Strzelecka niemoc

Sporo uwag po porażce z ŁKS-em Łódź miał do swoich piłkarzy Marcin Włodarski. Najważniejsza z nich dotyczyła zbyt małej liczby oddawanych strzałów. Trener był pytany też o Daniela Pietraszkiewicza.

Z Danielem Pietraszkiewiczem (jasna koszulka) wiązano w Bielsku-Białej duże nadzieje... Fot. Krzysztof Dzierzawa / Press Focus

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

Ciężko to przełknąć. To trochę niespotykane okoliczności, bo można stracić bramkę ze stałego fragmentu gry, jakby nam strzelili w pierwsze tempo z głowy, to nie jesteś w stanie się temu przeciwstawić. Ale strzelili po naszym niefortunnym wybiciu i niecelnym uderzeniu, a piłka – taki „szczur” – wpadła od słupka. Czasem tak bywa, ale boli jeszcze bardziej, bo stało się to w doliczonym czasie gry – przeżywał trener bielskiej drużyny.

Brakowało tego czegoś

– Wiedzieliśmy, jak będzie grał ŁKS. W pierwszej połowie wyglądaliśmy naprawdę dobrze, tworzyliśmy sytuacje, które powinniśmy zamienić co najmniej na celne strzały. Niestety zawsze brakowało tego czegoś – albo mijaliśmy się z piłką, albo podejmowaliśmy złe wybory. W drugiej połowie, po niezłym początku, wycofaliśmy się i graliśmy zbyt bojaźliwie. ŁKS ruszył do przodu, a my oddaliśmy inicjatywę. Było to widać, bo w ostatnich dziesięciu minutach ciężko nam się było odepchnąć od własnej bramki – analizował Włodarski.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę na brak zimnej krwi pod bramką rywali i rozpamiętywał sytuację Marcina Urynowicza z 56. minuty. Pomocnik oddał strzał zza pola karnego, ale był on bardzo niecelny. – Wyczyściliśmy przedpole, ale po raz kolejny nie trafiliśmy w bramkę. Jeszcze w doliczonym czasie gry wyszliśmy dwa na jeden w polu karnym, ale była to taka sytuacja „na aferę” – dodał.

Pokaże, że zasługuje?

Podczas konferencji padło pytanie o Daniela Pietraszkiewicza, z którym wiązano duże nadzieje. W minionym sezonie zawodnik błyszczał na drugoligowych boiskach w barwach Sandecji Nowy Sącz  – wystąpił w 35 ligowych spotkaniach, w których zdobył siedem bramek i zanotował aż 15 asyst. Został najlepszym asystentem całej ligi i był wybrany do jedenastki sezonu. Po transferze wystąpił w sześciu spotkaniach i zanotował asystę. Od początku września, gdy zagrał 10 minut w spotkaniu z Polonią Bytom, nie podniósł się z ławki. Włodarski był pytany o jego dyspozycję, zwracano uwagę, że nie wyróżnia się nawet w czwartej lidze w rezerwach.

– Chyba odpowiedział pan sobie trochę na to pytanie. Żeby dostać szansę, trzeba być w odpowiedniej dyspozycji – odpowiedział Włodarski. Dopytywany o to, czy kibice mogą liczyć na przesunięcie skrzydłowego wyżej, wyjaśnił, że myślał o tym. – Jest taki pomysł, żeby spróbować dać go na „dziesiątkę”. Zanim to nastąpi, musi jednak odnaleźć swoją optymalną formę. Kiedy schodzi do drugiego zespołu, musi pokazać sztabowi oraz kolegom z drużyny, że w pełni zasługuje na ligowe minuty. Wtedy tych szans dostanie więcej.

Mają z tym problem

Ograniczona rola Pietraszkiewicza wpisuje się w szerszy problem Górali z kreowaniem sytuacji i skutecznością. Podbeskidzie jest czwartym najgorszym zespołem w całej lidze pod względem zdobytych bramek. W ostatnich siedmiu spotkaniach zespół z Rychlińskiego aż czterokrotnie kończył mecz z zerowym dorobkiem bramkowym. W meczu przeciwko ŁKS-owi zespół oddał tylko trzy strzały, w tym jeden celny.

– To za mało, zdecydowanie za mało. Powiedziałem o tym zespołowi. Jesteśmy blisko tego, by strzelić gola, ale żeby tak się stało, musimy w ogóle uderzać na bramkę rywala. Tworzymy akcje, mamy sytuację dwa na jeden i podajemy w poprzek. W pierwszej połowie miała miejsce fajna akcja, w której Lucjan Klisiewicz powinien wyprzedzić przeciwnika i uderzyć do pustej bramki, ale znów brakowało nam pół metra czy metra. Przez takie detale przegrywamy – ocenił Włodarski, który wobec urazu Oskara Tomczyka i Krzysztofa Kolanki oraz powrotu do zdrowia Bartosza Martosza ma ograniczone pole manewru w obsadzie pozycji ofensywnych.

Bartłomiej Kawalec


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się