Tak rodzą się bohaterowie

Mając zaledwie 18 lat i 276 dni, Kerim Alajbegović został najmłodszym strzelcem gola dla Bośni i Hercegowiny w historii mistrzostw świata.

Piłkarskie potęgi już zainteresowały się utalentowanym nastolatkiem. Fot. Belga/SIPA USA / Press Focus

Ekipa Sergeja Barbareza zajęła trzecie miejsce w grupie B z dorobkiem czterech punktów po remisie 1:1 z Kanadą oraz zwycięstwie 3:1 nad Katarem. To pierwszy raz w historii, kiedy ta drużyna wyszła z grupy na mundialu. Bośniacy nie zamierzają się jednak zatrzymać i wierzą, że uda im się pokonać USA. Ekipę z Bałkanów dodatkowo rozjuszył komentarz amerykańskiej dziennikarki, która w agresywny sposób próbowała budować atmosferę przed starciem na Levi's Stadium w Santa Clara. Abigail Velez wygłosiła szereg lekceważących komentarzy pod adresem rywali. – Nie potrafiłabym wskazać tego miejsca na mapie. Nie wiem nic o Bośni i nie chcę wiedzieć. To dlatego, że reprezentacja USA wróciła i jest lepsza niż kiedykolwiek. To już w przyszłą środę. Przygotuj się, Bośnio, bo tego nie chcesz. Nie chcesz tego w ten sposób. Ale to dostaniesz – grzmiała.

Dowiedzą się, gdzie jest Bośnia

Te słowa odbiły się echem także w Sarajewie, stolicy Bośni i Hercegowiny. – Słowne zaczepki przed meczem to normalna rzecz, ale gdy są one na jakimiś poziomie. Jeśli ktoś nie wie, gdzie leży Bośnia, to jego problem. Mam nadzieję, że po tym meczu w Stanach takich osób już nie będzie, bo każdy choćby przez ciekawość zainteresuje się, co to za kraj ograł dumnych Amerykanów – mówi z uśmiechem Hadis Zubanović, były piłkarz, który dwie dekady temu z powodzeniem bronił barw Zagłębia Sosnowiec. Dziś były napastnik m.in. Żeljeznicara Sarajewo czy tureckiego Istanbulsporu to wzięty menadżer, a prywatnie teść występującego w Cracovii Ajdina Hasicia. – Odnosząc się już tylko do sportowych spraw, na pewno nie jesteśmy faworytem w tym meczu, ale to działa na naszą korzyść. W Stanach zawsze jest ciśnienie w takich momentach – Amerykanie muszą wygrać, są jednym z gospodarzy. Za to my nic nie musimy – my chcemy i na pewno nie jesteśmy bez szans. Cel, jakim było wyjście z grupy, został osiągnięty. Teraz wszystko, co zespół ugra, będzie na plus. Poza tym każdy z piłkarzy będzie też myślał o sobie i o tym, aby wypaść jak najlepiej. Przecież w ten sposób można sobie otworzyć drzwi do lepszych klubów, lig – podkreśla Zubanović.

Lepszy od Messiego

Jednym z takich piłkarzy, którego przyszłość po mundialu może się niewątpliwie zmienić, jest Kerim Alajbegović, czyli złote dziecko bośniackiej piłki.

Napastnik, który we wrześniu skończy 19 lat, dał już próbkę swoich umiejętności na tym mundialu. Jak na razie wisienką na torcie był kapitalny gol w meczu z Katarem, dzięki któremu przeszedł do historii nie tylko bośniackiej piłki. Piłkarz RB Salzburg znalazł się w dziesiątce najmłodszych strzelców w historii mistrzostw świata. W XXI wieku tylko trzech młodszych zawodników trafiało do siatki na turnieju tej rangi. Alajbegović w momencie pokonania bramkarza Kataru miał dokładnie 18 lat, dziewięć miesięcy oraz trzy dni. To sprawia, że został ósmym w historii najmłodszym strzelcem w historii MŚ, wyprzedzając Kyliana Mbappe czy Leo Messiego.

Jak Pietuszewski

Za Alajbegoviciem doskonały sezon. Utalentowany młodzian rozegrał w poprzednim sezonie 44 mecze dla RB Salzburg na wszystkich frontach, zdobywając 13 bramek i notując cztery asysty. Kariery w Austrii nie będzie kontynuował. Klauzulę wykupu aktywował już Bayer Leverkusen, z którego… piłkarz trafił do Salzburga. Wydaje się jednak, że ostatecznie grać będzie Półwyspie Apenińskim. Piłkarzem interesuje się AS Roma oraz Atalanta Bergamo, a do gry ma także wejść AC Milan, którego bardzo poleca Zlatan Ibrahimović. – Kerim to taki wasz Oskar Pietuszewski. Przebojem wdarł się do dorosłej piłki, już jest na ustach piłkarskiej Bośni. Tak rodzą się bohaterowie. Kto wie, może będzie następcą Edina Dżeko, który powoli będzie żegnał się z futbolem? Młodość plus rutyna to nasza siła i mam nadzieję, że to połączenie da nam kolejne powody do dumy oraz radości i że dzięki temu zostaniemy w turnieju na dłużej – kończy Zubanović.

Krzysztof Polaczkiewicz

  NIE PRZEGAP!  

1/16 finału
◼ Stany Zjednoczone – Bośnia i Hercegowina
czwartek, 2.00 - TVP 2, TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się