Szkoda, że już koniec
To już ostatni w trakcie Igrzysk XXV Olimpiady wspólny – pożegnalny - marsz sportowców. Fot. PAP/EPA
Jak szybko przeleciały te dni - dni XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Tak niedawno cieszyliśmy się na rywalizację najlepszych sportowców świata, a już przeszła ona do historii. Dla niektórych uczestników i dla niektórych krajów była ona tak piękna – wieńczona wielkimi sukcesami - że piękniejszą trudno sobie wyobrazić, dla innych rozczarowująca, podsumowywana i komentowana... łzami rozpaczy. Coś na ten temat wiedzą i polscy sportowcy.
Dlatego z odcieniem żalu i nostalgii rozstajemy się z włoskimi gospodarzami. Wczoraj tego rozstania był akt ostatni, a dokonał się on w Weronie, w antycznym amfiteatrze, wpisanym na listę UNESCO. Cóż, we Włoszech historia patrzy na nas z każdego kąta, a sami mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego umieją to wykorzystać na różne sposoby.
Za cztery lata zimowe igrzyska odbędą się w Alpach Francuskich. Oby były równie piękne, jak te, które dobiegły końca wczoraj.
