Tego potrzebowali!
Chrobry nie odpuszcza walki o bezpośredni awans, a Polonia Warszawa wreszcie przypomniała sobie, jak się wygrywa i... goni Głogowian!
Dani Vega napędzał ataki Czarnych Koszul i strzelił – dopiero! – drugiego gola w sezonie. Fot. Mateusz Sobczak/Press Focus
BETCLIC 1. LIGA
W górnej połowie pierwszoligowej tabeli nikt nie przegrał większej liczby meczów niż Głogowianie, którzy... zajmują trzecią lokatę. Ostatnio grają w mocną kratkę i trudno przewidzieć, jaki akurat „wylosuje” im się wynik, ale akurat wczoraj udało się wygrać. Na Dolnym Śląsku została zatrzymana mielecka Stal, która wygrała 5 z 6 poprzednich spotkań! Gospodarze wygrali 2:1, a obie drużyny... zaliczyły po samobóju – klasyczny scenariusz: tj. dogranie z boku i nabity obrońca. Porażka walczących o utrzymanie Mielczan nie oznacza jednak, że zagrali słabo. Goniąc wynik w drugiej połowie stwarzali więcej sytuacji niż Chrobry, a Dawid Arndt zdecydowanie miał co robić między słupkami. Ekipa z Głogowa zaczaiła się zaś – na ten moment – dwa punkty za strefą bezpośredniego awansu!
Znakomite widowisko zaprezentowali w Rzeszowie piłkarze Stali i Polonii Warszawa. Fani obu ekip liczyli, że ich pupile w końcu się przełamią – podkarpaccy gospodarze w poprzednich 7 meczach zdobyli tylko 4 punkty, powtarzając ubiegłoroczny scenariusz, gdy również wyraźnie obniżyli loty na wiosnę. Stołeczni zaś po kapitalnej serii (8 wygranych, 2 remisy) we wcześniejszych 5 kolejkach zdobyli... punkt. I jedni, i drudzy znaleźli się więc tuż za strefą play off i przez prawie cały mecz wydawało się, że tam pozostaną. Było 0:0 – ale za to jakie! Okazji było mnóstwo, a mecz oglądało się znakomicie. W pierwszej połowie lepsze szanse miały Czarne Koszule, zaś po przerwie – Polonię kilkukrotnie fenomenalnymi paradami musiał ratować Mateusz Kuchta. Podziału punktów jednak nie było – w 90 minucie goście przełamali Rzeszowian, a w ostatnich sekundach dobili ich do pustej bramki. Warszawiacy wyraźnie odetchnęli z ulgą – czy teraz wrócą do seryjnego wygrywania? W kolejnym meczu podejmą... Chrobrego!
Piotr Tubacki
39 STRZAŁÓW oddali w sumie zawodnicy Stali Rzeszów i Polonii!
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Chrobry Głogów – Stal Mielec 2:1 (2:1)
1:0 – Cykało, 2 min (samobójcza), 2:0 – Bąk, 28 min, 2:1 – Grić, 39 min (samobójcza)
CHROBRY: Arndt – Kozajda, Mazur, Grić, Lis – Bonecki (67. Lewkot), Mandrysz – Laskowski, Bąk (90+4. Zarówny), Bartlewicz (60. Szabłowski) – Strózik (67. Ozimek). Trener Łukasz BECELLA.
STAL M.: Gostomski – Diez (89. Odolak), Cykało, Senger, Matynia (46. Kavcić) – Wlazło – Kruszelnicki, Nunez, Pisek, Cybulski (73. Kowalski) – Fucak. Trener Ireneusz MAMROT.
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków). Widzów 1500. Żółte kartki: Mazur – Matynia.
OCENA MECZU ⭐⭐⭐ ⭐
◼ Stal Rzeszów – Polonia Warszawa 0:2 (0:0)
0:1 – Skrabb, 90 min, 0:2 – Vega, 90+5 min
STAL RZ: Waniwskyj – Warczak, Kaczor, Krasowskij, Kukułka (43. Masiak) – Sławiński, Łysiak, Jablonski (81. Kaczówka) – Łyczko (69. Kucharski), Junior (81. Darwish), Wachowiak. Trener Marek ZUB.
POLONIA: Kuchta – Brasido, Cisse, Budnicki (87. Salihu), Janasik – Gnaase – Vega, Mróz (13. Skrabb), Wasin (72. Piotrowski), Dadok (73. Durmus) – Zjawiński (73. Kostorz). Trener Mariusz PAWLAK.
Sędziował Szymon Łężny (Namysłów). Widzów 1982 . Żółte kartki: Kukułka, Łysiak, Kucharski – Dadok, Wasin, Skrabb.
