Szybki rewanż
Szybki rewanż
NHL
9 dni temu Toronto Maple Leafs w Madison Square Garden wygrały pewnie z New York Rangers 7:3. Auston Matthews, lider zwycięzców, zdobył dwa gole oraz miał dwie asysty. Szybko doszło do rewanżu w Scotiabank Arena w Toronto i „Klonowe liście” przegrały ze „Strażnikami” 2:5 (0:0, 1:2, 1:3), a kolejne dwie bramki Matthewsa niewiele pomogły, choć doprowadzał nimi do remisu.
Igor Szestiorkin, bramkarz gości, zaliczył 31 obron i miał spory udział w tej wygranej. Przyjezdni, jak sami podkreślali, mieli sporo szczęścia, bowiem trzy gole zdobyli w sprzyjających okolicznościach. Trzy razy krążek wpadł do bramki Martina Jonesa (31 skutecznych interwencji), odbijając się od ciała lub łyżwy stojących na jego drodze zawodników.
Goście wykorzystali obie przewagi. Najpierw Mika Zibanejad (27 min) zdobył gola, zaś na 4:2 w tych samych okolicznościach podwyższył Artemi Panarin (47). Ponadto gole zdobywali: Alexis Lafreniere (30), Braden Schneider (49) i ponownie Zibanejad (57, do pustej). Wspomniany Matthews, po dwóch meczach pauzy z powodu choroby, znów trafiał i ma już 25 goli i jest liderem strzelców. O dwa trafienia wyprzedza Brocka Bersera (Vancouver) oraz o trzy Nikitę Kuczerowa (Tampa Bay). 26-letni amerykański napastnik „Klonowego liścia” zapewne ten dorobek powiększy i ma wszelkie dane by zostać najlepszym strzelcem w sezonie zasadniczym.
W tej serii spotkań Carolina Hurricanes wygrały z obrońcą Pucharu Stanleya, Vegas Golden Knights 6:3 (1:1, 3:0, 2:2). Jednak Vegas nadal prowadzi - 47 pkt, przed Vancouver - 46 i NY Rangers - 45.
Toronto - NY Rangers 2:5, Carolina - Vegas 6:3, Tampa Bay - St. Louis 6:1, Boston - Minnesota 3:4 i New Jersey - Philadelphia 2:3 oba po dogr., Buffalo - Columbus 4:9, NY Islanders - Edmonton 3:1, Nashville - Vancouver 2:5, Chicago - Colorado 3:2, Arizona - Ottawa 4:3, San Jose - Los Angeles 1:4.
(ws)
TAURON HOKEJ LIGA

„Pasy” bez problemu
Hokeiści Comarch Cracovii w niekowencjonalny sposób pożegnali na wlasnej tafli zmarłego prezesa prof. Janusz Filipiaka. A potem uczcili jego pamięć, wygrywając pewnie w Sanoku 7:1. Przewaga gości, choć grali sporo minut w osłabieniu, nie podlegała żadnej dyskusji. Na dobrą sprawę wszystko rozstrzygnęło się już po 40 min kiedy to „Pasy” prowadziły 4:0. Wprawdzie straciły gola w podwójnym osłabieniu, ale zrewanżowały się trzema trafieniami.
(s)
Marma Ciarko STS Sanok - Comarch Cracovia 1:7 (0:1, 0:3, 1:3)
0:1 - Spacek - Wróbel - Żurek (2:51), 0:2 - Latal - Sawicki - Raszka (25:0:3), 0:3 - Younan - Latal - Berling (35:30), 0:4 - Vildumetz - Bezwiński (38:52), 1:4 - Kallionkieli - Ceder - Huhdanpaa (42:40, w podwójnej przewadze), 1:5 - Raszka (53:50, do pustej), 1:6 - Lundgren - Younan (57:26), 1:7 - Vildumetz - Wróbel - Mocarski (58:36).
Sędziowali: Mateusz Krzywda i Patryk Pyrskała - Wojciech Moszczyński i Michał Gerne. Widzów 800.
STS: Salama; Lindberg - Binner (2), Musioł - MacEachern, Biłas - Florczak, Niemczyk; Kallionkieli (2) - Ceder - Huhdanpaa, Bukowski - Strzyżowski (2) - Filipek, Fus - Rybnikar - Dulęba, Karnas - Miccoli - Sienkiewicz. Trener Elmo AITTOLA.
CRACOVIA: Krasanovsky; Żurek (2) - Latal (2), Motloch (2) - Younan, Krenżelok (2) - Kunst (4), Jaracz; Sawicki - Raszka - Latal, Berling - Lundgren (2) - Kasperlik (2), Vildumetz - Bezwiński - Brynkus, Mocarski - Wróbel - Spacek, Sterbenz. Trener Rudolf ROHACZEK.
Kary: STS - 6 min, Ccracovia - 16 min.
POCZĄTEK I... KONIEC
Torunianie rozpoczęli mocno i już w 3 min prowadzili. Potem trafili jeszcze w ostatniej tercji, ale w tzw. międzyczasie trafali tylko goście i zgarnęli trzy ważne punkty'
(jac)
Energa Toruń - Re-Plast Unia Oświęcim 2:3 (1:1, 0:0, 1:2)
1:0 - Baszyrow - Syty (2:30), 1:1 - Denyskin - Krzemień - Diukow (17:29), 1:2 - Ahopelto - Valtola (43:45), 1:3 - S. Kowalówka - Denyskin (47:28), 2:3 - Tiainen - Fjodorovs - Larionovs (52:56, w przewadze)
Sędziowali: Wojciech Wrycza i Patryk Kasprzyk - Grzegorz Cytawa i Maciej Byczkowski. Widzów 1400.
ENERGA: Pohjanoksa ; Zieliński - Thyni Johansson, Gimiński - Sozanski, Kurnicki - Jaworski, Schafer; Tiainen - Fjodorovs – Larionovs, Djumić (4) - Syty – Baszyrow (2), M. Kalinowski (2) - K. Kalinowski (4) - Kogut, Maćkowski – Huhtela – Jakkola, Prokurat. Trener Juha NURMINEN.
UNIA: Lundin; Diukow (4) - Ackered, Uimonen - K. Valtola, Jakobsons - Bezuszka, M. Noworyta – Prokopiak; Dziubiński - Olsson Trkulja - Sadłocha, Karjalainen - Heikkinen - Ahopelto, Denyskin (4) - Krzemień - S. Kowalówka, Wanat (2) - Prusak (2) - Łoza. Trener Nik ZUPANCIĆ.
Kary: Energa - 12 min, Unia - 12 (2 techn.) min.
Od 0:3 do 5:4!
Aleksander Horawski, bramkarz „Szarotek” z podwójnym paszportem kanadyjsko-polskim, zadebiutował przeciwko obrońcom tytułu mistrzowskiego z Katowic. Natomiast Damian Kapica powrócił do drużyny po długiej przerwie spowodowanej kontuzją i poważnie wzmocnił siłę uderzeniową pierwszej formacji. Gospodarze prowadzili 3:0, ale przegrali po dogrywce.
Goście rozpoczęli z animuszem, ale debiutant między słupkami spisywał się bez zarzutu. Gospodarze też nie mieli zamiaru rezygnować, ale chyba sami nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Jegor Kudin strzelał z niebieskiej, a krążek sprytnie przekierował do bramki Filip Wielkiewicz. John Murray był bez szans, a chwilę potem na taflę powędrował pluszaki w ramach akcji Teddy Bear Toss. Powędrują one dla dzieciaków miejscowego szpitala. Gospodarze tak się rozkręcili, że zdobyli dwa gole. Patryk Wronka po uderzeniu Bartłomieja Neupauera przechwycił krążek i wpakował go do siatki. A potem Johan Lorraine wykorzystal liczebną przewagę na 3:0. Druga część 1. tercji była perfekcyjna w wykonaniu gospodarzy. A role odwróciły w kolejnej odsłonie, bo ambicja gości została mocno podrażniona. W 6 min i 45 sek. (!) doprowadzili do remisu, zaś wyrównującego gola zdobyli w osłabieniu gdy na ławie kar przebywał Jakub Wanacki. Wronka wyprowadził „Szarotki” na prowadzenie, ale na 5 min przed końcem Santeri Koponen doprowadził do remisu. O wszystkim zadecydowała dogrywka i w 62 min wynik rozstrzygnął Olli Iisakka, zdobywając zwycięskiego gola.
(ws)
PZU Podhale Nowy Targ - GKS Katowice 4:5 (3:0, 1:3, 0:1, 0:1) po dogrywce
1:0 - Wielkiewicz - Kudin - Załamaj (11:59), 2:0 - Wronka - Neupauer - Kiss (15:25), 3:0 - Lorraine - Szczechura - Cichy (18:30, w przewadze), 3:1 - Olsson - Koponen - Varttinen (21:24, w przewadze), 3:2 - Hitosato - Iisakka (25:35), 3:3 - Iisakka - Monto - Koponen (28:09, w osłabieniu), 4:3 - Wronka - Kapica (28:46), 4:4 - Koponen - Hitosato - Monto (54:11), 4:5 - Iisakka - Varttinen - Monto (61:10).
Sędziowali: Marcin Polak i Mateusz Bucki - Artur Hyliński i Andrzej Nenko. Widzów 1400.
PODHALE: Horawski; Tomasik - Pangiełow-Jułdaszew, Horzelski - Kiss (2), Załamaj - Kudzin (2), Jarczyk - Kania; Kania - Neupauer - Wronka, Szczechura (2) - Cichy - Szczerba, Wielkiewicz (2) - Lorraine - Worwa, Bochnak - Soroka - Paranica. Trener Sami HIRVONEN.
GKS: Murray; Kruczek - Delmas, Koponen - Vartinen, Cook (2) - Wanacki (2), Maciaś - Chodor; Olsson - Pasiut - Marklund (2), Hitosato - Monto (4) - Issakka, Bepierszcz - Sokay - Smal, Kowalczuk, Lebek. Trener Jacek PŁACHTA.
Kary: Podhale - 8 min, GKS - 10 min.
