Strzał Pachy na wagę rozpaczy

Urugwajczyk w barwach hiszpańskiego ligowca dał popalić gospodarzom bardzo polskim elementem gry: zaskoczył ich „centrostrzałem”.

Za dwie sekundy od tej klatki piłka, uderzona przez Pacho Espinę, wpadnie do bramki Jagi... Fot. Michał Kość / Press Focus

Kiedy kilka tygodni temu Rayo podejmowało Lecha, rozstrzygnęło – na swą korzyść – losy rywalizacji w kilku doliczonych przez arbitra minutach. W Białymstoku zrobić to mogło już w pierwszym kwadransie.

Hello, jestem Camello!

Sergio Camello najwyraźniej umknął przedmeczowym analizom sztabu szkoleniowego Jagi. W zasadzie trudno się temu dziwić: w tym sezonie w LaLiga przebywał na murawie ledwie 255 minut, ostatniego gola na boiskach hiszpańskiej elity strzelił... w połowie stycznia tego roku. Duet stoperów białostockich potrzebował zatem właśnie wspomnianego kwadransa, by odnotować obecność snajpera rywali na murawie. A on w tym czasie nie tylko „ostemplował” oba słupki bramki gospodarzy, nie tylko strzałem głową przetestował Sławomira Abramowicza, ale i pokonał go „dzióbnięciem” piłki zakręcanej w światło bramki przez Alvaro Garcię! To było mocne przywitanie się Camello z kibicami na Chorten Arenie.

Zimna krew Jesusa

Zanosiło się więc na spotkanie pod pełną kontrolą gości i... de facto przez prawie 40 minut tak właśnie ono przebiegało. Sygnałem, że Jagiellonia się budzi, był obroniony przez Augusto Batallę strzał Afimico Pululu w 41. minucie. 180 sekund później było już 1:1: Jesus Imaz – zdobywając 106. gola dla Dumy Podlasia - z zimną krwią wykorzystał zamieszanie w polu karnym gości po centrze Bartłomieja Wdowika z rzutu wolnego. W doliczonym czasie tej odsłony – znów po wolnym – obrońca Jagi odnalazł w „szesnastce” przyjezdnych Bernardo Vitala. Portugalczyk jednak marnie wykończył tę akcję...

Mazurek pełen smaku

Początek drugiej części był... odbiciem lustrzanym inauguracyjnych minut meczu. Teraz to Jagiellonia ostrzeliwała bramkę gości. Imaz jednak za wysoko, a Pululu – za szeroko. W światło bramki, zmuszając Batallę do efektownej parady, przymierzył jedynie Bartosz Mazurek. To kolejny z arcyzdolnych nastolatków, absolwentów piłkarskiej akademii Jagi. Po Janie Faberskim i Oskarze Pietuszewskim będzie z niego kolejny smakowity kąsek na białostockim „szwedzkim stole” pełnym frykasów! Wielka szkoda, że już w doliczonym czasie gry strzał młodziaka z ostrego kąta zablokowany został przez Pepa Chavarrię. Inna rzecz, że tego piłkarza już wtedy na boisku być nie powinno: nieudolnie prowadzący mecz łotewski sędzia zlitował się nad nim, gdy – z żółtą kartką na koncie – bezpardonowo przewracał Pietuszewskiego...

Naszło, zeszło i weszło

Tak jak nie rozczytali białostoczanie wspomnianego na wstępie Camello, tak zadziwił ich też Pacho Espino. Po niespełna 30 sekundach pobytu na boisku Urugwajczyk zupełnie zaskoczył Abramowicza bardzo polskim elementem spotkań, zwanym pieszczotliwie przez komentatorów „centrostrzałem”. Mówiąc obrazowo: „zeszła” mu ze stopy piłka zagrywana niemal z linii końcowej w pole karne, wpadając w krótki róg białostockiej bramki! Pech i czarna rozpacz gospodarzy, ekstaza gości. - Pacho ma osobowość, serce, energię, pasję, zaangażowanie. Ostatni tydzień był dla niego trudny, ale teraz wszedł w dobrą dynamikę i strzelił bardzo ważnego gola – chwalił podopiecznego Inigo Perez.

Na tego gola gospodarze odpowiedzieć już nie zdołali. Choć porażka nie odbierze im wiosny w europejskich pucharach, trudno będzie myśleć o wdrapaniu się do czołowej ósemki tabeli (a więc i od razu do 1/8 finału). No i 133 tys. euro za ewentualny remis też szkoda...- Uważam, że z obrazu meczu przegrała dziś drużyna zdecydowanie lepsza. To, co zobaczyłem, cieszy, wynik nie – krótko i treściwie podsumował spotkanie Adrian Siemieniec.

(DaL)

◼ Jagiellonia Białystok – Rayo Vallecano 1:2 (1:1)

0:1 – Camello, 6 min, 1:1 – Imaz, 44 min, 1:2 – Pacha Espino, 61 min

JAGIELLONIA: Abramowicz – Wojtuszek (89. Rallis), Vital, Stojinović, Wdowik – Imaz, Flach (68. Romanczuk), Drachal (46. Mazurek) – Pozo (68. Lozano), Pululu, Pietuszewski. Trener Adrian SIEMIENIEC.

RAYO: Batalla – Balliu (60. Pacha Espino), Lejeune, Felipe, Chavarría – Unai Lopez (88. Gumbau), Ciss (80. Valentín), Palazon – Alvaro García (60. De Frutos), Camello (60. Perez), Ratiu. Trener Inigo PEREZ.
Sędziował Edgars Malcevs (Łotwa). Widzów 17534. Żółte kartki: Drachal, Pululu – Chavarría, Camello, Palazon, Ciss.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się