Tak dobrze jeszcze nie było

Lech zalicza najlepszy start w ekstraklasie w swojej historii!

Radość Mikaela Ishaka mówi sama za siebie. Fot. Weronika Morciszek/PressFocus

WYDARZENIE KOLEJKI

O różnicy poziomów pomiędzy Ligą Europy a polską ekstraklasą brutalnie przekonują się mistrzowie Polski. Lech w europejskich rozgrywkach dwukrotnie dostał baty od silniejszych  zespołów, ale w rodzimej lidze to on niemal co tydzień wymierza karę swoim rywalom. Jedyna porażka przydarzyła się z Górnikiem, który w obecnych rozgrywkach również spisuje się wspaniale.

Od spotkania z Zabrzanami Kolejorz zlał Radomiak 5:1, Śląsk 4:1 i Koronę aż 6:1, a najświeższa wygrana to ta przy Łazienkowskiej, gdzie zakończyła się passa 15 meczów bez porażki Legii. Rozpoczęła się ona zresztą po przegranej aż 0:4 z… Lechem w kwietniu tego roku. 

Dla mistrzów Polski to zwycięstwo ma ogromne znaczenie. Po pierwsze Poznaniacy nie przegrali ostatnich pięciu ligowych spotkań z Legią, co nieczęsto się zdarza w rywalizacji tych klubów. Ba, Warszawiacy nie są w stanie ich pokonać na swoim stadionie od 2020 roku. Po drugie Kolejorz wskoczył na pozycję lidera, wyprzedzając Górnika, a wciąż ma jedno spotkanie mniej (z Wisłą Płock). Po trzecie zaś i najważniejsze, Lech notuje najlepszy start w swojej historii w ekstraklasie!

Klub z Wielkopolski po 11 spotkaniach ma na koncie 28 punktów, na które składają się: 9 zwycięstw, remis i porażka. Bilans bramkowy to 29 strzelonych goli (najlepsza ofensywa w lidze) i 10 straconych (druga najlepsza defensywa po Pogoni). Średnia 2,55 punktu na mecz jest naprawdę imponującą, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że Kolejorz w tym sezonie rozegrał dodatkowe 10 spotkań w europejskich rozgrywkach.

Najbliżej obecnego osiągnięcia był Lech z sezonu 1992/93. Wtedy drużyna prowadzona przez trenera Henryka Apostela po 11 meczach miała osiem zwycięstw i trzy remisy. Przy założeniu, że za zwycięstwo są trzy punkty (wtedy były jeszcze dwa), tamten Kolejorz miałby 27 „oczek”. Wtedy ten sezon skończył się mistrzostwem po unieważnieniu przez PZPN wyników spotkań Legii i ŁKS-u Łódź. Sezon 1998/99 Poznaniacy także świetnie rozpoczęli i mieli na koncie 27 punktów po 11 meczach (9 triumfów i dwie porażki), ale wtedy skończyli dopiero na czwartym miejscu.

Teraz Lech mierzy w trzeci tytuł z rzędu! Triumf z Legią na pewno w tym pomoże, ale do końca sezonu jeszcze długa droga…

Miłosz Cebo

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się