Taksówką do Neapolu

Roma, w barwach której całe spotkanie rozegrał Nicola Zalewski (z lewej), pewnie pokonała Napoli. Fot. Andrea Staccioli/Insidefoto/SIPA USA/PressFocus


Taksówką do Neapolu

Piłkarze Napoli pod wodzą Waltera Mazzarriego po raz kolejny zawiedli.


WŁOCHY

Piotr Zieliński jest coraz bliżej przenosin do Mediolanu. Włoskie media huczą na temat możliwego transferu Polaka z Napoli do Interu. Wiele wskazuje na to, że 29-latek nie dojdzie do porozumienia ze swoim aktualnym pracodawcą i już w styczniu będzie mógł podpisać kontrakt z liderem Serie A. Do przenosin doszłoby jednak dopiero po sezonie. Do szybkiego podpisania umowy w nowym miejscu Zielińskiego zmotywować mógł także mecz ostatniej tegorocznej kolejki. Napoli uległo na wyjeździe w spotkaniu z AS Roma. Z kolejnej porażki najbardziej niezadowolony musi być Walter Mazzarri. Szkoleniowiec dołączył do zespołu w listopadzie i miał doprowadzić do poprawy wyników neapolitańczyków. Tymczasem w 8 starciach zwyciężył tylko trzykrotnie. Nawet w Pucharze Włoch Napoli doznało porażki, odpadając już w 1/8 finału.


Nie zdążył do autokaru

Do ostatniej porażki neapolitańczyków przyczynił się Nicola Zalewski. Reprezentant Polski brał czynny udział w kluczowym momencie spotkania, gdy czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie zobaczył Matteo Politano. Włoch po jednym ze starć z Zalewskim kopnął go na wysokości biodra, przez co Napoli musiało grać od 66 minuty w osłabieniu. To właśnie po tym wydarzeniu Roma wyszła na prowadzenie, a gdy w 86 min kolejną czerwoną kartką ukarany został Victor Osimhen, drużyna ze stolicy dobiła rywala, zdobywając bramkę w doliczonym czasie. - Mieliśmy kontrolę nad spotkaniem, wydawało nam się, że możemy objąć prowadzenie i wygrać, a ostatecznie wyszło, jak wyszło - powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Napoli. Co ciekawe, Mazzarri tak długo przemawiał do mediów, że - jak podaje „La Repubblica” - nie zdążył wsiąść do klubowego autokaru, przez co do Neapolu z Rzymu musiał wracać taksówką. Takie zdarzenie wydaje się co najmniej niecodzienne, a wyniki zespołu z ostatnich tygodni z pewnością nie polepszają atmosfery w ekipie, która miała się pod okiem nowego szkoleniowca rozwijać. Wszystko zwiastuje rychłe pożegnanie z Mazzarrim, choć na razie nikt głośno o zwolnieniu trenera nie mówi.


Jedno miasto, różne nastroje

Poza Napoli w minionej kolejce potknął się także AC Milan, który tylko zremisował z ostatnią w tabeli Salernitaną. Drużyna dowodzona przez Filippo Inzaghiego stoczyła równy bój z przybyszami z Mediolanu. Najgorszej drużynie Serie A zabrakło naprawdę niewiele, żeby spotkanie wygrać, ponieważ do 90 minuty wygrywała 2:1. Ostatnie słowo należało jednak do Luki Jovicia, który rzutem na taśmę uratował punkt dla Milanu. Cały mecz w barwach Salernitany rozegrał Mateusz Łęgowski.

W lepszych nastrojach zakończył rok inny zespół z Mediolanu. Inter pewnie pokonał 2:0 Lecce, a swojego pierwszego gola na włoskiej ziemi zdobył niemiecki defensor Yann Bisseck. 23-latek od 3 meczów utrzymuje swoją pozycję w pierwszym składzie Interu, a teraz pokazał swoje walory ofensywne. - Długo bardzo dobrze pracował w ciszy i zasłużył na to, co otrzymuje - powiedział krótko trener Simone Inzaghi o obrońcy, który latem dołączył do Interu z duńskiego Aarhus.


Debiutanckie trafienie

Zwycięstwo Interu w niedzielny wieczór było odpowiedzią na 3 punkty zdobyte kilka godzin wcześniej przez Juventus, który goni liderujących mediolańczyków. Co prawda zwycięstwo ekipie z Turynu nie zostało podstawione na tacy. Musiała o nie zawalczyć. Drużyna Wojciecha Szczęsnego oraz Arkadiusza Milika dobrze weszła w spotkanie, bo w 12 min pierwszego gola w Serie A zdobył Kenan Yildiz. Później jednak przeciwnicy z Frosinone doprowadzili do wyrównania i „Stara dama” musiała wziąć się w garść. Wielokrotne próby ponownego wyjścia na prowadzenie długo nie przynosiły efektu, ale w końcu Duszan Vlahović pokonał golkipera rywali i Juventus odniósł zwycięstwo. Massimiliano Allegri po meczu poświęcił chwilę nie tylko na pochwałę całego zespołu, ale skupił się także na strzelcu pierwszego gola. - Yilidz jest młody i ma w sobie entuzjazm, który jest potrzebny. Jest mądry, jak na swój wiek. Wybrałem jego, bo Chiesa jest kontuzjowany, a jest on jego naturalnym zmiennikiem - stwierdził szkoleniowiec drużyny z Turynu. 

 


Sassuolo - Genoa 1:2 (1:0)

1:0 - Pinamonti (28), 1:1 - Gudmundsson (64, karny), 1:2 - Ekuban (87)

Empoli - Lazio 0:2 (0:1)

0:1 - Guendouzi (9), 0:2 - Zaccagni (67)

Monza - Fiorentina 0:1 (0:1)

0:1 - Beltran (7)

Salernitana - Milan 2:2 (1:1)

0:1 - Tomori (17), 1:1 - Fazio (42), 2:1 - Candreva (63), 2:2 - Jović (90)

Frosinone - Juventus 1:2 (0:1)

0:1 - Yildiz (12), 1:1 - Baez (51), 1:2 - Vlahović (81)

Bologna - Atalanta 1:0 (0:0)

1:0 - Ferguson (86)

Torino - Udinese 1:1 (0:0)

0:1 - Zarraga (81), 1:1 - Ilić (88)

Hellas - Cagliari 2:0 (0:0)

1:0 - Ngonge (53), 2:0 - Durić (90)

Inter - Lecce 2:0 (1:0)

1:0 - Bisseck (43), 2:0 - Barella (78)

Roma - Napoli 2:0 (0:0)

1:0 - Pellegrini (76), 2:0 - Lukaku (90+6)

 

Kacper Janoszka