To był jej dzień!
Maria Okrucińska zdobyła w Montrealu złoty medal mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas juniorek.
Polka nie może uwierzyć, że została mistrzynią świata. Fot. UCI
KOLARSTWO
O wyścigu w kanadyjskiej metropolii 18-latka intensywnie myślała od mniej więcej... roku. – Pamiętam, że jak na początku października 2025 wracałam pociągiem z mistrzostw Europy (z Francji do Holandii, gdzie mieszka i trenuje – przyp. red.) i pierwszy raz zobaczyłam trasę tej „czasówki”, to już wtedy wiedziałam, że to będzie mój główny cel na ten sezon. Bardzo mi odpowiadała, bo wyglądała na dynamiczną, interwałową, a przy tym dość techniczną, a ja się bardzo dobrze czuję na swoim rowerze czasowym. Do tego krótka, ale z tym także nie mam problemu, bo wiem, że potrafię dać z siebie wszystko także na takim dystansie – podkreślała w rozmowie z portalem naszosie.pl przed mistrzostwami świata Maria Okrucińska, córka Daniela, byłego kolarza, który w 2002 roku w Częstochowie wywalczył młodzieżowe mistrzostwo Polski. – Celuję w złoto – dodała na koniec.
Tak też się stało! Wychowanka UKS-u Copernicus Toruń, która drugi sezon ściga się w holenderskiej grupie Grouwels-Watersley R&D i w tym roku wygrała cztery z pięciu „czasówek”, w których wzięła udział, najszybciej pokonała liczącą 10,7 km trasę, zdecydowanie pokonując rywalki. Druga Belgijka Yana Decruyenaere straciła do niej 12 sekund, a trzecia Brytyjka Aalia Clay – 24.
– Przygotowywałam się do tego wyścigu cały rok. Na miejscu zrobiłam dobry rekonesans i na starcie czułam, że to jest mój dzień. Miałam dobre nogi, pojechałam bez błędów przez te wszystkie zakręty i tak – jestem mistrzynią świata, choć wciąż nie mogę w to uwierzyć – cieszyła się Polka jeszcze przed założeniem tęczowej koszulki.
Okrucińska przyznała, że zarówno Michał Kwiatkowski, jak i Katarzyna Niewiadoma, czyli dwoje najbardziej znanych czynnych polskich kolarzy, są jej wielkimi idolami. – Myślę tu zwłaszcza o Michale i moich początkach w Polsce, w Akademii Copernicus, której on jest patronem. Był zawsze blisko mnie, w moim mieście, Toruniu. Ostatnio miałam okazję z nim trenować i rozmawiać – podobnie jak z Kasią. Jesteśmy w kontakcie przez cały rok i czuję z ich strony ogromne wsparcie – podkreślała. Warto dodać, że Kwiatkowski to ostatni Polak, który zdobył złoto na szosowych mistrzostwach świata (Ponferrada 2014), a Niewiadoma to poprzednia Polka z medalem na tej imprezie (Flandria 2021, brąz).
Mistrzyni świata w jeździe indywidualnej na czas w programie ma jeszcze wyścig ze startu wspólnego, który zaplanowano na piątkowy późny wieczór polskiego czasu. W nim także będzie jedną faworytek.
(g)
