Tacy nie za mocni

Żartobliwie można napisać, że w naszej grupie eliminacji MŚ znaleźli się… sami słabeusze.

W dwóch ostatnich meczach z Finlandią zdobyliśmy aż 10 bramek, a połowę z nich strzelił Kamil Grosicki! Fot. Tomasz Folta/PressFocus

REPREZENTACJA

Niska ocena nie dotyczy oczywiście drużyn z pierwszego koszyka, czyli Hiszpanii i Holandii, z których jednak słabsza zagra z kwartetem Polska, Finlandia, Litwa, Malta. Mistrzowie Europy, a także półfinaliści ostatniego Euro to światowa czołówka. Co do pozostałych, to ostatnio mają fatalną passę…

Chcą się uczyć

Biało-czerwoni kojarzą się z przegranymi ME w Niemczech i spadkiem, po raz pierwszy w historii, z Dywizji A Ligi Narodów; a wystarczyło tylko zremisować w ostatnim meczu ze Szkotami w Warszawie. Finowie? Jesienią w Nations League w Dywizji B rozegrali sześć meczów, ponosząc sześć porażek z Anglią, Grecją, Irlandią, ze stosunkiem bramek 2:11. Z reprezentacją pożegnał się Markku Kanerva, który doprowadził „Suomi” do historycznego sukcesu, jakim był awans na Euro 2020/21. Prowadził fińską narodową drużynę przez 8 lat w aż 89 meczach. Teraz w ogóle nie ma selekcjonera. Najpoważniejszym kandydatem był trener mistrza Finlandii, KuPS, Jani Honkavaara, który jednak od początku grudnia prowadził rozmowy z rywalem Legii w Lidze Konferencji, Djurgardens IF. W sobotę szwedzki dziennik „Expressen” i portal „Fotbollskanalen” podały, że negocjacje się zakończyły i Fin został nowym trenerem sztokholmskiego klubu. Jak podano, nie poprowadzi klubu 19 grudnia w meczu z Legią, ale rozpocznie pracę po Nowym Roku. Drugi z poważnych kandydatów, trener HJK Helsinki Toni Koskela, prowadzi rozmowy ze szwedzkim Kalmar FF. Wynagrodzenie selekcjonera reprezentacji Finlandii to 200 tys. euro rocznie.

Litwini, nasz pierwszy rywal w eliminacjach, z którymi zagramy 21 marca, też fatalnie wypadli w LN. Grali w Dywizji C z Rumunią, Kosowem i Cyprem. Bilans jak u Finów, sześć meczów, sześć porażek, bramki 4:11. Oczywiście też spadek, jak w przypadku Polski i Finlandii.

Jesteśmy na etapie nauki, musimy gromadzić doświadczenia, uczyć się na własnych błędach, nie powtarzać ich. Im więcej meczów z mocnymi przeciwnikami, tym lepiej dla nas. Cieszę się, że trafiliśmy do grupy pięciozespołowej, bo to więcej grania. Wszyscy przeciwnicy są dobrzy, z Finlandią graliśmy w Baltic Cup. Zresztą mapa mniej znanych drużyn się kurczy. Może Malta jest słabsza, ale nie można nikogo lekceważyć. Jest jeszcze kilka miesięcy na przygotowania – mówi dla dziennika „Lietuvos Rytas” selekcjoner Edgars Jankauskas. To znakomita postać w litewskim futbolu. Wysoki napastnik w przeszłości z powodzeniem grał i strzelał gole w takich klubach, jak FC Porto, Real Sociedad, Clube Brugge, Torpedo Moskwa czy Nice.

Daleko w tyle

Z Maltą zmierzymy się w drugim eliminacyjnym meczu 24 marca. Walkę o awans do Dywizji C przegrała z Mołdawią, ulegając jej na wyjeździe 0:2, a u siebie wygrywając 1:0 po golu swojego najlepszego gracza Teddy'ego Teuma, który gra we francuskim Reims. W ostatniej grze z Andorą 19 listopada w Ta’Qali – w obecności 3 tys. widzów – zremisowała bezbramkowo. W rankingu FIFA reprezentacja z małej wyspy jest na 169. miejscu, wyprzedzając tylko pięć innych nacji: Andorę, Gibraltar, Liechtenstein oraz San Marino.

Michał Zichlarz