Ta ostatnia akcja...
Beniaminek spod Giewontu kolejny raz udowodnił, że ma patent na drużyny spod Klimczoka, ale tym razem musiał się trochę namęczyć.
Tak z ostatniego w tym roku zwycięstwa cieszyli się Górale z Nowego Targu. Fot. FB/NKP Podhale Nowy Targ
Przed dwoma tygodniami nowotarżanie podejmowali Podbeskidzie, przejeżdżając się po nim niczym walec. Nie mamy na myśli zwycięstwa 2:0, ale totalną dominację nad zupełnie zagubionym rywalem, który nie miał nic do powiedzenia. W mroźną sobotę do Nowego Targu zjechał drugi zespół z Bielska-Białej i znacznie wyżej zawiesił poprzeczkę.
Rekordziści zaatakowali od pierwszego gwizdka, strasząc niecelnym strzałem Daniela Świderskiego. W miarę upływu czasu inicjatywę przejmowali gospodarze, stwarzając trzy niezłe okazje. Rastislav Vaclavik i Adam Chojecki spudłowali, a Łukasz Seweryn zmusił Wiktora Kaczorowskiego do sporego wysiłku. Bramkarz Rekordu dał się jednak pokonać. Wspomniany Vaclavik uruchomił Piotr Giela, linię spalonego złamał Jakub Kempny, a napastnik Podhala wygrał pojedynek bielskim golkiperem.
Drugą odsłonę meczu powinien rozpocząć gol wyrównujący, ale piłkę zmierzającą do bramki po strzale Świderskiego zdołał wybić Marcin Kumorek. Podhale odpowiedziało w 55 minucie, a jego kontrę sfinalizował Bartłomiej Kurzeja. Dwubramkowe prowadzenie nieco rozkojarzyło piłkarzy beniaminka, którzy w odstępie kwadransa dali sobie wbić dwa gole. Autorem kontaktowego trafienia był Wojciech Łaski. Zaliczający „wejście smoka” zawodnik huknął z powietrza, mieszcząc piłkę tuż pod poprzeczką. Bielszczanie „poczuli krew”, a idąc za ciosem doprowadzili do wyrównania. Do dośrodkowanej przez Michała Śliwkę piłki najszybciej doszedł drugi dubler Michał Kasprzak i głową posłał ją do siatki. Zapachniało niespodzianką, bo beniaminek na swoim sztucznym boisku nie zwykł tracić punktów, ale to do niego należało ostatnie słowo. W ostatniej akcji meczu Łaski nie upilnował Adama Chojeckiego, który wdarł się w „szesnastkę” i po rykoszecie posłał piłkę do siatki. Bielszczanie mogli sobie pluć w brody, bo cenny punkt mieli na wyciągnięcie ręki...
(gru)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Podhale Nowy Targ - Rekord Bielsko-Biała 3:2 (1:0)
1:0 - Giel, 35 min, 2:0 - Kurzeja, 55 min, 2:1 - Łaski, 70 min, 2:2 - Kasprzak, 85 min (głową), 3:2 - Chojecki, 90+5 min
PODHALE: Styrczula - Salak, Kumorek, Michota - Seweryn, Vaclavik (88. Voszko), Nowak (66. Mikołajczyk), Chojecki, Kurzeja (88. Purcha), Rubiś (57. Pena) - Giel (57. Marcinho). Trener Tomasz KUŹMA.
REKORD: Kaczorowski - Pawłowski (69. Żyrek), Wrona, Sobociński, Kempny - Sapiński (61. Śliwka), Soszyński (61. Ryś), Ściślak (84. Kasprzak), Ciućka, Tekieli (69. Łaski) - Świderski. Trener Dariusz RUCKI.
Sędziował Mateusz Stępniak (Gdańsk). Widzów 600.
Żółte kartki: Nowak, Stryczula - Świderski, Kasprzak.
