Ta ostatnia niedziela...

ZAPRASZAMY NA STADIONY - Mariusz Rajek

  … potem się rozstaniemy – śpiewał przed wojną Mieczysław Fogg. Dla większości pierwszoligowców najbliższa niedziela faktycznie będzie ostatnią w tym sezonie (nie licząc czwórki, która zagra w barażach), ale rozejdą się z nią na szczęście nie na wieczny czas, a na dziewięć tygodni, bo po tym okresie ruszy nowy sezon.

Przy okazji ostatnich kolejek mam dylemat, czy bardziej zapraszać na stadiony, czy przed telewizory, gdzie w komfortowych warunkach można będzie śledzić multiligę ze wszystkich stadionów. Na pięciu będzie jeszcze bowiem o co grać. Wytrawny kibic wybierze jednak zapewne wizytę na stadionie, tym bardziej że najbliższa okazja dopiero za ponad dwa miesiące.

Przy Reymonta teoretycznie zagrają o nic, ale i tak będzie komplet. Wisła na ten moment czekała bowiem cztery długie lata (w piłce to wieczność). W niedzielę w końcu otrzyma puchar za awans do ekstraklasy, a potem pójdzie świętować w miasto. Stricte sportowe emocje wzbudza mecz drugiej krakowskiej ekipy – Wieczysta w Sosnowcu zagra z Chrobrym o trzecie miejsce, a to – jak wiadomo –dalej przywilej gospodarza w obu spotkaniach barażowych. Inne spotkanie „pod ciśnieniem” w tej serii to rywalizacja Miedzi z Puszczą. Wygrany może last minute załapać się do baraży, jeśli ŁKS się potknie na Łęcznej, a że w tym sezonie potyka się nad wyraz często – wszystko zdarzyć się może.

Ostatnią okazję do obejrzenia meczu I ligi będą mieli w Tychach. Smutne zapewne będzie to pożegnanie, ale wielu ma nadzieję, że to rozstanie tylko na rok. Warto w tym miejscu chyba pokazać, że jest dla kogo robić tam piłkę.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się