Szwed czy Norweg?
Czy Viktor Gyokeres okaże się postacią, która na finiszu wyścigu rozstrzygnie losy tytułu w Premier League?
Kanonierzy wierzą, że Gyokeres (z lewej), na którego wydali prawie 70 mln euro, poprowadzi ich do mistrzostwa. Fot. Pedro Porru/MB Media/PressFocus
ANGLIA
Na Emirates jest ostatnio bardzo nerwowo. Gdy po dwóch kolejnych porażkach Arsenal zsunął się na drugie miejsce, tylko bilansem bramek ustępując Manchesterowi City, pojawił się realny strach, że marzenie o upragnionym mistrzostwie pęknie jak mydlana bańka. Kanonierzy przewodzili Premier League nieprzerwanie od 8. kolejki, od połowy października, by teraz stanąć nad krawędzią.
Zadecyduje bilans goli?
Oczywiście, terminarz bieżącej kolejki rozlazł się na cały tydzień, stąd City swój mecz zagrało kilka dni temu (a jeszcze jedno spotkanie ma zaległe), zaś dzisiaj zmierzy się w półfinale Pucharu Anglii z drugoligowym Southampton (w drugim meczu poobijana Chelsea podejmie Leeds). Arsenal ma jednak pełną świadomość – co zresztą napisał wprost na swojej stronie internetowej – że jeśli i on, i City wygrają wszystkie spotkania do końca, o mistrzostwie zadecyduje bilans bramek. W tej chwili u obu zespołów wynosi on... plus 37, ale piłkarze z Manchesteru mają 3 bramki zdobyte więcej, w czym walna zasługa najlepszego w tej chwili strzelca Premier League Erlinga Haalanda – 24 gole w 32 występach. Nastroje na Emirates próbował podbudować trzykrotny mistrz Anglii z Kanonierami Patrick Vieira: – Chciałbym, żeby przypomnieli sobie, w jakim są miejscu i dlaczego w nim są. Znajdują się na szczycie ligi, grają w półfinale Ligi Mistrzów. Nie da się osiągnąć takiego poziomu bez jakości, bez „team spirit”, bez jedności – wlewał optymizm w londyńskie serca Francuz.
Znajomy Polaków
Jako że w końcowym rozrachunku mogą liczyć się gole, to siłą rzeczy wzrok kieruje się na tych, którzy je strzelają. Obywatele mają Haalanda, ale też ściągniętego zimą Antoine'a Semenyo, który ma 15 bramek (z czego 10 jesienią dla Bournemouth). Arsenal? Choć strzelił tylko 3 gole mniej, to w jego szeregach trafianie do siatki rozkłada się na większą liczbę graczy, stąd najskuteczniejszy Viktor Gyokeres ma „tylko” 12 bramek. Szwed, za którego zapłacono przed sezonem prawie 70 mln euro, miał bardzo trudne wejście do ligi angielskiej (w końcu przerzucił się ze zdominowanej przez trzy ekipy Portugalii). Ostatnio jednak trochę podkręcił tempo i w ostatnich 10 kolejkach zdobył 7 bramek. – Widziałem, jak ciężko haruje bez piłki, zawsze pracuje dla zespołu. Widziałem, jak wykonuje sprinty, by uwolnić przestrzeń, ale z jakiegoś powodu piłka do niego nie dochodziła. Myślę , że jest kimś, kto może dać więcej, niż się teraz wydaje. Lubię jego energię, podejście. On będzie strzelał gole. Nie mam co do tego wątpliwości – zmotywował „dobrego” znajomego Polaków Vieira.
Piotr Tubacki
PREMIER LEAGUE
PROGRAM 34. KOLEJKI
Sobota: Fulham – Aston Villa (13.30), Liverpool – Crystal Palace, West Ham – Everton, Wolverhampton – Tottenham (wszystkie 16.00), Arsenal – Newcastle (18.30)Poniedziałek: Man. Utd – Brentford (21.00)
Półfinał Pucharu Anglii
Sobota: Man. City – Southampton (18.15)Niedziela: Chelsea – Leeds (16.00)
