Szczęśliwi, którzy wygrywają
GieKSa wyhamowała i w Krakowie przegrała drugi mecz z rzędu. To druga taka sytuacja w sezonie.
Kamil Glik pomógł obronić zespołowi skromne prowadzenie. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus
Przypadkowe zagranie ręką w polu karnym Lukasa Klemenza okazało się dla Cracovii deską ratunkową, na której dopłynęła do brzegu z pierwszym kompletem punktów od początku lutego.
Przełamanie Cracovii
Pierwsza wygrana od sześciu meczów bardzo Krakowian ucieszyła, zwłaszcza, że mieli dość krótką ławkę. Na zwycięstwo u siebie czekali jeszcze dłużej - pięć miesięcy. Po dośrodkowaniu Karola Knapa (w ubiegłym tygodniu przedłużył umowę do końca kolejnego sezonu) w stronę zmiennika Jeana Batouma, dwukrotnego reprezentanta Kamerunu próbował powstrzymać Lukas Klemenz. Napastnik trącił piłkę głową i spadła na wyprostowaną, ale naturalnie ułożoną rękę obrońcy. Sędzia z boiska odgwizdał rzut karny, a jego pomocnicy na VAR-ze nie nakłonili go do zmiany decyzji. Ajdin Hasić strzelił z dużą precyzją i dał Cracovii prowadzenie, choć Rafał Strączek wyczuł intencje Bośniaka. Dwa dni przed meczem zapowiadał, że dopiero po rywalizacji z GKS-em czeka go uczta z okazji zakończenia Ramadanu. Siadając przy stole z rodziną, miał dodatkowe powody do świętowania. Strzelił gola w drugim meczu z rzędu. Tydzień wcześniej jego zespół był lepszy, a przegrał z Wisłą Płock. Teraz sytuacja na boisku wyglądała inaczej, ale wynik pozwolił Krakowianom na złapanie oddechu.
Bez asysty, gola i powołania
Ich trener postanowił sprawdzić kolejnego zawodnika na szpicy, który nie jest typowym napastnikiem. Tym razem padło na Mateusza Praszelika. Furory nie zrobił, choć po niespełna godzinie był autorem pierwszego celnego (głową), ale niegroźnego uderzenia gospodarzy z niełatwej pozycji. Drugie i ostatnie należało do Hasicia z 11. metrów. A Katowiczanie? Lepiej wyglądali z piłką przy nodze, ale brakowało im zimnej krwi. Chyba najlepszą okazję po błędzie Oskara Wójcika miał Ilja Szkurin, jednak obrońca zdążył zareagować i na początku drugiej połowy wybić futbolówkę. W pierwszej nie sięgnął piłki po zagraniu za linię obrony Bartosza Nowaka. Pomocnik, którego wielu widziało na liście powołanych do reprezentacji, strzelał też głową, ale bramkarz nie musiał interweniować. A co do braku zaproszenia na zgrupowanie zespołu Jana Urbana, to trener Rafał Górak nie dołączył do chóru oburzonych. Proszony o komentarz odpowiedział, że selekcja była pieczołowita i on tę decyzję szanuje.
Michał Knura
GŁOS TRENERÓW
Rafał GÓRAK: - Jest w nas dużo sportowej złości i rozczarowania wynikiem. W grze mojej drużyny zabrakło wytrawności. W trzeciej strefie, czy pod samym polem karnym, wielokrotnie należało zachować się bardziej dojrzale, a zdobylibyśmy bramki. A tak zapraszaliśmy przeciwnika do tańca i w takich, a nie innych okolicznościach straciliśmy bramkę.
Luka ELSNER: - Nie był to piękny mecz z naszej strony, a momentami brzydki. Spisaliśmy się dobrze w kluczowych momentach w defensywie, w których nie byliśmy dobrze w ostatnich tygodniach. Cierpieliśmy, ale stawialiśmy opór i to był klucz. Mieliśmy szczęście i po jednej przypadkowej sytuacji i tak strzeliliśmy gola i utrzymaliśmy korzystny wynik. Ten łyk tlenu będzie dla nas początkiem czegoś lepszego.
530 DNI przerwy w występach w ekstraklasie miał obrońca Cracovii Kamil Glik. Były reprezentant Polski wszedł na ostatnie minuty spotkania po raz pierwszy od 6 października 2024 roku.
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Cracovia – GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 - Hasić, 80 min (karny)
CRACOVIA: Madejski 5 – Szutalo 6, Wójcik 5, Henriksson 6, Knap 5 – Klich 4 (77. Dominguez niesklas.), Al-Ammari 5, Sans 4 (85. Glik niesklas.) - Hasić 5 (86. Minczew niesklas.), Praszelik 3 (77. Batoum niesklas.), Tabisz 5 (61. Kameri 5). Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Ravas, Cymers, Traore.
GKS: Strączek 5 - Czerwiński 5, Jędrych 5, Klemenz 4 - Jirka 5, Kowalczyk 4 (84. Błąd niesklas.), Rasak 5 (80. Wędrychowski niesklas.), Wasielewski 6 (80. Galan niesklas.) - Wdowiak 5 (68. Marković 4), Nowak 5 - Szkurin 4. Trener Rafa GÓRAK. Rezerwowi: Kudła, Kuusk, Olsen, Rogala, Łukasiak, Kokosiński.
Sędziował Paweł Malec (Łódź) - 4. Asystenci: Michał Obukowicz (Warszawa) i Maciej Majewski (Łódź). Czas gry 99 min (47+52). Widzów 11026. Żółte kartki: Klich (5. faul), Sans (26. niesp. zachow.) - Rasak (23. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| CRACOVIA | GKS | |
| 41 | posiadanie piłki | 59 |
| 2 | strzały celne | 4 |
| 7 | strzały niecelne | 13 |
| 6 | rzuty rożne | 3 |
| 1 | spalone | 0 |
| 11 | faule | 14 |
| 2 | żółte kartki | 1 |
