Tak grać nie przystoi

Rozmowa z Piotrem Ceglarzem, skrzydłowym Ruchu Chorzów

Od jesieni trochę się zmieniło i teraz Piotr Ceglarz (na zdjęciu) musi rywalizować o grę z Patrykiem Szwedzikiem. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

Jak pan skomentuje porażkę 2:3 z Polonią Warszawa?

– Nie weszliśmy w mecz... Pierwsze minuty wyglądały źle, trzeba to powiedzieć sobie jasno. Polonia stworzyła kilka bardzo dobrych sytuacji i prawdę powiedziawszy nie wiem, z czego to wynikało. Przed wyjściem z szatni zawsze się motywujemy, a zaczyna się mecz i w dziesięć minut rywale mają 3-4 sytuacje, w których mogli strzelić gola. I zrobili to dwukrotnie! W drugiej połowie był moment, że mieliśmy jakiś rzut rożny, ale nic nie wpadło. Oni z kolei poprawili na 3:0... ale i tak niedużo zabrakło i może doprowadzilibyśmy do remisu. Przede wszystkim jednak nie możemy zaczynać meczu w ten sposób – czy to u siebie, czy na wyjeździe, to nieważne. Po prostu nie można i już. Nie wolno tak oddawać inicjatywy.

Sytuacje Polonii w znacznej mierze wynikały z waszych – można powiedzieć – juniorskich błędów. W pierwszych 2-3 minutach mieliście dwie fatalne straty pod własną bramką, a pierwszy gol – w 5 minucie – także padł po stracie piłki, tyle że w środku pola.

– Oczywiście, zgadzam się i tak jak mówię – nie przystoi tak wchodzić w mecz i podejmować takich decyzji. Czasami są sytuacje, w których przeciwnik ma lepszy moment, wychodzi wysoko. Trzeba wtedy – co też starałem się przekazać kolegom – ustawić piłkę na piątym metrze, wygonić zespół, zagrać dalsze podanie, zebrać drugą piłkę i grać na ich połowie. A nie za każdym razem grać krótko. Zagra się źle raz, drugi, wkrada się nerwowość i już nie jesteś taki pewny siebie – a i tak próbujesz grać to samo.

Nie mieliście wrażenia, że piłkarze Polonii są jacyś tacy szybsi, że lepiej operują futbolówką?

– Początek na pewno tak wyglądał. Jednak czym dalej w mecz, to już się zmieniało.

Nie ma co ukrywać, że pod względem punktowym źle wchodzicie w tę rundę – jedno „oczko” w trzech spotkaniach. To moment, aby zacząć się powoli o was obawiać?

– Nie wiem, czy obawiać, ale na pewno potrzebujemy zwycięstwa. Rozpoczęliśmy od remisu. Mówiliśmy, że mecz ze Śląskiem wyglądał dobrze, ale to tylko punkt. W pierwszej połowie w Siedlcach i my, i oni mogliśmy zdobyć bramkę, ale nie była ona zła w naszym wykonaniu. W drugiej połowie Pogoń się cofnęła, czekała na kontry (Ruch prowadził do przerwy, ale przegrał 1:2 – przyp. red.). Pierwsze minuty z Polonią wyglądały źle. Trzeba jechać na Stal Rzeszów w piątek i wygrać. Nie wyobrażam sobie inaczej.

Czy jako piłkarz sprowadzony latem słyszał pan legendy o tym, co się działo w Chorzowie zeszłej wiosny? Inauguracyjny remis w Siedlcach zapoczątkował serię 9 meczów bez wygranej, z czego aż 6 było przegranych.

– Słyszałem o tym, ale... teraz jest inny sezon. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy. Nie mówię już nawet o żadnych wnioskach, bo po prostu trzeba wyjść i walczyć o każdą piłkę. Uważam, że w I lidze – choć nie tylko – jeśli jesteś blisko rywala, agresywny, czasem idziesz i ryzykujesz wysokim pressingiem, to taka gra się bardziej opłaca. Wydaje mi się, że to będzie przynosić efekty.

Zmieniła się pana sytuacja w zespole. Zimą kontuzji doznał podstawowy młodzieżowiec, stoper, i teraz młodzieżowcy „zabetonowali” prawą flankę. Wcześniej podstawowe skrzydła stanowił pan i Patryk Szwedzik, teraz musicie rywalizować. Jak pan się na to zapatruje?

– To już nie moja decyzja, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Na tyle, na ile grałem jesienią – miałem po drodze dwa urazy mięśnia dwugłowego – uważam, że miałem dobre statystyki. To 5 bramek, 3 asysty, asysty drugiego stopnia i kluczowe podania. Pod tym względem było okej, tym bardziej że nie rozegrałem pełnej jesieni.

Jaki Ruch będziemy oglądać w meczu ze Stalą Rzeszów?

– Mam nadzieję, że zwycięski (uśmiech). To najważniejsze.

Rozmawiał Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się