To będzie uczta!+ czy wiesz +

Pewne jest, że dziś w Hali Legionów nikt nie odpuści. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus


To będzie uczta!

Kolekcjonująca tytuły Industria Kielce podejmie dziś depczącą jej po piętach Orlen Wisłę Płock.

 

Szlagier, hit sezonu, spotkanie na szczycie, derby Polski święta wojna... To najbardziej adekwatne określenia na to wydarzenie. W Kielcach prognozowane są 3 stopnie i lekkie opady śniegu, ale w Hali Legionów będzie gorąco, a o 20.30 - kiedy rozlegnie się pierwszy gwizdek - emocje sięgną zenitu.

 

Pozytywne cechy

Naprzeciw siebie staną zespoły, które zdominowały rywalizację w Orlen Superlidze. Nie inaczej jest w bieżącym sezonie. Industria i Wisła maszerują równym krokiem, odsyłając z kwitkiem kolejnych przeciwników, a często rzucają im po 40 i więcej bramek. Nawet zespoły plasujące się pod szczytem tabeli nie są w stanie nawiązać z nimi równorzędnej walki. Tak było w niedzielnym meczu broniących tytułu kielczan z brązowym medalistą, Górnikiem Zabrze. Różnica 18 bramek mówi sama za siebie... - To był kompletny występ, nasza wizytówka. Zawsze chcielibyśmy tak wyglądać. Cechowały nas intensywność, spokój, determinacja i powtarzalność - mówił II trener kielczan, Krzysztof Lijewski, który dziś... chciałby się wypowiedzieć w podobnym tonie, ale wie, że poprzeczka powędruje znacznie wyżej.

 

Daleka droga

Płocczanie również kolekcjonują zwycięstwa, a odwiecznym rywalom ustępują jedynie gorszym bilansem bramkowym. W sporcie cuda i niespodzianki się zdarzają, ale można założyć, że stary/nowy lider swą przewagę utrzyma co najmniej do 20 marca, kiedy odbędzie się rewanż. Nie oznacza to jednak, że tego dnia zostanie rozstrzygnięta kwestia tytułu. Od tego sezonu rozgrywany jest bowiem play off. Najlepsze zespoły w kraju trafią więc na siebie w wielkim finale (mecz i rewanż), a to generować będzie dodatkową dawkę emocji.

 

Zawsze do końca

Nim do nich dojdzie, mistrz i wicemistrz „skrzyżują rękawice” w sezonie zasadniczym. Od 2018 roku Orlen Wisłę prowadzi Xavi Sabate. - Mecze z Kielcami to coś specjalnego. Mimo że nie jesteśmy faworytami, to uważam, że wszystko jest możliwe. Jeśli tylko pojawi się szansa na wygraną, jestem przekonany, że ją wykorzystamy. Nasza drużyna zawsze walczy do końca i do każdej rywalizacji przygotowuje się najlepiej jak potrafi. Mam do moich zawodników pełne zaufanie - zapowiada hiszpański szkoleniowiec.

- Na to wydarzenie czeka cały świat. Jak zawsze spodziewamy się skomplikowanego, ciężkiego i bardzo intensywnego meczu. Gramy na wyjeździe, jednak wiemy, iż spora grupa kibiców z Płocka także się tam wybiera, aby nas wspierać, co bardzo nas cieszy i dodatkowo motywuje - dodaje hiszpański obrotowy Wisły, Abel Serdio.

 

Bez słabych punktów

- To najważniejszy mecz w superlidze. Oba zespoły prezentują bardzo wysoki poziom, nie mają słabych punktów, grają w Lidze Mistrzów. To będzie piłka ręczna z najwyższej półki - uważa szkoleniowiec kieleckiej drużyny, Tałant Dujszebajew.

- Coraz lepiej wygląda nasza dyspozycja rzutowa, zyskaliśmy więcej pewności siebie. Jesteśmy też w lepszej formie fizycznej i możemy skupić się na detalach, które dotąd szwankowały - podkreśla starszy syn trenera Industrii, Alex Dujszebajew. - Wisła ma bardzo twardą i agresywną obroną. To jest jej znak rozpoznawczy. W ataku też potrafi korzystać ze swoich atutów. My jednak też mamy swoje mocne strony. Gramy u siebie i idziemy po zwycięstwo.

Trener kielczan jest jednak pod wrażeniem zwyżki formy rywali. - Mają poukładany zespół. Większość zawodników jest w wysokiej dyspozycji. Ograny w Bundeslidze Miha Zarabec zdążył się zaadoptować w drużynie. Dla nas, podobnie jak przed każdym spotkaniem, najważniejszy jest szacunek do rywala - podkreśla Kirgiz.

(mha, PAP)

 


Czy wiesz, że...

Spotkanie w ramach 11. serii miało zostać rozegrane 11 listopada, ale ze względu na udział kielczan w Super Globe musiało zostać przełożone i stanowić będzie prezent przedświąteczny.


W ostatnich 30 latach jedynie trzem zespołom udało się przerwać dominację Kielc i Płocka. W sezonie 1996/97 uczynił to Śląsk Wrocław (dziś jest zdecydowanym liderem Ligi Centralnej i pewnie zmierza do elity), w rozgrywkach 1999/2000 i 2000/01 uczyniło to Wybrzeże Gdańsk, a w 2006/07 Zagłębie Lubin.


Ostatni złoty medal w Płocku (2010/11) jako zawodnicy pamiętają Adam Wiśniewski i Marcin Wichary, obecnie dyrektor i trener bramkarzy Wisły.


Xavi Sabate jest kibicem Barcelony, a Tałant Dujszebajew Realu Madryt. Ich rywalizacja zaczęła się w 2016 roku, kiedy dowodzone przez Dujszebajewa Kielce w finale Ligi Mistrzów - po serii rzutów karnych pokonały - Telekom Veszprem, kierowany przez Sabate.

 



W 5 OSTATNICH SEZONACH

2022/23: Kielce - Płock 27:24, Płock Kielce 29:27

2021/22: Płock - Kielce 20:20 karne 3-5, Kielce Płock 27:26

2020/21: Kielce - Płock 29:29 k 4-3, Płock - Kielce 19:31

2019/20: Kielce - Płock 29:20, Płock - Kielce 27:26

2018/19: Kielce - Płock 32:25, Płock - Kielce 26:26; finał play offu: Kielce - Płock 33:30, Płock - Kielce 24:31

 

14

KAMER Polsatu Sport i najnowocześniejszy wóz pracować będą przy transmisji z dzisiejszego hitu.


 ORLEN SUPERLIGA MEŻCZYZN

Corotop Gwardia Opole - Piotrkowianin 32:30 (13:14)

GWARDIA: Malcher, Ałaj - Wojdan 6/1, Monczka 1, Jedraszczyk 7, M. Jankowski 5, Sosna 1, Czyczykało 4, Wandzel 1, Łangowski 4, Kawka 1, Stempin, Milewski 1, Jendryca 1. Kary: 6 min. Trener Bartosz JURECKI.


PIOTRKOWIAN: Kot, Chmurski - Swat 11/6, Zyszkiewicz 2, Wadowski 1, Marcin Matyjasik, Mosiołek 1, Filipowicz, Doniecki 8, Kowalski 2, Surosz 2, Szopa 1, Pozarek, Stolarski 2, Grzesik. Kary: 6 min. Trener Michał MATYJASIK.