To był zaszczyt

Z treningowych testów w Barcelonie wróciła Zofia Burzan, jedna z najbardziej utalentowanych polskich piłkarek

Za Zofią Burzan udane sprawdziany w zespole Barcelony. Fot. własne

PIŁKA KOBIET 

Poprzedni rok był bardzo udany dla kobiecego futbolu w Polsce. Narodowy zespół po raz pierwszy awansował do finałów mistrzostw Europy, a Ewa Pajor trafiła do Barcelony. Do tego dobre wyniki osiągały zespoły młodzieżowe.

Najwyższy poziom

W październiku reprezentacja do lat 17 zagrała w mistrzostwach świata na Dominikanie, gdzie awansowała do ćwierćfinału. Po 31 latach przerwy drużyna narodowa w młodszych kategoriach wiekowych ponownie zagrała na takim szczeblu rozgrywek. Postępy u dziewczyn są widoczne. W to wszystko wpisuje się też wyjazd na testy do Barcelony Femini Zofii Burzan z Żor. Piłkarka z rocznika 2009, która od półtora roku reprezentuje KKS Czarni Sosnowiec i ma już występy oraz bramkę w seniorskiej ekstralidze, do słynnego klubu z Katalonii została zaproszona pod koniec zeszłego roku. Do Barcelony pojechała z rodzicami i bratem. Jak wyglądały testy?

– Co mogę powiedzieć: wszystko na najwyższym poziomie. Trenowałyśmy popołudniami w ośrodku La Masia, gdzie było wiele boisk. Zaczynało się od siłowni, 30-40 minut, a potem już zajęcia na boisku. Trening trwał od 2,5 do 3 godzin. Na boisku każde ćwiczenie było z piłką. Trenerzy zwracali uwagę, aby nie bać się wchodzić w pojedynki 1 na 1 oraz odważnie strzelać na bramkę. Dawałam z siebie wszystko – opowiada Burzan.

W Barcelonie piłkarska brała udział w zajęciach z zespołem C kobiecej drużyny. – Trenują tam moje rówieśniczki i starsze dziewczyny, takie do 18 roku życia. Zresztą podobnie jest w Czarnych Sosnowiec, gdzie przecież gram i trenuję z seniorkami – podkreśla.

W ekipie Barcelona Femini znajduje się  Ewa Pajor, a drużynie B są dwie inne Polki – to Emilia Szymczak z rocznika 2006 oraz Weronika Araśniewicz z rocznika 2008. Dodajmy, że na specjalnych testach Buran była sama, nie było tam innych sprawdzanych zawodniczek. 

Jak będzie wyglądała przyszłość młodziutkiej zawodniczki, która występuje w linii pomocy? – Trudno mi teraz powiedzieć. Na razie najważniejsze dla mnie są przygotowania z Czarnymi Sosnowiec. Wiosną chcę się pokazać z jak najlepszej strony. Testy w Barcelonie były jak spełnienie z marzeń. To klub, któremu kibicuję i w którym chciałabym grać. Na razie były treningi, a co przyniesie przyszłość, to zobaczymy – odpowiada 15-latka.

Nauka i piłka   

Zofia Burzan zaczynała w Football Academy i MKS-ie Żory. Ma talent, ale oprócz tego jest niezwykle ambitna i pracowita. Grę w piłkę – właściwie już na zawodowym, bo seniorskim poziomie – łączy z nauką w Liceum Ogólnokształcącym im. Karola Miarki w Żorach. Jest w drugiej klasie na profilu biologiczno-chemicznym. – Daję sobie radę! Tak organizuję wszystko, żeby nie tracić czasu na niepotrzebne rzeczy. Treningi w Sosnowcu są pięć razy w tygodniu, do tego dwa razy siłownia i mecze. Jeżdżę z Żor z mamą albo tatą. Mam z kim rywalizować, bo w zespole nie brakuje przecież bardzo dobrych zawodniczek. Jakość treningów w Czarnych jest na bardzo dobrym poziomie – podkreśla.

KKS Czarni Sosnowiec są obecnie na drugim miejscu po pierwszej części rozgrywek w ekstralidze kobiet, tracąc sześć punktów do lidera, GKS-u Katowice. Burzan ma już za sobą debiut i bramkę w seniorskim zespole. Trafiając w meczu trzeciej kolejki ze Stomilankami Olsztyn, stała się najmłodszą zawodniczką w historii 13-krotnych mistrzyń Polski, która strzeliła gola w lidze.

Michał Zichlarz