Szansa koło nosa

Jan Zieliński i Luke Johnson przegrali bój o finał rywalizacji deblistów, ale z tej mąki chyba będzie chleb.

Jan Zieliński (tyłem, pierwszy z lewej) i Luke Johnson w półfinale Australian Open musieli pogratulować awansu gospodarzom, Jasonowi Kublerowi i Marcowi Polmansowi. Fot. PAP/EPA

AUSTRALIAN OPEN

Najlepszy polski tenisista w grze podwójnej w poprzednim sezonie grał w deblu z sześcioma partnerami. Rok 2026 Jan Zieliński zaczął z kolejnym - Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem i wygląda na to, że wreszcie znalazł właściwego. W czwartek Zieliński i Johnson przegrali z sensacyjnymi „dzikimi kartami” Australijczykami Jasonem Kublerem i Markiem Polmansem 2:6, 6:3, 3:6 w półfinale Australian Open, a Polak nie krył rozczarowania.

- Dzisiaj na to nie spojrzę pozytywnie, bo wielka szansa na wielkoszlemowy finał przeszła nam koło nosa. Na pewno jednak za jakiś czas popatrzę na to inaczej. To był dopiero nasz drugi wspólny turniej i w ciemno bylibyśmy zadowoleni z takiego wyniku, choć ja zawsze mierzę najwyżej, jak się da. Ciężko być szczęśliwym, kiedy z Melbourne wyjeżdża się po porażce - powiedział Zieliński.

29-letni Warszawianin w finale Australian Open grał w 2023 roku. Wówczas partnerował mu Hugo Nys z Monako. Współpracę zakończyli pod koniec 2024. W sezonie 2025 Zieliński miał aż sześciu partnerów.

- Wszystkie te współprace rozpadły się z różnych powodów i nie chcę się wdawać w szczegóły. Czasem był to efekt braku wyników, a czasem nie było chemii między nami. Najważniejsze, że cały rok utrzymałem ranking i mogłem się dostawać do największych turniejów - podkreślił.

Szukanie odpowiedniego partnera, jak w życiu, nie jest sprawą łatwą. - Trzeba patrzeć na to, z kim będziesz się dobrze dogadywał, choć tak naprawdę, to wychodzi dopiero po czasie. Musisz sprawdzić, kto jest wolny, przeanalizować, kto odpowiada twojemu stylowi gry. Czy pasujecie do siebie charakterologicznie - powiedział Zieliński.

Debliści nie mają aplikacji, wzorowanej na randkowych, za pomocą której sprawdzaliby, kto jest zainteresowany grą z nimi, ale nowoczesne kanały komunikacji wiodą w tej kwestii prym.

- Zagadujemy do siebie na WhatsAppie, Instagramie, wszyscy mamy numery do siebie. Nic nie jest tajemnicą. Jak ktoś jest wolny, to zaczyna dostawać oferty od innych - tłumaczył Zieliński.

Czekanie do rozpadu pary przed nawiązaniem kontaktu nie jest jednak wymagane. - Nikt nie chce nikomu rozwalać par, ale jak jakiejś parze nie idzie i są podejrzenia, że może się rozstać, to pierwsze wiadomości już się pojawiają - dodał.

Z Johnsonem kontakt zainicjował Zieliński i jak to często w związkach bywa, początek nie był gładki. - Luke był już z kimś umówiony, ale ta umowa się rozpadła i wrócił do mnie po kilku dniach. Ja dalej byłem wolny i jak najbardziej chętny na tę współpracę - zdradził Polak.

Wygląda na to, że intuicja w doborze partnera tym razem Zielińskiego nie zawiodła. - Przede wszystkim wykazujemy się dużą odpornością psychiczną i takim wzajemnym wspieraniem się w ciężkich momentach. Trzy pierwsze mecze wygraliśmy, mimo porażki w pierwszym secie. To pokazuje, że mimo małego stażu jako para, potrafimy się odnaleźć w trudnych warunkach. To jest bardzo cenne, bo charakteru się nie nauczysz - ocenił wspólne pierwsze tygodnie.

Zieliński i Johnson nie mają jeszcze precyzyjnych planów na najbliższą przyszłość. - Zgłosiliśmy się do turnieju w Dallas (rusza 9 lutego - przyp. red.), ale ostateczną decyzję podejmiemy do końca tygodnia - zdradził Polak.

Z Melbourne
Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)

WYNIKI

Półfinały

Gra pojedyncza kobiet
◾ Aryna Sabalenka (Białoruś, 1.) - Elina Switolina (Ukraina, 12.) 6:2, 6:3.
◾ Jelena Rybakina (Kazachstan, 5.) - Jessica Pegula (USA, 6.) 6:3, 7:6 (9-7).

◾ Finał Sabalenka - Rybakina w sobotę (9.30).

Gra podwójna mężczyzn

◾ Jan ZIELIŃSKI (Polska), Luke Johnson (W. Brytania) - Jason Kubler, Mark Polmans (Australia) 2:6, 6:3, 3:6.


◼ Z Egiptem bez najlepszych

Bez najwyżej notowanych polskich tenisistów Huberta Hurkacza (55. ATP) i Kamila Majchrzaka (59.) zagra reprezentacja z Egiptem o awans do Grupy Światowej I Pucharu Davisa. Powołania od kapitana Mariusza Fyrstenberga na spotkanie w Kairze (7-8 lutego) otrzymali Daniel Michalski, Maks Kaśnikowski oraz debliści Jan Zieliński i Karol Drzewiecki oraz debiutant w tym gronie Karol Filar (BKT Advantage Bielsko-Biała). Hurkacz w tym czasie ma grać w turniejach w Europie, a Majchrzak leczy uraz odniesiony w Melbourne.

◼ Maja odpadła

Nie udało się awansować do półfinału debla juniorek w Australian Open Mai Pawelskiej. Gliwiczanka i jej partnerka z Jamajki Alyssa James wygrały w zawodach dwa mecze, ale w czwartek przegrały w ćwierćfinale z Rosjankami Aleksandrą Małową i Alisą Terentjewą 6:2, 3:6, 5:10. Maja, córka znakomitej piłkarki ręcznej Aleksandry Śniegoń-Pawelskiej, wystąpiła też w turnieju singlistek, ale w 1. rundzie uległa rozstawionej z nr 8. Amerykance Thei Frodin 6:3, 3:6, 2:6.

◼ Ikona wróci

Serena Williams nie wyklucza powrotu do tenisa - przekazała w jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych. 23-krotna triumfatorka wielkoszlemowa na początku grudnia została przywrócona na listę zawodniczek objętych ścisłym nadzorem organów antydopingowych. W środę w programie „Today”, zapytano Williams o powrót do cyklu WTA. 44-letnia była tenisistka nie potwierdziła tego, ale też nie wykluczyła. - Bawię się i cieszę życiem. To nie jest kwestia „tak” czy „nie”. Nie wiem, po prostu zobaczę, co się stanie - przyznała Amerykanka.

Serena ostatnie spotkanie rozegrała podczas wielkoszlemowego US Open w 2022 roku. Jej starsza siostra, 45-letnia Venus, otrzymała „dziką kartę” do tegorocznej edycji Australian Open, ale odpadła w 1. rundzie. Do cyklu wróciła w lipcu, po prawie dwuletniej przerwie.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się