Tak zaczynał Nahi
Gwiazdy rodzą się na takich turniejach, jak rozpoczynające się wkrótce w Polsce mistrzostwa świata do lat 21.
Jednym z zawodników wypatrzonych na młodzieżowym mundialu był znakomity skrzydłowy Industrii Kielce, Dylan Nahi. Fot. Tomasz Fąfara / Press Focus
MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA
W przyszłą środę w czterech polskich miastach rozpoczną się 25. Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn do lat 21. To właśnie na takich turniejach rodzą się przyszłe gwiazdy dyscypliny, które mają okazję rozbłysnąć i pokazać się szerokiej publiczności. Od 18 czerwca to w kierunku Polski będą spoglądać wszyscy zainteresowani młodzieżowym handballem.
Przegląd „stajni”
Grupą, która z największą uwagą przygląda się młodzieżowym rozgrywkom, są trenerzy, działacze klubowi oraz menedżerowie, dla których to świetne miejsce na przegląd kandydatów do swoich „stajni”. Historia pełna jest przypadków zawodników, których kariera rozpoczęła się właśnie po młodzieżowych turniejach. Tymi najbardziej jaskrawymi są oczywiście przykłady piłkarskie. Tacy zawodnicy jak Anders Iniesta, Toni Kroos czy Neymar przedstawili się światu właśnie podczas rozgrywek młodzieżowych. Nie inaczej jest w piłce ręcznej. Trener wicemistrzów Polski, Industrii Kielce, Tałant Dujszebajew wspominał, że właśnie podczas mistrzostw świata do lat 21 wypatrzył m.in. Dylana Nahiego, którego później pozyskał do swojej drużyny.
Materiał na gwiazdy
Ostatni młodzieżowy mundial rozegrany został w 2023 roku w Niemczech i Grecji. Triumfowała reprezentacja Niemiec, która w finale pewnie pokonała Węgry, a 3. miejsce zajęli Islandczycy, odprawiając Serbów. Patrząc tylko na zawodników grających o medale, to z perspektywy czasu widzimy, że oglądać można było naprawdę obiecujących zawodników. W reprezentacji Serbii grał Milos Kos, który z dobrej strony pokazuje się teraz w RK Zagrzeb. W kadrze Chorwacji wystąpili Matej Mandić (RK Zagrzeb), Dominik Kuzmanović (VfL Gummersbach), dzisiaj uznawani za jednych z najlepszych bramkarzy młodego pokolenia. W reprezentacji Niemiec grał m.in. Renars Uscins, który w ubiegłym roku zdobył srebro igrzysk olimpijskich. Leworęczny rozgrywający TSV Hannover-Burgdorf został też najlepszym szczypiornistą 2024 roku w Niemczech. Takich przykładów jest więcej, bo wtedy też szerszej publiczności pokazali się: Elias Skipagotu (THW Kiel), bramkarz David Spath (Rhein-Neckar Lowen) czy rozgrywający Zoran Ilić, który od przyszłego sezonu zasili szeregi mistrzów Polski, Orlen Wisły Płock. Dla młodych sportowców to przede wszystkim szansa na pokazanie swoich umiejętności, sprawdzenie się z rywalami, a dla niektórych przepustka do wielkiej kariery. Każdy zespół ma na MŚ inne plany i marzenia. Każdy z nich inaczej będzie definiował sukces; dla jednych będzie to zdobycie medalu, dla innych awans do zasadniczej części rozgrywek, a dla innych już sam udział będzie wielkim wydarzeniem. Każdy jednak przyjedzie z pasją do piłki ręcznej i będzie chciał się cieszyć tą dyscypliną. A to spowoduje, że mecze będą atrakcyjne.
Nasi w prestiżowej szkole
Nasi kadrowicze ostatnie zgrupowanie rozpoczęli 1 czerwca w Mielcu. Młodzi Biało-czerwoni przed startem turnieju mieli spędzić ze sobą przeszło dwa tygodnie, a czas ten wykorzystać na wspólne treningi, szlifowanie formy oraz budowanie jak najlepszej atmosfery. Liderem zespołu jest rozgrywający Patryk Wasiak, syn Radosława, legendarnego obrotowego Iskry Kielce. Patryk jest absolwentem SMS w Kielcach i występuje w hiszpańskim Ademar Leon. W drużynie jest jeszcze wielu zawodników z tej prestiżowej szkoły, co świadczy o wysokim poziomie szkolenia młodych polskich talentów. - Czujemy podekscytowanie i pozytywne zdenerwowanie, bo do startu mistrzostw i naszego pierwszego zostało niewiele. Od jakiegoś czasu trenujemy już w komplecie, do zespołu dołączyli wszyscy gracze i teraz powoli schodzimy z obciążeń. Atmosfera w drużynie jest super, dobrze się dogadujemy. Czekają nas mecze testowe z Algierią, podczas których będziemy mieć swoje zadania pod kątem meczów z Urugwajem, Norwegią i Słowenią. W sobotę i niedzielę dostaniemy wolne, żeby zresetować głowy przed, ale już teraz jesteśmy bojowo nastawieni - mówi Wasiak.
Zbigniew Cieńciała
