To był bolesny debiut

Kacper Tomasiak w piątek odpadł w kwalifikacjach, a w niedzielę zaliczył groźny upadek i pojechał do szpitala.

Austriak Stephan Embacher w Vikersund wygrał pierwszy w karierze konkurs Pucharu Świata. Fot. PAP/EPA

SKOKI NARCIARSKIE

Nie po raz pierwszy okazało się, że do lotów na mamutach trzeba być dobrze przygotowanym. Zdarzało się, że upadki na nich łamały kariery skoczkom, a wielu borykało się z traumami i bało się na nich skakać. Choćby Paweł Wąsek, który potrzebował czasu, żeby przełamać strach.

Może więc było za wcześnie, żeby wypuszczać na mamuty Kacpra Tomasiaka. Wielu uwierzyło, że 19-letni skoczek z Klimczoka Bystra po zdobyciu trzech olimpijskich medali jest już zawodnikiem kompletnym i gotowym do sukcesów, jak Adam Małysz i Kamil Stoch w najlepszych latach. W Vikersund przekonaliśmy się jednak, że do wszystkiego trzeba dojrzeć...

Zniesiony ze skoczni

Tomasiak w Vikersund debiutował w rywalizacji na mamuciej skoczni i na treningach bił swoje rekordy życiowe, wynosi on teraz 186 m, ale w kwalifikacjach już nie przebił się do sobotniego konkursu. W niedzielę zaliczył zaś koszmarny upadek. 19-latek po lądowaniu na odległość 192 m upadł i nie podniósł się samodzielnie, a został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne. Dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile, poinformował, że Polak nie odniósł żadnych poważnych obrażeń i nie było potrzeby przewiezienia go do szpitala. Ale po tym upadku kwalifikacje zostały najpierw przerwane, a potem odwołane. Na skok czekał wtedy Wąsek, którego trzykrotnie ściągano z belki.

Trener polskiej kadry, Maciej Maciusiak, poinformował potem, że Tomasiak był przytomny, rozmawiał przez telefon z rodzicami. - Kacper pojedzie do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania, gdyż narzeka, że boli go kark. Musimy wiedzieć, czy nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń - tłumaczył szkoleniowiec.

W niedzielę na Vikersundbakken szalał wiatr i po kwalifikacjach również konkurs został odwołany.

Znakomity Embacher

W sobotę Austriak Stephan Embacher odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata. W pierwszej serii 20-latek z Austrii uzyskał 232 m i wyprzedzał o 9,4 pkt Norwega Johanna Andre Forfanga (239 m) oraz o 13,4 Słoweńca Domena Prevca (211 m). Z Polaków do drugiej serii awansował tylko Aleksander Zniszczoł, który zajmował 26. miejsce. Polak skoczył 206 m, ale jego strata do lidera wynosiła aż 52,8 pkt. Nie awansowali do finałowej rundy: 35. Paweł Wąsek (196,5 m), 36. Maciej Kot (193,5 m) oraz 37. Piotr Żyła (196 m). Kamil Stoch, podobnie jak Tomasiak odpadł już w kwalifikacjach.

W czasie konkursu sędziowie wielokrotnie obniżali belkę startową po dalekich lotach teoretycznie słabszych zawodników. W pierwszej serii z najniższej skakał Prevc i uzyskał tylko 211 m, ale dzięki rekompensacie plasował się na trzeciej pozycji. W drugiej serii również ruszał z najniższej, razem z Forfangiem i Embacherem, z którymi wyraźnie przegrał i zajął piąte miejsce. - Zabrakło mi prędkości, ale nie mam poczucia, że popełniłem jakiś błąd - ocenił Domen Prevc w rozmowie z Eurosportem.

Najdalej skoczył Japończyk Tomofumi Naito, osiągając w pierwszej serii 240 m. W drugiej próbie również popisał się długim lotem - 230 m. W obu seriach startował jednak z wyższej belki niż jego konkurenci do podium. Japończyk przed tygodniem w Oslo wygrał pierwsze w karierze zawody PŚ. W finałowej rundzie bezkonkurencyjny okazał się Embacher, który skokiem na 225 m wyprzedził Naito o 12,3 pkt oraz Forfanga o 15,4.

20-letni Austriak jest pierwszym juniorem-zwycięzcą konkursu Pucharu Świata od 2019 roku. Poprzednim był... Domen Prevc w Vikersund. - Rano miałem problemy żołądkowe, ale walczyłem i udało się. Wygrałem zasłużenie, oddałem lepsze skoki, jestem szczęśliwy - skomentował Stephan Embacher.

Trzykrotny mistrz świata juniorów i złoty medalista olimpijski w konkursie duetów, stał wcześniej w tym sezonie pięć razy na podium PŚ, a w sobotę po raz pierwszy na najwyższym stopniu.

Zniszczoł w drugiej serii miał 199,5 m i po raz drugi w tym sezonie wywalczył punkty PŚ, zajmując 27. miejsce. Poprzednio został sklasyfikowany w czołowej „30” pod koniec stycznia w Willingen.

Do rozegrania zostały trzy kończące edycję PŚ 2025/26 konkursy na mamucim obiekcie w Planicy. W Słowenii w planie są dwa indywidualne oraz jeden drużynowy.

◼ Wyniki konkursu w Vikersund: 1. Stephan Embacher (Austria) 459,1 pkt (232,0 m/225,0 m), 2. Tomofumi Naito (Japonia) 446,8 (240,0/230,0), 3. Johann Andre Forfang (Norwegia) 443,7 (239,0/224,0), 4. Isak Andreas Langmo (Norwegia) 442,8 (229,0/232,5), 5. Domen Prevc (Słowenia) 439,2 (211,0/218,5), 6. Antti Aalto (Finlandia) 431,7 (229,0/221,0), 7. Andreas Wellinger (Niemcy) 423,8 (227,0/219,0), 8. Marius Lindvik (Norwegia) 414,5 (221,5/225,5), 9. Karl Geiger (Niemcy) 412,9 (223,0/218,0), 10. Anże Lanisek (Słowenia) 411,9 (221,5/226,5)... 27. Aleksander Zniszczoł 352,7 (206,0/199,5), 35. Paweł Wąsek 157,9 (196,5), 36. Maciej Kot 156,8 (193,5), 37. Piotr Żyła 155,6 (196,0)

◼ Klasyfikacja PŚ (po 27 z 30 konkursów): 1. Domen Prevc (Słowenia) 1968 pkt - Kryształowa Kula, 2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 1173, 3. Daniel Tschofenig (Austria) 1049, 4. Ren Nikaido (Japonia) 1015, 5. Philipp Raimund (Niemcy) 961, 6. Stephan Embacher (Austria) 958, 7. Anże Lanisek (Słowenia) 953, 8. Jan Hoerl (Austria) 772, 9. Felix Hoffmann (Niemcy) 662, 10. Stefan Kraft (Austria) 573... 18. Kacper Tomasiak 391, 31. Kamil Stoch 185, 32. Piotr Żyła 160, 39. Maciej Kot 87, 43. Paweł Wąsek 64, 44. Dawid Kubacki 54, 64. Aleksander Zniszczoł 7, 72. Klemens Joniak 2

◼ Klasyfikacja PŚ w lotach (po 3 z 6 konkursów): 1. Stephan Embacher (Austria) 260 pkt, 2. Domen Prevc (Słowenia) 245, 3. Johann Andre Forfang (Norwegia) 140... 23. Piotr Żyła 26, 33. Kamil Stoch 8, 40. Aleksander Zniszczoł 4

◼ Puchar Narodów: 1. Austria 5444 pkt, 2. Słowenia 3955, 3. Japonia 3620... 6. POLSKA 1205


Panie też polatały

Norweżka Eirin Maria Kvandal wygrała sobotni konkurs Pucharu Świata na mamuciej skoczni w Vikersund. Druga była Szwedka Frida Westman, a trzecia Słowenka Nika Prevc.

Kvandal po pierwszej serii i skoku na odległość 218 m była druga. Później uzyskała 223 m, co pozwoliło jej awansować na pierwszą pozycję z dorobkiem 425,9 pkt. Wyprzedziła Westman o 5,4 pkt (225 m i 225 m) i o 14,6 pkt Prevc. Słowenka, która już wcześniej zapewniła sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej, prowadziła po pierwszej serii i skoku na odległość 224 m. Druga próba poszła jej jednak znacznie gorzej - 204,5 m - przez co spadła na trzecie miejsce.

Anna Twardosz odpadła w piątkowych kwalifikacjach. Polka uzyskała 172,5 m i może mówić o pechu, bowiem zajęła 21. pozycję, a awans do pierwszej serii uzyskało 20 najlepszych zawodniczek. Do miejsca w konkursie zabrakło jej 2,8 pkt.

Kvandal wygrała również niedzielną rywalizację. Reprezentantka gospodarzy wyprzedziła Nikę Prevc i swoją rodaczkę Annę Odine Stroem. Konkurs składał się tylko z jednej serii, drugą przerwano i odwołano z powodu silnego wiatru. Kvandal skoczyła 231,5 m, osiągając 4,1 pkt przewagi nad Prevc (220,5 m) oraz 13 pkt nad Stroem (215 m).

Twardosz znów odpadła w kwalifikacjach, w których oddała najkrótszy skok - 157 m, co dało jej 24. pozycję. Polka wyprzedziła tylko dwie rywalki.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się