Tak dobrze, że aż strach
Damian Żurek i Kaja Ziomek-Nogal znów na najbardziej eksponowanych miejscach w zawodach PŚ w łyżwiarstwie szybkim.
Trzymamy mocno kciuki za to, by Damian Żurek zaprezentował się na igrzyskach olimpijskich tak, jak w całym dotychczasowym sezonie. Fot. Rafał Oleksiewicz/PZŁS
Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina d'Ampezzo (6-22 lutego) zbliżają się milowymi krokami, coraz częściej zatem pojawiają się preteksty, by rozmawiać o medalowych szansach polskich zawodników. To, co dzieje się ostatnio na torach lodowych, pozwala wysnuć tezę, że do miana największych atutów biało-czerwonej ekipy urośli przedstawiciele panczenów. Miniony weekend w niemieckim Inzell, gdzie odbyła się kolejna tura zawodów o Puchar Świata, potwierdził to z całą mocą.
Cudowny weekend
Po kolei zatem. W piątek Damian Żurek wygrał rywalizację na 500 m, a Kaja Ziomek-Nogal była trzecia na tym samym dystansie. Żurek w finale uzyskał czas 34,09, o 0,17 wyprzedzając dominującego na tym dystansie w ostatnich miesiącach Amerykanina Jordana Stolza. Pobił też rekord toru. Marek Kania był szósty z czasem 34,42.
Ziomek-Nogal osiągnęła rezultat 37,22, o 0,35 s za zwyciężczynią Holenderką Femke Kok. Piąta była Andżelika Wójcik - 37,50, dziesiąta Martyna Baran - 38,06, a 13. Karolina Bosiek - 38,22.
W sobotę Żurek zajął 2. miejsce na 1000 m, uzyskując czas 1.07,20. Szybszy był tylko Amerykanin Jordan Stolz, który wynikiem 1.06,83 pobił rekord toru. Trzecie miejsce zajął Holender Joep Wennemars, który od Żurka był wolniejszy o 0,03 s. Piotr Michalski osiągnął 1.08,45 i uplasował się na 14. pozycji.
Z kolei w niedzielę Kaja Ziomek-Nogal triumfowała na dystansie 500 m. Uzyskała czas 37,25 i wyprzedziła Niemkę Sophie Warmuth - 37,61 i Holenderkę Marrit Fledderus – 37,62. Było to drugie w karierze zwycięstwo Ziomek-Nogal na 500 m w PŚ. Polka sezon w pucharowej klasyfikacji zakończyła na drugiej pozycji, gromadząc 344 pkt. Przegrała tylko z Holenderką Femke Kok - 420.
Dobrze spisały się w Inzell także pozostałe reprezentantki Polski - rekordzistka kraju Andżelika Wójcik była szósta - 37,83, a Martyna Baran czasem 37,89 zajęła dziewiątą lokatę.
Pobił rekord toru
To samo osiągnięcie zanotował w niedzielę Żurek, powtórnie triumfując na dystansie 500 m. Mało tego - Polak czasem 34,06 ustanowił rekord toru i wyprzedził o 0,06 s Amerykanina Jordana Stolza. Trzeci był Marek Kania, który stracił 0,23 s. Kolejny z Polaków Piotr Michalski był 14. - 34,66.
Żurek pucharową klasyfikację generalną zakończył na drugim miejscu - 441 pkt. Lepszy był tylko Stolz, który zebrał – 499.
Żurek stanął na podium zawodów PŚ w tym sezonie 9 razy, wliczając biegi na 500 i 1000 m. Do tego na obu tych dystansach triumfował w styczniu w mistrzostwach Europy. Dziwić się zatem, że 26-letni łyżwiarz z Tomaszowa Mazowieckiego jest jedną z największych polskich nadziei na medal w zbliżających się igrzyskach?
- Jestem bardzo zadowolony i cieszę się z dobrej dyspozycji na tych zawodach, tym bardziej że to ostatni start kontrolny przed igrzyskami olimpijskimi. Skupiam się na ostatnich szlifach. A czy w Mediolanie mogę być jeszcze szybszy? Zobaczymy. Mam nadzieję, że tak, ale czas pokaże - powiedział Żurek, cytowany w informacji prasowej Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
W grupie B zwyciężył reprezentant USA Zach Stoppelmoor - 1.08,68. Marek Kania był siódmy - 1.09,19, a Szymon Wojtakowski 17. - 1.09,77.
Poniżej 6 minut
Uwagę w Inzell zwrócił Norweg Sander Eitrem, który czasem 5.58,52 pobił rekord świata na 5000 m. Eitrem jako pierwszy łyżwiarz w historii przejechał 5000 m w czasie poniżej sześciu minut. Dotychczasowy rekord należał od 2014 roku do Timothy’ego Loubineauda - 6.00,23. Francuz uplasował się w sobotę na trzecim miejscu ze stratą 5,13 s. Drugi był Czech Metodej Jilek - 3,46 s. W tej konkurencji szósty był reprezentujący Polskę Władimir Semirunnij. Uzyskał on 6.07,81. To czas lepszy od jego dotychczasowego najlepszego wyniku - 6.09,18, który był też dotychczasowym rekordem Polski.
W grupie B Szymon Palka był 17. (6.24,27), a Mateusz Śliwka - 19. (6.25,47). Zwyciężył Włoch Riccardo Lorello - 6.09,33.
Wśród kobiet na 1000 m najszybsza była Holenderka Jutta Leerdam - 1.12,74 i rekord toru. Karolina Bosiek zajęła 13. lokatę - 1.15,64, Natalia Czerwonka 17. - 1.16,45, a Iga Wojtasik - ostatnią w gronie 20 zawodniczek z wynikiem 1.17,23.
W grupie B Natalia Jabrzyk czasem 1.17,59 zajęła siódme miejsce. Najszybsza była Holenderka Suzanne Schulting - 1.15,21.
W rywalizacji kobiet na 3000 m w grupie A, w której w czasie rekordu toru 3.54,74 zwyciężyła Norweżka Ragne Wiklund, Polki nie startowały. W grupie B 18. była Natalia Czerwonka - 4.10,95, a 23. Magdalena Czyszczoń - 4.14.28. Pierwsze miejsce zajęła Niemka Maira Jasch – 3.58,98.
(ag)
