Szacunek...
CZWARTA TERCJA - Włodzimierz Sowiński
Organizatorzy i główni aktorzy siatkarskich widowisk lubią się chwalić niecodzienną atmosferą na widowni. Pewnie przedstawiciele innych gier zespołowych trochę zazdrosnym okiem patrzą na to, co się dzieję w siatkarskich halach. Na lodowiskach, niemal na wszystkich, też panuje gorąca atmosfera, ale głównie z udziałem miejscowych kibiców, jednak są wyjątki i chyba można byłoby się pokusić o kolejne.
Gdy oddawano Stadion Zimowy w Sosnowcu prezydent miasta Arkadiusz Chęciński zapowiedział, że będzie on otwarty dla kibiców przyjezdnych. I owszem, kilka razy pojawili się fani z Oświęcimia czy z Jastrzębia (jak dobrze pamiętam), by wspierać swoją drużynę. W sobotę tyscy organizatorzy meczu GKS – Polonia również zdecydowali się na obecność Bytomian na trybunach. Fani Królowej Śląska zajęli miejsce w jednym z sektorów i nie szczędzili gardeł, wspierając swoich hokeistów. Tyscy kibice wcale nie chcieli być gorsi i obie grupy stworzyły efektowne widowisko, a po końcowej syrenie obie drużyny dziękowały kibicom i długo zjeżdżały z tafli. Kibice dziękowali hokeistom i jednocześnie skandowali: hokej dla kibiców! Trudno im nie przyznać racji, bo po raz kolejny ich zachowanie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.
A hokeiści? Na pewno byli zaskoczeni atmosferą na trybunach, co na każdym kroku podkreślali. - Poziom sportowy dorównał atmosferze na trybunach. Jestem pod wielkim wrażeniem kibiców Polonii, którzy nie ustawali w dopingu, a nasi natychmiast do nich dołączyli i mieliśmy dwa widowiska - jedno na lodzie, zaś drugie na trybunach, a to niezwykle budujące zjawisko. W tym meczu zapachniało play offem – mówił kapitan tyskiego GKS-u Filip Komorski, który w swojej karierze widział już niejedno.
Oczywiście, doskonale zdaję sobie sprawę, że wiele - nie tylko derbowych - meczów jest podwyższonego ryzyka i nie wyobrażam sobie, by na trybunach zgromadzili się kibice dwóch sąsiadów, grających o najwyższe cele.
Już teraz z zaciekawieniem czekam na mecz Polonii i GKS-u w trzeciej rundzie w Bytomiu. Może na skromnych trybunach lodowiska im. Braci Nikodemowiczów znajdzie się miejsce dla tyskiej grupy fanów, bo podczas widowiska sportowego wsparcia potrzebuje jedna i druga drużyna. W minioną sobotę w Tychach właśnie to miało miejsce! Szacunek dla fanów i hokeistów...
