To nie jest koniec świata

Rozmowa z Jude Belinghamem, reprezentantem Anglii, piłkarzem Realu Madryt

Jak ocenić wasz bezbramkowy remis z Ghaną? Jest chyba duży niedosyt?

- Jest frustracja i niezadowolenie, to prawda. Zaczęliśmy dobrze od efektownej wygranej z Chorwacją, ale ponownie na dużym turnieju w tym drugim meczu nie zagraliśmy za dobrze (dwa lata temu na Euro Anglicy zremisowali drugie spotkanie z Danią – przyp. red.). Mogliśmy się spodziewać, że Ghana będzie grała mocno i nisko w defensywie i tak było. Dostosowaliśmy się do wszystkiego i nie potrafiliśmy się przebić przez jej obronę. Wysokie posiadanie piłki, wiele rzutów rożnych nic nam niestety nie dało i padł rozczarowujący remis. Nie ma jednak co wyciągać daleko idących wniosków…

Z Ghaną oddaliście 19 strzałów! Sam Harry Kane miał znakomitą okazję. Jak to możliwe, że nie wpadło?  

- Nie ma stresu czy obaw. Spokojnie, ze wszystkiego wyciągniemy wnioski przed kolejnym grupowym spotkaniem. Nie dramatyzujmy i pamiętajmy, że mamy wielu młodszych, mniej doświadczonych graczy. Najważniejsze to utrzymywać dobrą atmosferę, być razem jako zespół.

Jak wytłumaczyć taką dysproporcję między tym, co widzieliśmy w wygranym 4:2 meczu z silną Chorwacją, a teraz z Ghaną?

- Inny przeciwnik. Ghana po pierwszej wygranej w grupie wiedziała, z jakim planem chce z nami zagrać i zrealizowała wszystko, jak założyła. Świetnie broniła i dobrze grała w środku pola, ograniczając nasze możliwości. Rywale podwajali krycie, dobrze asekurowali, szacunek dla nich za to, jak z nami zagrali. My jednak przed kolejnymi spotkaniami wyciągniemy z tego meczu odpowiednie wnioski. To nie jest koniec świata.  

Jak pan, jako doświadczony zawodnik, traktuje krytyczne uwagi?

- To jest normalne. Tak w futbolu jest, że przychodzi gorszy moment, a my przyzwyczailiśmy do dobrej gry, do dobrych wyników. Jak mówię, wyciągniemy odpowiednie wnioski i w kolejnym meczu z Panamą, a następnie już w fazie pucharowej na pewno z naszej strony będzie lepiej. Tutaj na mundialu grasz z zespołami z całego świata, widać że rywale są dobrze przygotowani, a Ghana to silna reprezentacja, co pokazała w rywalizacji z nami. Uważam, że to jeden z najlepszych aspektów mistrzostw świata - rywalizacja z drużynami, z którymi na co dzień się nie spotykasz jest czymś fantastycznym.  


W meczu z silną Ghaną nie mógł się przebić nawet taki as, jak Jude Bellingham. Fot. Xinhua/PressFocus

Jak będzie z Panamą w sobotę w Nowym Jorku?

- Wracamy do naszej bazy w Kansas. Trzeba się zregenerować, odpocząć po trudnym meczu z wymagającą Ghaną. Na pewno do rywalizacji o 1. miejsce w grupie będziemy bardzo dobrze przygotowani!  

Notował w Foxborough Michał Zichlarz      

GHANA

Bramkarz znikąd

Po meczu Anglii z Ghaną wracałem z Bostonu do Nowego Jorku autobusem z kibicem Czarnych Gwiazd, Brightem Osei. Pod niebiosa wychwalał swoją reprezentację. - W Akrze, w Kumasi skąd pochodzę i w innych miejscach było święto. Party trwało do białego rana! Remis z Anglią to na pewno świetny wynik – emocjonował się Bright, który na stałe mieszka w Stanach. Chwalił też selekcjonera Carlosa Queiroza, który ledwie kilka tygodni przed MŚ zastąpił na ławce zwolnionego przez federacją Otto Addo, oraz niektórych graczy. – Queiroz poukładał zespół taktycznie, dobrze wszystko przygotował, do tego postawił na kilku nieoczywistych piłkarzy, jak bramkarza, który z Anglią tak dobrze sobie radził – podkreśla.

Faktycznie Benjamin Asare pokazał się ze świetnej strony z silnymi Wyspiarzami, broniąc strzały takich tuzów, jak Harry Kane czy Jude Beellingham. – To doświadczony zawodnik z naszej ligi, a tak dobrze sobie poradził – zachwala Bright.

Benjamin Asare gra w klubie ze stolicy Ghany Akrze o nazwie Hearts of Oke. 13 lipca skończy 34 lata. Zagrał dotąd w ledwie 13 reprezentacyjnych meczach. Co ciekawe, z Panamą (1:0) wystąpił Lawrence Ati-Zigi ze szwajcarskiego St. Gallen. Nabawił się jednak urazu, stąd konieczna była zmiana, ale jego zastępca spisał się znakomicie. Asare zagra też najprawdopodobniej w ostatnim grupowym meczu z Chorwacją.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się