Szczęśliwy debiutant

W Hochfilzen wygrali Lou Jeanmonno i Tommaso Giacomel. Dobry występ Grzegorza Galicy.

Konrad Badacz zakwalifikował się do sobotniego biegu na dochodzenie. Fot. PAP/EPA

BIATHLON

W austriackim Hochfilzen rozegrano biathlonowe sprinty kobiet na 7,5 km i mężczyzn na 10 km. Najpierw rywalizowali panowie i najszybszy był Włoch Tommaso Giacomel. Strzelał bezbłędnie i triumfował czasem 23.04,5. Kolejne miejsca na podium zajęli zawodnicy, którzy również na strzelnicy nie popełnili błędu. Drugi ze stratą 4 s był Francuz Eric Perrot, a trzeci Niemiec Philipp Horn - 6 s za zwycięzcą. Za czołową trójką bieg ukończył lider klasyfikacji Norweg Johan-Olav Botn, który był wolniejszy od Giacomela o 9,1 s.

W zawodach wystąpiła czwórka Polaków. Grzegorz Galica w debiucie w Pucharze Świata zajął 24. miejsce, stracił 1.25,0, ale co ważne nie miał żadnej rundy karnej. Tuż za nim został sklasyfikowany Konrad Badacz - 1.26,4 (1). Obaj zakwalifikowali się do sobotniego biegu na dochodzenie na 12,5 km. - Ten wynik to spełnienie marzeń. Miałem dwa zera na strzelnicy - powiedział TVP Sport szczęśliwy 18-letni Grzegorz Galica.

Pozostała dwójka biało-czerwonych spisała się bardzo słabo. Jan Guńka na strzelnicy w sumie czterokrotnie spudłował, zajął 84. miejsce, tracąc do zwycięzcy 3.05,0. Z kolei Marcin Zawół podczas strzelania pomylił się trzykrotnie, stracił do Giacomela 3.21,9, co dało mu 90. pozycję.

Liderem klasyfikacji generalnej pozostał czwarty w piątek Norweg Johan-Olav Botn, który ma 300 punktów, drugi jest Szwed Sebastian Samuelsson - 224, a trzeci Giacomel - 223. Guńka jest na 30. pozycji z dorobkiem 42 pkt., Galica 47. - 17, Badacz 49. - 16.

Po południu wystartowały panie. Trasę najszybciej pokonała Francuzka Lou Jeanmonnot. Strzelając bezbłędnie, jako jedyna w stawce rywalizację ukończyła poniżej 20 minut (19.59,4). Druga na mecie Norweżka Maren Kirkeeide musiała biegać jedna rundę karną i do Francuzki straciła 15,3 s. Ostatnie miejsce na podium zajęła regularnie startująca w tym sezonie Szwedka Anna Magnusson, która awansowała na pozycję liderki klasyfikacji generalnej.

Z czwórki Polek trzy zdołały zakwalifikować się do niedzielnego biegu pościgowego na 10 km. Natalia Sidorowicz pomyliła się przy pierwszym strzale. Później nie popełniała już takich błędów. Została sklasyfikowana na 20. pozycji, tracąc do zwyciężczyni 1.10,2. Anna Mąka na strzelnicy była bezbłędna, ale słabszy bieg dał jej tylko 35. miejsce - 1.33,5. Kamila Żuk z trzema rundami karnymi była 60. (strata 2.07,3). Bezpośrednio za nią sklasyfikowano Monikę Hojnisz-Staręgę, której zabraknie w drugiej konkurencji indywidualnej w Hochfilzen. Dla 34-latki był to pierwszy występ w PŚ po blisko czteroletniej przerwie głównie poświęconej na sprawy rodzinne. - Nie był to mój dobry występ. Jedno pudło to nie jest złe strzelanie. Bieg nie był jednak już taki, jakbym chciała - powiedziała Monika Hojnisz-Staręga reporterowi TVP Sport, która na trasie była wolniejsza od Francuzki o 2.13,1.

Liderka klasyfikacji generalnej Magnusson zgromadziła 239 pkt. Jeanmonnot jest druga - 200, a trzecia Kirkeeide - 195. Joanna Jakieła z 65 pkt plasuje się na 21. pozycji. 37. Sidorowicz zgromadziła 31, a 51. Mąka - 20 pkt.

W sobotę w Hochfilzen odbędą się dwie konkurencje. Bieg pościgowy na dochodzenie na 12,5 km mężczyzn i sztafeta 4x6 km kobiet.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się