Ten pierwszy raz
TRYBUNA KIBICA – Ruch Chorzów
Piłkarze Ruchu, jadąc na mecz z Górnikiem w Łęcznej, mieli przed sobą dwa cele. Pierwszy z nich to wygrać po raz pierwszy w sezonie 2025/26 Betclic 1. Lidze na wyjeździe. Drugi, nierozerwalnie związanym z pierwszym, to uplasowanie się na zimowy czas w gronie zespołów walczących jeśli nie bezpośrednio o ekstraklasę, to przynajmniej w strefie barażowej, uprawniającej do rywalizacji o awans.
Od 11 minuty, po golu autorstwa Patryka Szwedzika, podopieczni trenera Waldemara Fornalika byli zdecydowanie bliżej celu. I ostatecznie go osiągnęli, dowożąc prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.
Przez Chorzów przebiegł zatem oddech ulgi. Nie tylko z powodu wyniku i miejsca w tabeli, również dlatego, że wreszcie mieliśmy do czynienia z nawiązaniem do sezonu 2024/25, kiedy to Niebiescy najpierw prowadzeni przez Janusza Niedźwiedzia, a potem Dawida Szulczka, wygrywali na wyjazdach mecz za meczem, a za dowód niech świadczą korzystne – na miarę trzech punktów – wyniki w Opolu, Tychach, Rzeszowie, Łodzi, Pruszkowie, Kołobrzegu i Grodzisku Wielkopolskim. Dobrze było również w Pucharze Polski, w którym chorzowianie zwyciężali w Nowym Targu, Świdniku i Skierniewicach.W obecnym sezonie sztuka wygrywania meczów na wyjeździe szła piłkarzom Ruchu Chorzów wyjątkowo topornie. Do niedzielnego wieczora. W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę na dwa aspekty. Pierwszy to po raz kolejny użycie środków pirotechnicznych przez kibiców Ruchu Chorzów, co spowodowało przedłużenie meczu o ponad 10 minut. Było widać, że zdekoncentrowało to naszych piłkarzy. Co prawda nie przeszkodziło to w odniesieniu zwycięstwa, ale trzeba podkreślić, że już kilka razy w przeszłości tracili rytm gry, a i punkty, przez tego typu „zabawy” kibiców. Dobrze, że tym razem historia się nie powtórzyła. Druga uwaga związana jest z brutalną grą piłkarzy z Łęcznej. Jej ofiarą padł Szymon Karasiński, który musiał opuścić boisko wskutek kontuzji.
Dla chorzowian nastała już pora zimowa, czas podsumowań, rozliczeń, a może i mniej czy bardziej gruntownych zmian. Oby wszystko, co będzie się działo w nadchodzących tygodniach, przyniosło wiosną pozytywne efekty. Wiadomo na jaką miarę...
Ryszard Czaban
