To nie outsider!
Spotkanie z Bruk-Betem wzbudziło spore zainteresowanie katowickich kibiców.
Marcin Wasielewski podpisał nowy kontrakt z GieKSą. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
GKS KATOWICE
Zespól Rafała Góraka jest na 6. miejscu z dwoma punktami straty do czwartego Rakowa. Udział Katowiczan w eliminacjach europejskich pucharów jest realny, a w niedzielę GieKSa zmierzy się z Bruk-Betem. Niecieczanie są na ostatnim miejscu z nikłą, niemal żadną szansą na utrzymanie.
Ktoś musi tam być
W teorii GKS powinien wygrać, a w praktyce zespół Marcina Brosza pokazał ostatnio, że nie ma zamiaru się poddawać i może jeszcze napsuć krwi zespołom z wyższych rejonów tabeli. W poprzedniej kolejce pokonał Zagłębie Lubin 2:1. – To nie jest pogodzony z losem outsider! To drużyna, która dwukrotnie w tym sezonie wygrywała z Jagiellonią, potrafiła pokonać Legię Warszawa czy Górnika Zabrze. Zdobyła 28 punktów, miała ambicje, ale wiele zespołów dobrze punktowało i ktoś musi być na ostatnim miejscu. W meczu z Zagłębiem Niecieczanie zyskali tlen, bo przecież jeszcze nie spadli. Dla nas będzie więc to ogromne wyzwanie, bo przyjadą do nas po trzy punkty – podkreślił trener GKS-u.
Moda na GieKSę
Ludzie w Katowicach czują, że GieKSa jest blisko europejskich pucharów, dlatego nie patrzą na to, że Bruk-Bet nie jest szczególnie prestiżowym rywalem i wykupują masowo bilety. Jeszcze przed weekendem wejściówki zakupiło ponad 11 tysięcy kibiców. Widać modę na GKS Katowice, co udowodniło także spotkanie z Bartoszem Nowakiem w Galerii Katowickiej, 29 kwietnia. Kibice ustawiali się w kolejce, wychodzącej daleko poza sklep GKS-u, gdzie czekał zawodnik, który cierpliwie składał autografy i pozował do zdjęć z fanami. – Tego dawno tu nie było. To cudowne, że ludzie w Katowicach mają dzisiaj swoich idoli z naszego klubu. To napawa mnie ogromną dumą. Czuje się przy okazji też ogromną odpowiedzialność, bo przecież bez kibiców nie bylibyśmy w tym samym miejscu. Jest cudownie, gdy patrzę na to, że na kilka dni przed meczem wykupionych jest ponad 11 tysięcy miejsc na stadionie – powiedział szkoleniowiec GieKSy.
(kaj)
Wasielewski na dłużej
Jeszcze przed majówką nowy kontrakt z GKS-em Katowice podpisał Marcin Wasielewski. Umowa będzie obowiązywać do końca czerwca 2029 roku. Wahadłowy w tym sezonie zagrał w 29 spotkaniach od pierwszej minuty. Opuścił tylko jedno spotkanie, z powodu żółtych kartek gdy w listopadzie GieKSa mierzyła się z Pogonią Szczecin (2:0). Dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty. W ekstraklasie pod względem statystycznym wyróżnia się średnią liczbą sprintów na mecz – wykonuje ich ponad 20 i pod tym względem nie ma sobie równych. W Katowicach gra od lipca 2022 roku. Na Górny Śląsk trafił po trzyletnim pobycie w Bruk-Becie, więc doskonale zna realia gry w zespole, który w niedzielę zawita na Arenę Katowice. W sumie we wszystkich rozgrywkach rozegrał dla GKS-u 134 spotkania, w których cieszył się z 5goli i 22 asyst.
