Strata za stratą
Końcówka roku w wykonaniu Górników jest fatalna. W dwóch ostatnich kolejkach zabrzanie stracili aż 9 bramek!
Tomasz Neugebauer w walce z Maksymem Chłaniem (z prawej). Fot. Piotr Matusewicz/Pressfocus.pl
GÓRNIK ZABRZE
U Jana Urbana, który z przerwą prowadził 14-krotnego mistrza Polski w latach 2021-25, było tak, że po kolejnych rewolucjach kadrowych jego zespół potrzebował czasu, żeby zaskoczyć i zacząć wygrywać. Jak już zaskoczył, z reguły w listopadzie, na kilka kolejek przed zakończeniem pierwszej części rozgrywek, to nie było na niego mocnych. Przypomnijmy tylko końcówkę 2024 roku… W 7 ostatnich spotkaniach rozpędzona drużyna wygrała sześć razy, tylko raz zeszła z boiska pokonana, żeby 2024 rok skończyć barbórkową wygraną u siebie z liderem Lechem 2:1 i być na 6. miejscu w tabeli. Były nadzieje na dobrą wiosnę, ale po odejściu Damiana Rasaka wszystko się posypało.
Teraz? Trener Michal Gasparik też miał do czynienia z kadrową rewolucją, latem w drużynie pojawiło się przecież kilkunastu nowych graczy. Nie miało to jednak wpływu na dobrą grę od początku rozgrywek. W 9. kolejce Górnicy wskoczyli na pierwsze miejsce. Niestety, ligowa końcówka w wykonaniu jedenastki z Zabrza była fatalna. W czterech meczach zdobyła tylko punkt, a ostatnie dwa wyjazdy - do Radomia i Gdańska - to futbolowa katastrofa. Z rewelacyjnymi w ostatnim czasie Zielonymi trenera Goncalo Feio 0:4, z Zielono-białymi nad morzem 2:5… To, co zespół wyprawiał w obronie, to jest szok dla wszystkich kibiców Górnika. Wcześniej defensywa należała przecież do najmocniejszych punktów zespołu.
- Od początku meczu z Lechią źle graliśmy w defensywie. To, co działo się w drugiej połowie, to czegoś takiego w naszej grze jeszcze nie widziałem, ale to też się zdarza i dlatego wynik jest jaki jest – skomentował wszystko Michal Gasparik.
Górnicy, podobnie jak rok temu w grudniu, kończą jesień z 30 punktami. - Uważam, że ta runda była dla nas dobra, było dużo pozytywnych rzeczy. Początek, kiedy mieliśmy wszystkich zdrowych piłkarzy, był solidny, trzymaliśmy poziom, jednak w ostatnich czterech kolejkach mieliśmy braki kadrowe i zdobyliśmy mniej punktów – wytłumaczył trener Górnika.
zich
Oby tak dalej!
TRZY PYTANIA DO… TOMASZA NEUGEBAUERA, pomocnika Lechii Gdańsk1. Jak skomentuje pan waszą efektowną wygraną z Górnikiem?
- Po pucharowej porażce z Górnikiem we wtorek chcieliśmy mu pokazać, że nie jest z nami tak łatwo. Strzeliliśmy pięć goli, wygraliśmy i bardzo się z tego cieszymy. Ja zaś cieszę się, że grałem, że cieszę się zaufaniem trenera i zaliczyłem asystę (Neugebauer asystował przy trafieniu Wjunnyka na 5:2 – przyp. red.).
2. Przy tej ostatniej bramce dobrze odebrał pan piłkę byłemu klubowemu koledze Maksowi Chłaniowi. Była taka rywalizacja na boisku?
- Maksiu chciał przyjąć tę piłkę, doskoczyłem i ją odebrałem, po czy zagrałem do „Bodzia”. Szacun, że wykorzystał tę sytuację.
3. Dzięki wygranej z Górnikiem jesteście blisko środka tabeli, a jeżeliby doliczyć minus pięć punktów, to niewiele dzieliłoby was od strefy pucharowej! Możecie chyba na koniec roku być zadowoleni?
- Rzeczywiście, widać u nas duży progres od tego poprzedniego sezonu, od poprzednich rozgrywek. Widać dużą pracę wykonaną przez nas, przez sztab szkoleniowy. Trener Carver robi świetną robotę i oby tak dalej!
MECZ PIĄTKOWY
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 5:2 (3:2)
1:0 – Bobcek, 7 min (asysta Cirković), 1:1 – Hellebrand, 35 min (asysta Sow), 2:1 – Sezonienko, 45+4 min (asysta Vojtko), 3:1 – Sezonienko, 45+8 min (asysta Bobcek), 3:2 – Janicki, 45+17 min (karny), 4:2 – Bobcek, 61 min (asysta Cirković), 5:2 – Wjunnyk, 71 min (asysta Neugebauer)
LECHIA: Paulsen 3 – Wójtowicz 4, Diaczuk 5, Rodin 4, Vojtko 5 – Mena 5, Neugebauer 7, Kapić 6, Cirković 7 (69. Wjunnyk 4) – Sezonienko 7, Bobcek 8 (69. Kurminowski 3). Trener John CARVER. Rezerwowi: Weirauch, Awda, Głogowski, Kałahur, Kłudka, Olsson, Pllana, Szczepankiewicz, Carenko.
GÓRNIK: Loska 2 – Szcześniak 3 (68. Kmet 2), Janicki 4, Pingot 2, Janża 4 – Sow 5 (89. Abdullahi niesklas.), Donio 2 (46. Lukoszek 3), Goh 2 (68. Podolski 2), Hellebrand 4, Chłań 3 (83. Dzięgielewski niesklas.) – Liseth 4. Trener Michal GASPARIK. Rezerwowi: Łubik, Bałabuch, Barbosa, Josema, Massimo, Olkowski, Zahović.
Sędziował Paweł Malec (Łódź) – 5. Asystenci: Michał Obukowicz (Warszawa) i Michał Gajda (Łódź). Czas gry - 110 min (62+48). Widzów 9887. Żółte kartki: Neugebauer (45+14. faul), Cirković (54. niesp. zach.), Kapić (56. niesp. zach.), Diaczuk (90+2. niesp. zach.), Rodin (90+2. niesp. zach.) – Dzięgielewski (90+1 faul).
