„Święta wojna” dla Płocka
Orlen Wisła Płock na swojej hali wygrała z Industrią Kielce.
Fot. PAP
Starcia ekip z Płocka i Kielc zawsze przynoszą wiele emocji, szczególnie patrząc na ostatni sezon, gdy to Wisła zdetronizowała zespół prowadzony przez Tałanta Duszabajewa. Wicemistrzowie Polski jechali więc do hali rywala po prestiżowe zwycięstwo. Zaczęło się dobrze dla Kielczan, ponieważ Arkadiusz Moryto otworzył wynik spotkania. Długo jednak radość Industrii nie trwała.
Gospodarze szybko doprowadzili do wyrównania. Problemy gości zaczęły się w 21 minucie, przy stadnie 12:11 dla Wisły, gdy Jorge Maqueda otrzymał najpierw czerwoną, a następnie niebieską kartkę. Gospodarze wówczas powiększali przewagę, a na przerwę schodzili z czterema bramkami przewagi. Długo ten stan rzeczy utrzymywał się w drugiej połowie. W końcówce Industria doskoczyła do Wisły na dwa punkty. W dodatku gospodarze także mieli problem. Czerwoną kartę otrzymał Mirsad. Terzić. Ostatecznie Wisła wykorzystała błędy rywali i wygrała z Industrią.
(pt)
SUPERLIGA MĘŻCZYZN
Orlen Wisła Płock - Industria Kielce 29:25 (18:14)
