Strażnik Miami
Mika Zibanejad zaliczył hat trick i dwie asysty, czym ustanowił rekord punktowy podczas Winter Classic.
Napastnik NY Rangers, Mika Zibanejad, był gwiazdą Zimowego Klasyku w Miami. Fot. NHL.com
NHL
Komplet publiczności (36152) zgromadzonych na LoanDepot Park, stadionie drużyny baseballowej Miami Marlins, podczas Zimowego Klasyku (Winter Classic), miało prawdziwą ucztę, choć może nie do końca, bo Florida Panthers, obrońcy Pucharu Stanleya, nie sprostały New York Rangers 1:5 (0:2, 0:1, 1:2). To był pierwszy mecz NHL rozgrywany na świeżym powietrzu na Florydzie i zapisano w nim niecodzienną historię.
Niewątpliwie gwiazdą tego widowiska był 32-letni Mika Zibanejad, który uzyskał hat trick (16 min, w przewadze, 21 i 59, w osłabieniu o pustej), grający dla Strażników od lipca 2016 r., a to nie wszystkie osiągnięcia reprezentanta Szwecji, który niebawem zaprezentuje się podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, bo miał jeszcze asysty przy bramkach Artemiego Panarina (19 i 53, w przewadze). Tym samym poprawił rekord czterech punktów w Zimowym Klasyku ustanowiony przez Jordana Kyrou (St. Louis Blues) w 2022. Igor Szestiorkin obronił 36 strzałów, a pokonał go jedynie Sam Reinhart (43, w przewadze). Mike Sullivan, trener zwycięzców, rozpływał się z zadowolenia nad postawą zespołu, a zwłaszcza duetu Zibanejad – Panarin. Oba zespoły mają po 45 pkt i zajmują odległe lokaty, ale w tabeli Konferencji Wschodniej panuje spory ścisk i do prowadzącej Błyskawicy tracą raptem 8 „oczek”.
Hokeiści Colorado Avalanche nie zamierzają zwalniać tempa i odnieśli 10. zwycięstwo z rzędu - tym razem na wyjeździe z Carolina Hurricanes 5:3 (0:1, 1:2, 4:0), a o wyniku zadecydowała ostatnia odsłona. Nathan MacKinnon, lider Lawiny, zdobył gola na 18 sek. przed końcem, kierując krążek do pustej bramki i asystował przy trzech golach: dwóch Brocka Nelsona (42 i 48, oba w przewadze) oraz Gabriela Lnadeskoga (22). Ponadto na listę strzelców wpisał się Jack Drury (42). Zespół z Denver jest zdecydowanym liderem tabeli i ma 69 pkt, wyprzedzając Minnesotę – 58 i Dallas – 57.
Piątek: Florida – NY Rangers 1:5, Anaheim – Minnesota 2:5, St. Louis – Vegas 4:3, Vancouver – Seattle 3:4 po karnych.
Sobota: Carolina – Colorado 3:5, San Jose – Tampa Bay 3:7, Detroit – Pittsburgh 1:4, New Jersey – Utah 4:1, St. Louis – Montreal 2:0, Los Angeles – Minnesota 5:4 po karnych, NY Islanders – Toronto 4:3, Washington – Chicago 2:3 i Vancouver – Boston 2:3 wszystkie trzy po dogrywkach, Edmonton – Philadelphia 2:5, Calgary – Nashville 3:4, Ottawa – Winnipeg 4:2.
(ws)
