Szarotki wracają na szlak?!
Radni Nowego Targu wyszli z inicjatywą utworzenia nowej sportowej spółki pod nadzorem miasta, dzięki czemu Podhale ma odzyskać stabilną sytuację...
Być może zobaczymy hokeistów Podhala w rodzimej elicie. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
TAURON HOKEJ LIGA
Na biurko przewodniczącego Rady Miasta Nowy Targ 29 czerwca trafił dokument, który ma powołać do życia nową spółkę. Inicjatywa dotyczy utworzenia jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która ma reprezentować miasto w rozgrywkach ligowych na najwyższym szczeblu. Co to oznacza w praktyce? Miasto ma w pełni kontrolować działanie spółki i mieć nad nią pełnię władzy; ma ponadto zagwarantować w budżecie pół miliona złotych na koszty startowe związane z rejestracją klubu w lidze, zatrudnieniem kadry zarządzającej oraz przygotowaniem procedur licencyjnych niezbędnych do udziału w rozgrywkach.
Podobnie jak na Śląsku
Pod dokumentem swoje podpisy złożyły osoby bliskie hokejowemu środowisku, m.in. radni Agata Michalska - była szefowa Podhala oraz obecna prezes Comarch Cracovii, Gabriel Samolej - były reprezentant Polski i olimpijczyk czy Gabriel Wolski - twórca galerii olimpijczyków na lodowisku w Nowym Targu.
- To rozwiązanie stosowane już w wielu miastach w Polsce, gdzie najważniejszy klub staje się własnością miasta i samorząd jest gwarantem jego stabilności finansowej - powiedział Szymon Fatla, przewodniczący Rady Miejskiej Nowego Targu. Projekt został podpisany przez 12 radnych, więc liczę, że uda się go wprowadzić pod obrady i przyjąć na najbliższej sesji Rady Miasta 6 lipca.
Nowa spółka miejska ma działać na zasadach podobnych, jak w Tychach czy Katowicach, gdzie miasto jest de facto właścicielem klubu.
Prezes poszukiwany
W domyśle ma nie dojść do sytuacji z lat ubiegłych, kiedy długi i inne problemy doskwierały kolejnym władzom nowotarskiego klubu, a ponadto klub ma zarządzać grupami młodzieżowymi, co wcześniej odbywało się w ramach struktur MMKS-u. Klub Podhale Nowy Targ dotychczas miał tylko grupy seniorskie.
- Wiemy doskonale jak wyglądało kilka czy kilkanaście ostatnich sezonów Podhala. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, „urodziła” się taka inicjatywa, o której dyskutowano od wielu lat. Spółka dostanie od miasta kapitał na start, a miasto będzie jej jedynym właścicielem. W celu zapewnienia dochodów dla spółki klub ma czerpać zyski z najmu powierzchni w hali oraz z tytułu miejsc reklamowych. Planuje się przekazanie klubowi w zarządzanie parking przed halą, a to da kolejne pewne zyski. Przyjęcie uchwały przez Radę Miasta to pierwszy krok, który da nam nadzieję startu Podhala w THL już w tym sezonie. Dalsze kroki to znalezienie odpowiedniego prezesa nowej spółki i rozpoczęcie rozmów ze sponsorami, którzy przez wiele lat wspominali, że łatwiej im będzie wyłożyć swoje środki na organizację, która jest transparentnie prowadzona przez samorząd - skwitował szef RM.
Młodzież z seniorami
Ta sytuacja to nie tylko światełko w tunelu dla Podhala, ale jasny sygnał, że środowisko chce powrotu seniorskiej drużyny na najwyższy poziom rozgrywkowy. Nowym prezesem ma być ktoś spoza miasta. Ma to być osoba wolna od wszelkich układów miejskich, nie padły jednak konkretne nazwiska.
Po przejęciu przez klub struktur młodzieżowych nie będzie już kilku spółek. Jedna, zarządzana przez miasto, ma zrzeszać grupy młodzieżowe oraz drużynę seniorów. Budżet ma być nie wirtualny, lecz realny i będzie obowiązywała dyscyplina, by go nie przekraczać. W zespole mają grać przede wszystkim miejscowi, wychowankowie i garstka obcokrajowców, mających podnosić poziom zespołu. To pozwoli Podhalu na „nowe życie” wzorem innych klubów w Polsce. Wszystko będzie jasne już w najbliższy wtorek, kiedy to ma się odbyć głosowanie nad uchwałą.
Mateusz Pawlik
