To był najlepszy mecz!

Iga Świątek nadspodziewanie gładko zakończyła zwycięską serię Karoliny Muchovej i awansowała do ćwierćfinału w Indian Wells. W takiej formie może myśleć przynajmniej o finale.

Iga Świątek dobiegała niemal do każdej piłki uderzonej przez Karolinę Muchovą. Fot. PAP/EPA

INDIAN WELLES

Karolina Muchova przyjechała na tegoroczny BNP Paribas Open w Kalifornii w znakomitej formie i z dużym rozpędem. Niedawno wygrała turniej rangi WTA 1000 w Dosze, do środy legitymowała się serią ośmiu zwycięstw (najdłuższą aktualnie w WTA Tour) i 14 w ostatnich 16 meczach. Ale w czwartej rundzie w Indian Wells 29-letnia tenisistka z Ołomuńca, 13. na świecie, zmierzyła się z wiceliderką rankingu Igą Świątek - podobnie zresztą jak 12 miesięcy wcześniej.

I w 2026 roku wszystko wyglądało niemal dokładnie tak, jak rok temu. Wówczas Polka również wyeliminowała Czeszkę w 1/8 finału, oddając jej zaledwie dwa gemy (6:1, 6:1).

Po prostu świetnie!

Tym razem mecz również był niezwykle jednostronny. Rozstawiona z numerem 2 Świątek rozegrała - biorąc pod uwagę cały dotychczasowy sezon - prawdopodobnie swój najlepszy mecz, wygrywając 6:2, 6:0. - Tak, zdecydowanie czułam się świetnie. Miałam wrażenie, że gram coraz lepiej i lepiej. Po prostu świetnie - powiedziała podopieczna Wima Fissette’a w pomeczowym wywiadzie na korcie.

Był to prawdziwy pokaz mistrzowskiej gry Świątek, przypominający jej dominację z sezonu 2022. Wszystko działało perfekcyjnie. Jej forehand z mocnym topspinem funkcjonował w klasycznej, „starej dobrej” formie. Polka bardzo lubi wolniejsze twarde korty, a w środę czytała serwis Muchovej niemal telepatycznie - często ruszała do piłki jeszcze zanim ta opuściła rakietę rywalki.

Przełomowy okazał się szósty gem pierwszego seta, gdy Świątek wykorzystała drugą piłkę na przełamanie serwisu rywalki. Potem z dużą swobodą wygrała pozostałe gemy, przełamała Muchovą aż pięć razy, ani razu nie musiała bronić break-pointa. Przy stanie 5:0 w drugim secie poślizgnęła się i złapała za kostkę, ale po chwili wróciła do gry i dokończyła mecz.

- To był bardzo dobry mecz, wykorzystałam swoje mocne strony. Wróciłam do bardziej solidnej gry. Celem było mniej strzelania i podejmowania bezsensownego ryzyka - zauważyłaŚwiątek w rozmowie z dziennikarzem Canal+.

W czwartek o półfinał

Świątek zmierzyła się z Muchovą po raz szósty. Przegrała tylko pierwsze spotkanie - w 2019 roku w Pradze. Dwa kolejne były trzysetowymi bojami, w tym finał French Open 2023. - To moja ulubiona zawodniczka WTA do oglądania, więc naprawdę miło jest też grać przeciwko niej. W zasadzie może być jedyną zawodniczką, którą oglądam, więc może dlatego tak dobrze wyczuwam jej sposób gry - wyjaśniła Raszynianka, która do ćwierćfinału w Indian Wells dotarła po raz piąty z rzędu, dwa razy wygrała turniej (2022, 2024). W tegorocznej edycji pokonała wcześniej bez straty seta Amerykankę Kaylę Day oraz Greczynkę Marię Sakkari, swoją przeciwniczkę w dwóch zwycięskich finałach.

W środowej formie Iga może realnie myśleć przynajmniej o finale - pierwszym w tym roku... Na razie - już w czwartek - zagra w ćwierćfinale albo z Ukrainką Eliną Switoliną, albo inną Czeszką Kateriną Siniakovą, która w 3. rundzie wyeliminowała broniącą tytułu Rosjankę Mirrę Andriejewą.

Fonseca się postawił

W Indian Wells równocześnie rozgrywany jest turniej ATP Masters 1000, już dawno bez Polaków - Hubert Hurkacz przegrał w 1. rundzie, a Kamil Majchrzak z Novakiem Djokoviciem w drugiej.

We wtorek 19-letni Joao Fonseca mocno postawił się w 1/8 finału wiceliderowi rankingu Jannikowi Sinnerowi. W tie-breaku pierwszego seta reprezentant Brazylii prowadził 6-3 i miał trzy piłki setowe. W drugim o 5 lat starszy Włoch nie wykorzystał prowadzenia 5:2, by zamknąć mecz, ale w tie-breaku od stanu 3-4 wykazał się mocnym finiszem. Ostatecznie górę w wyczekiwanej pierwszej potyczce dwóch młodych gwiazd światowego tenisa wzięły zimna krew i doświadczenie Tyrolczyka, który zwyciężył 7:6 (8-6), 7:6 (7-4). Sinner awansował do swojego trzeciego ćwierćfinału w Kalifornii.

- Joao jest niesamowitym zawodnikiem, ogromnym talentem, bardzo potężnym z obu stron. Serwował dziś bardzo dobrze. Pod koniec drugiego seta trochę spadła moja intensywność, ale on grał tam niesamowity tenis. Atmosfera była fantastyczna, więc jestem bardzo zadowolony z tego meczu - podsumował Sinner.

(ToM)

3 INDIAN WELLS jest trzecim najbardziej udanym turniejem w karierze Igi Świątek pod względem liczby zwycięstw - ma w nim już 25 wygranych meczów. Więcej razy schodziła z kortu w roli zwyciężczyni w Roland Garros (40) i Australian Open (26).


„Rowerek” Chwalińskiej

Maja Chwalińska (134. WTA) nie dała żadnych szans tureckiej 17-latce Adzie Kumru (1074.), odwiozła rywalkę „rowerkiem” 6:0, 6:0 i awansowała do drugiej rundy trzeciego challengera WTA 125 na kortach ziemnych w Antalyi. O ćwierćfinał 24-letnia tenisistka z Bielska-Białej powalczy ze Słowenką Tamarą Zidansek (148.), z którą w zeszłym tygodniu w Turcji wygrała Katarzyna Kawa. Tenisistka z Krynicy-Zdroju w czwartek także powalczy o czołową „ósemkę” - z Hiszpanką Leyre Romero Gormaz (144.).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się