Tajemnica trenera

Wygrana z czeskim drugoligowcem i remis z polskim trzecioligowcem - to bilans ostatnich meczów kontrolnych „Górali”.

Marcin Urynowicz (w środku) potwierdził, że potrafi zdobywać bramki. Fot. Facebook/Podbeskidzie

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

Oba sparingi rozegrane zostały na sztucznym boisku w Wapienicy, a klub - decyzją trenera Krzysztofa Bredego - kolejny raz postanowił nie podawać składów. Nam jednak udało się je zdobyć. Z Opawą wystąpiła mocniejsza jedenastka, która dominowała zdecydowanie. Świetnie prezentowała się zwłaszcza druga linia. Marcin Urynowicz już w 12 minucie otworzył wynik pięknym strzałem z ponad 20 metrów, a w drugiej odsłonie dołożył asystę przy trafieniu Lucjana Klisiewicza. Równie ładne trafienie zaliczył Mateusz Kizyma, a bardzo aktywni byli Linus Ronnberg oraa Matej Mrsić, który zakończył mecz z asystą przy drugim golu Klisiewicza. - Dobrze wyglądaliśmy w tym meczu. Byliśmy agresywni w pressingu, dobrze czuliśmy się przy piłce, co przełożyło się na wynik - ocenił Kizyma.

W drugim sparingu szansę dostali głównie ci, którzy jesienią grali mniej, a także młodzież klubowej akademii, od dłuższego czasu trenująca z drugoligowym zespołem. Brak doświadczenia niektórych piłkarzy widoczny był zwłaszcza w defensywie, co wykorzystał autor jednej z trzech bramek dla gości, Michał Fidziukiewicz. W bielskim zespole wyróżniał się doświadczony Maciej Górski, zapisując gola i asystę.

W ostatnich dniach z Podbeskidziem pożegnał się wystawiony na listę transferową Jaka Kolenc. Urodzony w Słowenii 30-latek trafił pod Klimczok na zasadzie transferu gotówkowego z Chrobrego Głogów. Latem 2023 roku klub aktywował klauzulę zawartą w jego kontrakcie, która wynosiła około 100 tysięcy złotych; była to najwyższa zapłacona kwota przez Podbeskidzie w ostatnich latach. W ciągu 15, sezonu Kolenc rozegrał 29 spotkań i zanotował trzy asysty. U trenera Bredego grał niewiele i po rozwiązaniu kontraktu ma wrócić do ojczyzny. Na testach w trzecioligowej Chełmiance przebywał Szymon Gołuch, ale mimo dobrej postawy w jednym ze sparingów do finalizacji rozmów nie doszło. Marcelem Misztalem interesują się Avia Świdnik i Wisła Puławy, ale piłkarz nie kwapi się do zmiany otoczenia. Podobnie jest z Pawłem Tomczykiem, który nie chce skorzystać z oferty Resovii. Wspomniana trójka, wraz z Mateuszem Ziółkowskim, trenuje z czwartoligowym zespołem rezerw.

(gru)

◼  Podbeskidzie Bielsko-Biała - SFC Opava 4:0 (2:0)

Bramki: Urynowicz 12, Kizyma 17, Klisiewicz 67, 80.

PODBESKIDZIE: Forenc - Willmann, Ściuk, Biernat, Gach - Urynowicz, Kizyma, Bednarski, Ronnberg, Mrsić - Klisiewicz.


◼  Podbeskidzie Bielsko-Biała - LKS Goczałkowice 3:3 (2:2)

Bramki: Florek 7, Górski 40, Martosz 52 - Domagała 6, Fidziukiewicz 24, Płonka 64.

PODBESKIDZIE: Wieczorek - Bieroński, Osyra, Paweł Szumiński, Dziwniel - Czajkowski, Zając, Martosz, Florek, Biskup - Górski. Trener Krzysztof BREDE.