Tercet na kozetce
Ostatni przedmundialowy sprawdzian okazał się mocno frustrujący dla czwartej drużyny poprzednich mistrzostw. Jej selekcjonerowi sen z powiek spędzają kontuzje czołowych graczy.
Nouassir Mazraoui z nieszczęśliwą miną zakończył kontrolną grę z Norwegią. Fot. Cal Sport Media/SIPA USA/PressFocus
MAROKO
Ubiegły rok mistrzowie Afryki (choć z tytułem przyznanym... przy zielonym stoliku) zakończyli na 11. miejscu rankingu FIFA. W styczniowym i kwietniowym zestawieniu awansowali jednak do czołowej dziesiątki – na 8. pozycję. A po niedzielnej późnowieczornej grze kontrolnej z Norwegią (1:1) zostali już siódmą ekipą świata w tymże zestawieniu! Plasują się więc tuż za plecami Brazylijczyków, ich pierwszego rywala w mundialowym maratonie (o północy z soboty na niedzielę polskiego czasu), co czyni owo starcie hitem pierwszej serii gier mistrzowskiego turnieju!
Starcie z Norwegami dla ekipy z Maghrebu rozpoczęło się znakomicie: od trafienia Brahima Diaza. Dla napastnika Realu było to pierwsze reprezentacyjne trafienie od pamiętnego Pucharu Narodów Afryki: zdobył w nich tytuł króla strzelców, ale też zmarnował rzut karny w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry w finale. Tym razem zagrał na miarę swego talentu; poza golem powinien mieć jeszcze w 1. połowie i asystę, ale po jego dośrodkowaniu Abde Ezzalzouli fatalnie chybił z woleja. Marokańczycy nie zdołali jednak skromnego prowadzenia dowieźć do końca. Ba; nie tylko pozwolili Martinowi Odegaardowi na wyrównanie, ale nawet w samej końcówce dość rozpaczliwie bronić musieli remisu.
Selekcjoner czwartej drużyny poprzedniego mundialu, Mohamed Ouahbi, nie tylko z powodu kiepskiej końcówki podopiecznych ma o czym myśleć. Już po niespełna dwóch kwadransach boisko opuścić musiał Nouassir Mazraoui, obrońca Manchesteru United, a doniesienia z marokańskiego obozu mówią o kontuzji barku. Na drugą połowę nie wyszedł z kolei wspomniany już Ezzalzouli. W tym przypadku sygnały były sprzeczne: część mediów informowała o problemach z kolanem, inne – o naciągnięciu mięśnia. - W obu przypadkach jestem mocno zmartwiony tymi urazami – nie krył Ouhabi.
Warto pamiętać, że z dolegliwością pachwiny boryka się podstawowy stoper Marokańczyków, Nayef Aguerd. Obrońca Olympique Marsylia, niezastąpiony w grudniowo-styczniowych zmaganiach w PNA, od początku marca nie pojawił się na murawie ani razu. - Rekonwalescencja przebiega zgodnie z planem, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła – wyjaśnił selekcjoner. Aguerd jest w 26-osobowej kadrze, zgłoszonej do udziału w MŚ. - Jeżeli będzie ryzyko, że Nayef nie będzie gotów na turniej, mamy w odwodzie Marwane'a Saadane'a – zapowiedział Ouhabi. 34-letni obrońca saudyjskiego Al-Fateh jest na przedmundialowym zgrupowaniu Marokańczyków i nawet zagrał 26 minut we wspomnianej potyczce z Norwegami.
(DaL)
