Superstrzelec z Kansas

W piątek w polskiej reprezentacji zadebiutuje zapewne Jerrick Harding. Amerykanin nie uniknie porównań z Jordanem Loydem.

Na zgrupowaniu w Gdyni Harding uczy się reprezentacyjnych zagrywek oraz poznaje pierwsze słowa w naszym języku. Fot. Facebook Kosz Kadra

REPREZENTACJA POLSKI

Harding polski paszport otrzymał jeszcze w lipcu. Wtedy w sztabie kadry zapadła decyzja, że to jednak Jordan Loyd pojedzie na EuroBasket. Decyzja raczej słuszna, bo Amerykanin zagrał wybitnie i to głównie jego zasługa, że Polacy skończyli turniej na bardzo wysokim szóstym miejscu. Wydawało się, że w tym okienku każdy z Amerykanów zagra po jednym spotkaniu, ostatecznie uznano, że Loyd może skoncentrować się na występach w klubie, a oba mecze w kadrze będą dobrym testem dla Hardinga.

Wierzą, że pomoże

Zawodnik pojawił się na zgrupowaniu w Gdyni. Jest wyraźnie podekscytowany nowym etapem w zawodniczej karierze. Zdjęcia z pierwszego treningu w biało-czerwonej koszulce zamieścił na swoim Instagramie. - Cieszymy się że do nas dołączyłeś - tak powitał nowego kolegę Mateusz Ponitka, kapitan polskiej kadry. - Wierzymy, że naprawdę możesz nam pomóc. Znamy twoją jakość - powiedział na pierwszym spotkaniu w szatni.

Między oboma Amerykanami różnic jest sporo. Loyd jest przede wszystkim znacznie starszy, ma już 32 lata, podczas gdy Harding dopiero 27. Za Loydem przemawia doświadczenie, grał w kilku bardzo mocnych ligach, od kilku sezonów występuje na parkietach Euroligi. To zapewne doświadczenie przeważyło, że to Loyd pojechał na EuroBasket.

Harding wciąż się uczy, choć niewątpliwie jest znakomitym i bardzo pojętnym uczniem. Jest przede wszystkim znakomitym strzelcem - w poprzednim sezonie został królem strzelców piekielnie silnej ligi hiszpańskiej, ale trzeba dodać, że grał w zespole (MoraBanc Andorra), który nie dał rady zakwalifikować się nawet do fazy play off. Nie zmienia to faktu, że ten dynamiczny, leworęczny strzelec bez większego wysiłku potrafi rzucić nawet 30 punktów bardzo dobrym rywalom. Loyd wydaje się graczem bardziej wszechstronnym, solidniejszym w obronie. Harding to przede wszystkim egzekutor. - Loyd to świetny zawodnik, ale ma 30 lat, więc nie możemy zakładać, że będzie występował w kadrze tak długo, jak A.J. Slaughter, który w momencie przyznawania polskiego paszportu miał 27 lat. Patrzymy perspektywicznie, nie tylko na akcję "Eurobasket", ale i kolejne eliminacje. To jest naturalny trend od lat, że reprezentacje europejskie pozyskują kilku obcokrajowców. Stąd pomysł na 26-letniego Hardinga. Potrzebujemy gracza na okienka FIBA, w których zawodnicy z Euroligi nie zawsze występują z powodu kolizji terminów - tłumaczył w sierpniu Grzegorz Bachański, szef PZKosz.

Rekord niepobity

W sprowadzaniu obu Amerykanów pomagał Rafał Juć, skaut Denver Nuggets. Co ciekawe, Hardinga reprezentuje ten sam agent, który w portfolio ma Sochana. To Litwin Deiruas Visockas.

Harding jest wychowankiem Weber State University w Ogden w stanie Utah, w barwach uczelnianego zespołu Wildcats jako student drugiego roku zdobył 46 punktów w meczu z Montana State i ustanowił nowy rekord klubu. Był najlepszym strzelcem zarówno w liceum, jak i na uniwersytecie. W 2020 roku nie został wybrany w drafcie NBA, wtedy na przeszkodzie stanęła pandemia koronawirusa, odwołano wszelkie obozy oraz letnią ligę NBA. Wyjechał za ocean. W Europie pierwsze kroki stawiał w raczej przeciętnej lidze czeskiej, był zawodnikiem klubu ERA Basketbal Nymburk. - To było naprawdę dobre doświadczenie. Czuję, że bardzo się rozwinąłem nie tylko jako zawodnik, ale i jako człowiek. Byłem milion mil od domu i bywały chwile, kiedy czułeś się samotny i przygnębiony. Czuję jednak, że wykonałem świetną robotę, próbując zanurzyć się w tej kulturze, wyjść i ją eksplorować - opowiadał potem w wywiadach. W Czechach spędził dwa lata. Wrócił do USA i próbował swoich sił na obozie letnim NBA w ekipie Dallas Mavericks. Wydawało się, że dostanie przepustkę do ligi, bo w 5 meczach letniej ligi zdobywał średnio 13,8 punktu i 4 asysty. - To było naprawdę świetne doświadczenie móc grać przeciwko chłopakom na tym poziomie. Czuję, że grałem całkiem nieźle. Miałem okazję się pokazać, to było wspaniałe - komentował.

DO NBA go jednak nie wybrano. Strzelecki instynkt to było za mało. Harding wrócił do Europy, ale tym razem do znacznie silniejszej ligi hiszpańskiej. Najpierw był zawodnikiem Manresy, a ostatnio MoraBanc Andorra. Znowu błyszczał jako strzelec, miniony sezon skończył ze znakomitą średnią 20 punktów w meczu.

W Gdyni pierwszy raz

Latem Harding dołączył do litewskiego Rytasu. Jak dało się tej klasy gracza ściągnąć do Wilna? - Monitorowaliśmy Hardinga od połowy sezonu. Nie było żadnych konkretnych rozmów, tylko marzenia o tym, jak wspaniale byłoby mieć go u nas. Skupialiśmy się na nim latem, prowadząc wiele rozmów i spotkań zdalnych. W końcu doszliśmy do porozumienia. Oczekujemy, że będzie wnosił taki wkład w ofensywę, jak w ACB. To wszechstronny zawodnik, gotowy do ciężkiej pracy i pomagania drużynie w wygrywaniu - tłumaczy Artūras Jomantas, dyrektor sportowy Rytasu na oficjalnej stronie klubu.

W Wilnie nie żałują. Harding to obecnie najlepszy strzelec Ligi Mistrzów, w niedawnym spotkaniu Rytasu w Warszawie to on w zaciętej końcówce poprowadził swój zespół do wygranej.

W piątek w Polsat Plus Arenie w Gdyni Polska zagra z Austrią. To pierwszy mecz w ramach długich kwalifikacji do mistrzostw świata w Katarze w 2027 roku. Harding prawie na pewno pojawi się na boisku, zapewne w pierwszej piątce. Przed nim trudne zadanie, bo kibice będą porównywać go z Loydem. Na początek czeka go przyspieszony kurs polskiego.

Tymczasem kibice już wymyślają polskobrzmiące nazwiska dla nowego kadrowicza. W Internecie można znaleźć m.in. Hardinsky albo Hardy. Janusz Hardy.

(pp)

JERRICK HARDING

Urodzony 13 kwietnia 1998 w Wichita, Kansas
Wzrost: 185 cm
Pozycja: rzucający obrońca
Kluby: Nymburk (2020-2022), Manresa (2022-2023), MoraBanc Andorra (2023-2025), Rytas Wilno (2025-nadal)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się