Strach przed Canarinhos
Poza wyjątkowo słabymi Orłami Kartaginy z grupy F do kolejnej fazy turnieju przeszły trzy mocne drużyny. I cała trójka nie zamierza poprzestać na awansie do 1/16 finału mundialu!
Fot. PAP/EPA Bramka Jana Paula van Heckego (leży) pieczętuje zwycięstwo Holandii z Tunezją.
W grupie F pewne przed ostatnią kolejką było tylko to, że Tunezja zajmie ostatnie miejsce. Holendrzy do spotkania w Kansas City przystąpili jako liderzy, ale musieli potraktować ten mecz poważnie. W razie spadku na drugą lokatę ich rywalem w 1/16 finału byłaby bowiem Brazylia. Ostatecznie Oranje pokonali słabe Orły Kartaginy pieczętując pierwsze miejsce w grupie. Pomarańczowi kontynuują więc swoją niesamowitą serię - nie przegrali 15. z rzędu meczu w mistrzostwach świata, nie licząc rzutów karnych. Ostatniej porażki po 90 lub 120 minutach doznali w finale mundialu w 2010 roku - wówczas po dogrywce 0:1 z Hiszpanią.
W 1/16 finału podopieczni Ronalda Koemana zmierzą się z Marokiem. - Chciałoby się rozegrać mecz dobry od początku do końca. Niedbałe momenty przy rozgrywaniu piłki nie mogą być jego częścią. Następne spotkanie jest pucharowe i za takie chwile można zapłacić głową - przestrzegł Koeman na konferencji prasowej doceniając klasę półfinalisty mundialu w Katarze i triumfatora (po walkowerze w finale) Pucharu Narodów Afryki. - Nie wiem, czy jesteśmy faworytem. To mecz z dobrym, jakościowym rywalem. Przed nami poważny sprawdzian i na niego się przygotowujemy - podkreślił.
W drugim spotkaniu grupy F remis był optymalnym wynikiem dla pogromców reprezentacji Polski w finale eliminacyjnych baraży. I przebieg spotkania pozostawił wrażenie, że Szwedom właśnie o to chodziło. Uważali, aby nie przegrać, bo to mogło oznaczać odpadnięcie z turnieju, ale i nie wygrać, by nie wyprzedzić Japończyków, ponieważ w następnym meczu wpadliby na Brazylię. - Moim zdaniem remis jest sprawiedliwy. Byliśmy lepsi w drugiej połowie. Jeden punkt nas satysfakcjonuje - zapewnił trener Potter na konferencji prasowej w Arlington koło Dallas i dodał, że skoro analiza następnego przeciwnika nie jest możliwa (jeszcze nieznany), to drużyna skupi się na regeneracji. - Niewiedza, kto będzie rywalem, to wyzwanie, któremu stawimy czoła – powiedział.
W tej sytuacji na Canarinhos trafili piłkarze z kraju „Kwitnącej Wiśni”. - Jesteśmy na drugim miejscu zasłużenie. Chcieliśmy awansować i dokonaliśmy tego. Mecz z Brazylią będzie fantastycznym doświadczeniem. Wiemy, że nie jesteśmy bez szans na zwycięstwo. Teraz naszym celem jest przejście kolejnej rundy i będziemy się do tego przygotowywać - zapowiedział selekcjoner Azjatów, Hajime Moriyasu.
Zbigniew Cieńciała
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Tunezja – Holandia 1:3 (0:2)
0:1 – Skhiri, 3 min (samobójcza), 0:2 – Brobbey, 7 min (asysta van Dijk), 1:2 – Mostouri, 54 min (głową, asysta Mejbri), 1:3 – van Hecke, 62 min (asysta Reijnders).
TUNEZJA: Dahmen – Abdi, Talbi, Valery, Ben Hamida (68. Ben Ouanes) – Mejbri, Gharbi (75. Chaouat), Khedira (67. Mahmud), Skhiri, Ben Slimane (68. Asurí) – Mastouri (90. Tounekti). Trener Herve RENARD.
HOLANDIA: Verbruggen – van Dijk, Ake, van Hecke, Dumfries – Gravenberch, Reijnders (72. Kluivert), de Jong (72. Koopmeiners) – Gakpo (84. Lang), Malen (72. Summerville), Brobbey (78. Depay). Trener Ronald KOEMAN.
Sędziowała: Katia Itzel Garcia (Meksyk). Żółte kartki: - . Widzów: 68 391. Piłkarz meczu: van HECKE.
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Japonia – Szwecja 1:1 (0:0)
1:0 – Maeda, 56 min (asysta Doan), 1:1 – Elanga, 62 min (asysta Gyoekeres).
JAPONIA: Z. Suzuki – Seko (75. Watanabe), Itakura (C) (38. Taniguchi), H. Ito – Sugawara, Kamada, Tanaka, Nakamura (74. Nagatomo) – Doan (66. D. Ito), Maeda – Ueda (66. Ogawa). Trener: Hajime MORIYASU.
SZWECJA: Zetterstroem – Lagerbielke, Hien (36. Bergvall), Gudmundsson (88. Nygren) – Bernhardsson (74. Sema), Ayari, Lindeloef (87. Starfelt), Stroud (73. Svensson) – Elanga – Gyoekeres, Isak. Trener Graham POTTER.
Sędziował: Ivan BARTON (Salwador). Żółte kartki: Taniguchi (77. faul) – Hien (31. faul), Gyoekers (85. faul). Widzów 70137. Piłkarz meczu: Anthony ELANGA
