To dla niej rozgrzewka
Dziś na trasie supergiganta swoje czwarte igrzyska zainauguruje Maryna Gąsienica-Daniel.
Maryna Gąsienica Daniel jest we Włoszech już od tygodnia i spokojnie czeka na swój start. Fot. Facebook Maryna Gąsienica Daniel
Podczas pierwszych konkurencji nasi alpejczycy byli tylko kibicami. Teraz, jako pierwsza z polskiej ekipy, do rywalizacji przystąpi Gąsienica-Daniel. Wielu ekspertów widzi w niej realną kandydatkę do walki o historyczny medal dla Polski w narciarstwie alpejskim. 32-latka przystępuje do zawodów w Cortinie d'Ampezzo po swojej najlepszej serii w historii startów w Pucharze Świata: dwa 5. miejsca w gigancie wywalczone w grudniu 2025 (Semmering) oraz styczniu 2026 (Kronplatz), a także stabilna obecność w TOP 10 – Polka zajmuje obecnie 10. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata w slalomie gigancie.
Czwartkowy supergigant Polka potraktuje raczej jako rozgrzewkę przed swoją koronną konkurencją, czyli slalomem gigantem, który jest zaplanowany na niedzielę. Miejsce w czołowej piętnastce będzie można uznać za sukces. Dla naszej zawodniczki ważne też będzie bezpieczne dojechanie do mety.
Do medali w czwartek pretendują: Włoszka Sofia Goggia (Włochy), która jest liderką klasyfikacji Pucharu Świata w supergigancie, startuje na "własnej" trasie w Cortinie d'Ampezzo, Alice Robinson (Nowa Zelandia), objawienie tego sezonu oraz Mikaela Shiffrin (USA), która będzie tu szukała rehabilitacji po poprzednich niepowodzeniach.
Kolejna operacja Vonn
Lindsey Vonn, która doznała złamania nogi w wyniku upadku na trasie olimpijskiego zjazdu, przeszła we Włoszech już trzecią operację, o czym poinformowała w mediach społecznościowych. Amerykańska alpejka dodała, że już widzi progres po zabiegach.
Vonn opublikowała w środę na Instagramie zdjęcia, na których leży na szpitalnym łóżku, a także licznych bukietów kwiatów, które otrzymała.
„Miałam dziś trzecią operację i zakończyła się sukcesem. Sukces dzisiaj ma dla mnie zupełnie inne znaczenie niż kilka dni temu. Robię postępy i choć robię to powoli, wiem, że dam sobie radę” - napisała mistrzyni olimpijska z Vancouver.
Utytułowana alpejka podziękowała także personelowi medycznemu, przyjaciołom, rodzinie i „życzliwym z całego świata” oraz pogratulowała koleżankom z drużyny odniesionych sukcesów, dodając, że ją „inspirują i dają powód do radości”.
