Szykuje się emocjonująca niedziela golfowa
Podczas sobotniej rywalizacji w Delhi Adrian Meronk utrzymał się w ścisłej czołówce. Na prowadzenie wysunął się Eugenio Chaccara. Niedziela zapowiada się bardzo intensywnie. Transmisja od 8.00!
Meronk nie zwalnia. Fot. Team Meronk
Sobota w Delhi Golf Club była kolejnym wymagającym, pełnym logistycznego chaosu dniem. Tak jak w piątek rundę musiano przedwcześnie przerwać z powodu zapadających ciemności. Wszystko to z powodu ponad pięciogodzinnej czwartkowej obsuwy, spowodowanej burzową pogodą.
Część zawodników musiała w sobotni poranek kończyć zaległe dołki drugiej rundy. Polak był jednak w dobrej sytuacji, niczego nie musiał dogrywać. Po rundach 67 i 69 dzielił po piątku pierwsze miejsce z Angelem Hidalgo i Joostem Luitenem.
Trzecią rundę rozpoczął po południu czasu lokalnego - w tym momencie nie był już liderem. Zanim sędziowie przerwali grę z powodu zapadających ciemności, zdołał rozegrać 11 dołków. Znowu radził sobie świetnie. Najpierw wysmażył dwa birdie na dwóch pierwszych dołkach, po czym dodał trzeci na szóstce i serią samych parów dowiózł wynik -3 do dwunastki. Z rezultatem -11 po sobocie plasuje się na pozycji czwartej , razem z Nowozelandczykiem Danielem Hillierem i Szkotem Scottem Jamiesonem. Niestety oficjalna klasyfikacja nie uwzględnia dwunastego dołka, na którym Adrian nie trafił krótkiego putta na para, po czym zaznaczył piłkę i od tego momentu rozpocznie rywalizację w niedzielę.
Znakomity dzień zanotował Hiszpan Eugenio Lopez-Chacarra, który wysunął się na samodzielne prowadzenie z wynikiem -14, również po jedenastu dołkach.
Drugie miejsce dzielą: doświadczony Holender Joost Luiten oraz Hiszpan Ángel Hidalgo, którzy tracą dwa uderzenia do prowadzącego Chacarry. Luiten zdołał rozegrać 12 dołków, a Hidalgo rozegrał 11.
Turniej DP World India Championship przyciągnął na start śmietankę światowego golfa, jednak trudne warunki i kapryśna pogoda mocno zweryfikowały plany wielu faworytów. Spośród największych gwiazd, które zdołały awansować do rund weekendowych są: Rory McIlroy, Justin Rose, Tommy Fleetwood, Robert MacIntyre oraz Shane Lowry. Mimo że wszyscy oni przeszli cuta, większość z nich borykała się z problemami na wymagającym polu w Delhi i przed decydującą fazą wyraźnie traci do ścisłej czołówki. Najlepiej z tej grupy prezentuje się broniący tytułu Tommy Fleetwood, który po zaciętej sobocie zajmuje miejsce jedenaste. Szkot Robert MacIntyre jest trzynasty, a Shane Lowry szesnasty.
Zmagania w Indiach okazały się bezwzględne dla kilku bardzo głośnych nazwisk, które przedwcześnie pożegnały się z turniejem. Największą sensacją i „ofiarą” bezlitosnego cuta był aktualny mistrz The Open, Ryan Fox, który po fatalnej pierwszej rundzie nie zdołał odrobić strat i zakończył występ z wynikiem +2. Do grona zawodników, którzy nie przeskoczyli cuta, dołączyli także: reprezentant gospodarzy i jeden z najpopularniejszych hinduskich golfistów, Shubhankar Sharma, co było sporym rozczarowaniem dla lokalnej publiczności. Ponadto z powodu trudów turnieju i urazów z dalszej rywalizacji wycofali się przedwcześnie tak znani zawodnicy jak Andy Sullivan oraz niedawny triumfator Open de España, Grant Forrest. Z powodów zdrowotnych nie grają także: Danny Willett i Min Woo Lee.
O 6.35 czasu lokalnego rozpocznie się dogrywanie trzeciej rundy, a dopiero później zawodnicy przystąpią do rundy finałowej. Transmisja od 8.00 w Polsacie Sport Extra 3, w niedzielę z komentarzem Jacka Persona.
Kasia Nieciak
