Ta ostatnia niedziela?
Po końcowym gwizdku późnowieczornego meczu ze Śląskiem jednym z najczęściej proszonych o autograf czy wspólną fotkę zawodników gospodarzy był Oliwier Kwiatkowski.
Oliwier Kwiatkowski (na pierwszym planie) w niedzielę gola Wrocławianom nie strzelił, ale stoczył wiele twardych pojedynków z Mariuszem Malcem. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
POLONIA BYTOM
Wyglądało to tak, jakby fani podskórnie czuli, że to może być... ostatni występ 21-latka (urodziny obchodził niespełna trzy tygodnie temu) w koszulce Polonii na obiekcie przy Piłkarskiej. Bytomianie na pożegnanie sezonu zagrają jeszcze w Mielcu, a potem rozjadą się na urlopy. Po nich zaś Oliwier Kwiatkowski niekoniecznie wrócić musi do polonijnej szatni... - Czy to był mój ostatni mecz na tym stadionie? - powtarza pytanie przez nas zadane „Kwiatek”. - Szczerze: nie wiem. Dziś jestem zawodnikiem Polonii, mam ważny kontrakt i w tym momencie nigdzie się nie wybieram. A co będzie w przyszłości, nawet tej najbliższej, na razie nie mam pojęcia – rozkładał ręce wychowanek Rozwoju.
Nie ma jednak wątpliwości, że lato dla niego zapewne będzie gorące. „Jest temat, potwierdzam” - mówił kilka dni temu w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes i właściciel krakowskiej Wisły, Jarosław Królewski. Kwiatkowski zrobił wiele, by nie tylko skautom, ale także sztabowi szkoleniowemu mistrza Betclic 1. Ligi mocno wbić się w pamięć. W niedawnym meczu ligowym zdobył bardzo ładną bramkę, na wagę dość niespodziewanego remisu 1:1. W sumie w całym sezonie na zapleczu ekstraklasy strzelił 11 goli, dokładając do tego dwie asysty. Jak na debiutanta na tym poziomie rozgrywkowym – wynik więcej niż przyzwoity.
- Myślę, że te spekulacje są prawdziwe – tak w niedzielę, na prośbę „Sportu”, pogłoski o rychłym przeskoku Oliwiera Kwiatkowskiego do ekstraklasy skomentował obecny trener Polonii Wojciech Mróz. Mówił w liczbie mnogiej o pogłoskach i plotkach transferowych, bo jest ich dużo więcej: łączą „Kwiatka” nie tylko z Białą Gwiazdą, ale także z Medalikami i (te najświeższe) z Portowcami. Zainteresowanie Częstochowian wydaje się jak najbardziej naturalne, skoro od kilku tygodni do pionu skautingu Rakowa dołączył Robert Chwastek; ten sam, który był wielkim orędownikiem pozyskania Kwiatkowskiego przez Polonię i do tego transferu ostatecznie doprowadził.
- To bardzo miła rzecz, kiedy zauważają cię takie kluby, jak Raków czy Wisła. Napędza to do jeszcze cięższej pracy – uśmiechał się w niedzielny wieczór ofensywny pomocnik bytomskiego beniaminka. Ale ewentualnego „faworyta”, na którego patrzy łaskawszym okiem, nie wskazał.
- Bardzo dobre uderzenie, dobre przyjęcie z kierunkiem, świetne wyszkolenie techniczne – tak szkoleniowiec Polonii wyliczał zalety podopiecznego po jego dołączeniu do drużyny, jeszcze w Betclic 2. Lidze. - Wtedy co nieco miał do poprawy w kontekście gry w obronie, ale popracował nad tym mocno i znacząco się podciągnął – dodawał opiekun polonistów.
Gdzie ostatecznie zagra Kwiatkowski w przyszłym sezonie? Warto pamiętać, że jego kontrakt z Polonią obowiązywać ma do czerwca 2028. Trzeba więc go z Bytomia wykupić, a jego wartość – według portalu Transfermarkt – to w tej chwili 350 tys. euro. Wydaje się, że to kwota, która żadnemu z trzech wymienionych wcześniej potencjalnych kontraktów nie sprawi wielkiego problemu. - Potencjał rozwojowy Oliwier wciąż ma wielki, więc klub, który mu zaufa, nie będzie tego żałować – zapewnił Wojciech Mróz.
Dariusz Leśnikowski
Miesiąc temu Oliwier Kwiatkowski znalazł się na okładce „Sportu”!
