Taka szansa mogła się nie powtórzyć
Rozmowa z Przemysławem Kaźmierczakiem, mistrzem Portugalii z FC Porto i mistrzem Polski ze Śląskiem oraz mistrzem Europy U-19 z 2001 roku
Wciąż młody, ale już otrzaskany w piłce. Fot. Michał Kość/PressFocus
Zaskoczyło Pana, że Oskar Pietuszewski już teraz zdecydował się na transfer do FC Porto?
– Szczerze mówiąc nie. Myślę, że to dobry ruch. Jakbym był młodszy i mógłbym wyjechać w wieku 17, 18, 19 lat to czemu nie spróbować? Taka szansa może się już nie powtórzyć, bo są różne przypadki, kontuzje… Myślę, że to dobry ruch.
Pietuszewski w wielu spotkaniach prezentował się bardzo dobrze w barwach Jagiellonii, ale czy jednak nie jest za wcześnie na taki wyjazd? Mówimy wciąż o niepełnoletnim zawodniku…
– Myślę, że nie, bo już się trochę otrzaskał w piłce. Wie, co to jest profesjonalizm, odpowiednie podejście i praca nad sobą. Skoro wszyscy taką decyzje podjęli, to myślę, że jest gotowy. Teraz pozostaje kwestia adaptacji do ligi i zespołu. Rzadko się zdarza jednak taki transfer w zimę, zazwyczaj mocniejsze ruchy przeprowadza się latem. Widocznie klubowi musiało zależeć, żeby go wyciągnąć jak najszybciej.
Czego powinien się spodziewać Pietuszewski w portugalskim klubie?
– Na pewno dużych wymagań i jeszcze większej presji. W Porto gra się wyłącznie o zwycięstwa i pierwsze miejsce. Sądzę jednak, że podoła. Ma tam dwóch rodaków (Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora – przyp. red.), więc na pewno będzie miał trochę łatwiej wejść do zespołu.
Sądzi Pan, że już teraz jest w stanie wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie?
– To zależy, jaki mają plan na niego, ale jak został sprowadzony za duże pieniądze, to będą mu pewnie dawali szanse od razu. Kwestia potrenowania z drużyną, ale może dostanie okazję już w następnym meczu, kto wie? To już sprawa polityki i podejścia trenera. Jeśli będzie się dobrze prezentował, to dlaczego ma nie dostać szansy? Dochodzi jeszcze kwestia przygotowania, bo u nas przerwa była krótka, ale potrzebna jest adaptacja i zapoznanie się z taktyką. Trzeba walczyć o granie.
Widzi Pan w transferze do Porto szansę dla Pietuszewskiego, żeby drzwi pierwszej reprezentacji w końcu się otworzyły?
– Jak najbardziej! Jeżeli tylko będzie łapał minuty i grał regularnie, to dlaczego nie?
Rozmawiał Miłosz Cebo
Przemysław Kaźmierczak. Fot. Rafał Oleksiewicz / Press Focus
