To już jedenaście lat...
GieKSa nie wygrała żadnego z ostatnich siedmiu meczów z Widzewem.
Alan Czerwiński pamięta ostatnią wygraną GKS-u z łodzianami. Fot. Tomasz Folta/PressFocus
GKS KATOWICE
W sobotę minie dokładnie 11 lat odkąd GKS Katowice po raz ostatni pokonał Widzew w meczu ligowym. 2 sierpnia 2014 roku mecz na drugim poziomie rozgrywkowym przy Bukowej zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Tę wygraną oglądało 3440 widzów, a gole dla katowiczan zdobyli: Rafał Kujawa, który do GieKSy ledwie miesiąc wcześniej przeniósł się z Bruk-Betu, oraz Grzegorz Goncerz, który tamten sezon zakończył z 21 trafieniami. Bramkę dla łodzian zdobył Rafał Augustyniak, wówczas 20-latek, który kilka miesięcy później przeniósł się do ekstraklasowej Jagiellonii Białystok. Mogłoby się wydawać, że kadra GKS-u od tamtego momentu tak się zmieniła, że gdy dziś katowiczanie zawitają na stadion Widzewa, nie zobaczymy nikogo, kto pamiętałby ten ostatni zwycięski mecz z łodzianami. Tymczasem w drużynie dowodzonej przez Rafała Góraka wystąpi Alan Czerwiński (zapewne w pierwszym składzie), który 11 lat temu przy Bukowej wszedł na murawę w 82 minucie.
Wówczas trenerem GKS-u był Kazimierz Moskal. Od tego momentu katowiczanie mierzyli się z Widzewem siedem razy. Raz, gdy szkoleniowcem był Artur Skowronek, a było to w rundzie rewanżowej sezonu 2014/15, w Łodzi GieKSa zremisowała 1:1. Na kolejne starcie łódzko-katowickie trzeba było czekać do sezonu 2019/20, gdy GKS przejął Rafał Górak. W październiku 2019 roku Widzew znów zremisował u siebie z GieKSą 1:1, a mecz rewanżowy wiosną 2020 roku zakończył się takim samym wynikiem. We wrześniu 2021 roku obie drużyny zmierzyły się na zapleczu ekstraklasy, a zawodnicy z Górnego Śląska przegrali na wyjeździe 1:3. Kilka miesięcy później ponieśli porażkę 0:2 u siebie. Kolejne dwa spotkania Widzewa z GKS-em miały miejsce w ekstraklasie, w poprzednim sezonie. U siebie GieKSa zremisowała 2:2, a na wyjeździe przegrała 0:1.
A kiedy po raz ostatni GKS wygrał z Widzewem na wyjeździe? Trzeba daleko sięgnąć pamięcią, bo ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2003/04. Co ciekawe, mecz ten również odbył się w sierpniu, dokładnie 17. GieKSa pojawiła się na stadionie przy al. Piłsudskiego, który oczywiście wyglądał zupełnie inaczej niż teraz, i wygrała 2:1. Zwycięstwo katowiczanie wyrwali w ostatniej chwili, gdy Przemysław Urbaniak w 90 minucie trafił do własnej bramki. Po tamtym sezonie Widzew spadł na drugi szczebel, będąc poza ekstraklasą (wówczas 1. ligą) po raz pierwszy od 13 lat.
Czy GKS w sobotę przełamie się i pokona łodzian? Zła seria katowiczan trwa długo. Podopieczni Rafała Góraka napisaliby bardzo ciekawą historię, jeśli wygraliby z Widzewem w dniu 11. rocznicy ostatniego zwycięstwa. Będzie to jednak ważny mecz nie tylko dla społeczności GieKSy, ale też dla jednego z graczy Widzewa. Sebastian Bergier będzie mógł stanąć naprzeciwko niedawnych kolegów. Pod tym względem spotkanie będzie szczególne także dla Jakuba Łukowskiego, który niedawno zamienił barwy łódzkiego klubu na stolicę województwa śląskiego.
Kacper Janoszka
Zmiana siedziby
GKS Katowice od 1 sierpnia przeniósł się na Nową Bukową. Klub w piątek oficjalnie poinformował o zmianie adresu spółki. Siedziba GieKSy od teraz znajduje się w zachodnim skrzydle Areny Katowice. Stary stadion przy Bukowej dalej będzie ważny dla działalności klubu, ponieważ pozostaje obiektem treningowym dla drużyny męskiej , a ponadto przy Bukowej będą odbywać się mecze ekstraligi kobiet.
