Tercja rozpoznawcza
HOKEJ
I znowu do zera. Ech... Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Tylko 20 minut sanoczanie mogli cieszyć się czystym kontem dzięki 22-letniemu bramkarzowi Dominikowi Buczkowi i jednak niefrasobliwości strzeleckiej gospodarzy. Mecz rozstrzygnął się w drugiej tercji, a w trzeciej gospodarze nie chcieli zajechać STS-u, a Buczek z każdą udaną interwencją rósł w siłę...
◼ Unia Oświęcim – STS Sanok 4:0 (0:0, 3:0, 1:0)
1:0 - Söderberg - Kasperlík - Petráš (20:37), 2:0 - Partanen - Söderberg - Olsson Trkulja (24:38, w przewadze), 3:0 - Morrow - Olsson Trkulja - Söderberg (39:17), 4:0 - Olsson Trkulja - Petráš - Kasperlík (47:41).
Sędziowali: Maciej Gąsienica-Makowski i Andrzej Nenko - Dariusz Pobożniak i Dawid Kubiszewski. Widzów 1000.
UNIA: J. Kusak; Morrow - Söderberg, Mäkelä - Prokopiak, Scarlett - Diukow, Matthews - Mościcki; Kasperlík - Olsson Trkulja – Petraš, Partanen - Heikkinen - Ahopelto, Krzemień - Rac - Prusak, Galant - M. Kusak (2) - Ziober. Trener Robert KALABER.
STS: Buczek; Lähteenmäki - Bieda, Koczera - Sitnik (2), Starościak, Wilczok (2); Tomiczek - Prokurat – Sterbenz, Kowalczuk – Sienkiewicz - K. Bukowski, Kozłowski - Huhdanpää - Czopor, Wawrzkiewicz, Nikołajewicz, Niemczyk. Trener Bogusław RĄPAŁA.
Kary: Unia - 2 min, STS - 4 min.
