, zobaczymy w dzisiejszym meczu z innym niezadowolonym zespołem uczestniczącym w Lidze Mistrzów – Newcastle United.

Piotr Tubacki

PROGRAM 26. KOLEJKI

Wtorek: Chelsea – Leeds, Everton – Bournemouth, Tottenham – Newcastle (wszystkie 20.30), West Ham – Man. Utd (21.15), Środa: Aston Villa – Brighton, Crystal Palace – Burnley, Man. City – Fulham, Nottingham – Wolverhampton (wszystkie 20.30), Sunderland – Liverpool (21.15), Czwartek: Brentford – Arsenal (21.00)

1. Arsenal

25

56

49:17

2. Man. City

25

50

51:24

3. Aston Villa

25

47

36:27

4. Man. Utd

25

44

46:36

5. Chelsea

25

43

45:28

6. Liverpool

25

39

40:35

7. Brentford

25

39

39:34

8. Everton

25

37

28:28

9. Sunderland

25

36

27:29

10. Fulham

25

34

35:27

11. Bournemouth

25

34

41:44

12. Newcastle

25

33

35:36

13. Crystal Palace

25

32

26:29

14. Brighton

25

31

34:33

15. Tottenham

25

29

35:35

16. Leeds

25

29

34:43

17. Nottingham

25

26

25:38

18. West Ham

25

23

31:48

19. Burnley

25

15

25:49

20. Wolverhampton

25

8

16:48

1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek

STRZELCY
21 – Haaland (Man. City)
17 – Thiago (Brentford) 
12 – Semenyo (Man. City/Bournemouth)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się